Literatura

Studnia całym twoim światem?

materiały prasowe
„Zielony, Nikt i ktoś" to ostatnia część najlepszego od lat tryptyku dla dzieci w każdym wieku.
Autorką jest Małgorzata Strzałkowska. Ilustratorem – Piotr Fąfrowicz.  Z tak pięknie napisanymi  baśniami  nieczęsto mamy do czynienia. Zobacz galerię zdjęć
„W środku lasu, na porośniętej mchem polanie, znajdowała się stara studnia. (...) Na dnie starej, wyschniętej studni mieszkał Nikt. Nie wiadomo, skąd się tu wziął. Po prostu był i już. Nie opuszczał nigdy swojej kryjówki i chyba nawet nie wiedział, że istnieje coś poza nią. Studnia była całym jego światem". Dopóki do studni nie zajrzał Zielony. Czytaj więcej Tak zaczyna się pierwsza część baśniowego tryptyku Strzałkowskiej. Rzecz o pokonywaniu własnych ograniczeń, o ciekawości świata, o odwadze, o porywaniu się na nieznane, o przyjaźni wreszcie. Dugi tom z serii – „Zielony, Nikt i gadające drzewo" podkreśla, jak ważne jest  odnalezienie własnego miejsca w świecie, i radzi,  by odpowiedzi na najważniejsze pytania szukać tam, gdzie najciszej. Trzecia, najnowsza książka pokazuje, że wszelkie lęki nie pochodzą z zewnątrz, lecz z wewnątrz. A to oznacza, że możemy zapanować nad negatywnymi emocjami i próbować je „wyłączyć".  Proste? Proste. W taki sposób, w jaki prosta, i jednocześnie wieloznaczna, może być baśniowa poezja.
Małgorzata Strzałkowska była moim gościem w programie Biblioteka Małego Człowieka w Polskim Radiu RdC. Słuchacze przekonali się, na żywo i na własne uszy, że to poetka i dama języka polskiego. Z dystansem do siebie i świata, i z poczuciem humoru. Omawiany tryptyk jej autorstwa jest niewielkich rozmiarów współczesną baśnią. Prócz jaskrawo widocznej tu przypowieści o dojrzewaniu i poszerzaniu horyzontów, symboliki typowej dla gatunku, mamy tu też nieokreślony czas i nieokreślone miejsce akcji – co jest także jedną z ważniejszych cech baśni. Konstrukcja zdarzeń fabularnych - nieskomplikowana. Bohaterowie - alegoriami pewnych typów osobowości. Noszą imiona i cechy, które w opowieści dla dzieci mogą nosić zarówno  spersonifikowane zwierzęta, jak i krasnale czy ludki leśne. Ilustrator Piotr Fąfrowicz nadał Zielonemu i Niktowi rysy i kształty przeciętnego człowieka. Całość jest pięknie podana przez wydawnictwo Bajka. Książki w formacie A4 są szyte, w twardych oprawach, szeleszczą stronami  połyskując folią matową i lakierem UV. Typografia – bez zarzutu. Nic dziwnego, że już pierwszą część tryptyku nagrodzono m.in. Dużym Dongiem w konkursie Polskiej Sekcji IBBY, Zieloną Gąską w konkursie Fundacji Zielona Gęś im. K. I. Gałczyńskiego, i Białym Krukiem 2011 w Internationale Jugendbibliothek w Monachium. „Zielony i Nikt" został też wpisany na Listę Skarbów Muzeum Książki Dziecięcej. Najnowsze części też zapewne doczekają się wyróżnień. Tak, to tzw. recenzja 'na kolanach'.  Nic na to nie poradzę  – jestem zachwycona. Metaforyczna opowieść Małgorzaty Strzałkowskiej ma wiele poziomów, można odczytywać ją różnorako, i terapeutycznie. Towarzysząca jej subtelna ilustracja Fąfrowicza wspomaga odbieranie historii w sposób intuicyjny i zmysłowy. Tryptykowi należą się specjalne miejsca w każdej biblioteczce małego człowieka, a autorce - głębokie ukłony. Monika Janusz – Lorkowska
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL