fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Kadrowy chaos na Woronicza

KAPIF
Fotel Szefa Jedynki nieobsadzony. Oprócz Hanny Lis do „Wiadomości” może trafić ośmiu nowych dziennikarzy. Głównie z Polsatu
Nie ustaje zamieszanie związane z roszadami kadrowymi w Telewizji Polskiej po zwolnieniu Małgorzaty Raczyńskiej z fotela szefa Jedynki. Wczoraj prezes TVP Andrzej Urbański powtórzył, że kwota odprawy dla Raczyńskiej podana w zeszłym tygodniu jest nieprawdziwa: – Jeśli więc Małgosia zgodzi się od razu przejść na inne stanowisko, żadnej odprawy nie będzie. A wyraziła wolę dalszej pracy w TVP – powiedział w wywiadzie dla „Super Expressu”.
Jak „Rz” informowała tydzień temu, następczynią Raczyńskiej na fotelu Jedynki ma zostać Dorota Macieja, dotychczasowa szefowa „Wiadomości”. Umowę z nią Urbański miał początkowo podpisać w ostatni piątek. Na kolegium zespołu Jedynki powiedział jednak podwładnym, że potrzyma ich w niepewności do poniedziałku. Ale wczoraj nie zapadła żadna oficjalna decyzja. Mówi się, że powodem opóźnienia jest fakt, iż nadal nie znaleziono nowego szefa flagowego serwisu informacyjnego TVP. Odmówić miał Maciej Wierzyński z TVN 24. Na dziennikarskim rynku pojawiła się także kandydatura Macieja Wojciechowskiego, szefa TVP w Katowicach, ale ten pomysł także upadł. Nadal niejasna jest również sytuacja Jarosława Grzelaka, szefa Agencji Informacji (nadzoruje m.in. „Wiadomości” i „Panoramę”). Przed odwołaniem Raczyńskiej jego następcą miała zostać właśnie Macieja, ale w obecnej sytuacji także na jego miejsce brakuje zmiennika. – Na Woronicza zapanował kadrowy chaos – uważa nasz rozmówca. Nowy szef „Wiadomości” jest pilnie potrzebny, bo serwis w najbliższym czasie czekają radykalne zmiany. „Rz” udało się ustalić, że Hanna Lis i Piotr Kraśko mieliby zacząć prowadzić główne wydanie „Wiadomości” od poniedziałku, 7 kwietnia. Oprócz pary prezenterów w programie może się także pojawić nawet ośmiu nowych członków ekipy. Według źródeł „Rz” chodzi głównie o ekipę „Wydarzeń” w Polsacie, które Hanna Lis opuściła we wrześniu. Ofertę mieli dostać m.in. znani reporterzy Beata Grabarczyk i Tomasz Machała.
Propozycję przejścia do „Wiadomości” otrzymał także Marcin Firlej, korespondent wojenny w TVN 24. Żaden z zainteresowanych dziennikarzy nie chce oficjalnie komentować szczegółów dotyczących swojego przejścia. – Hanna Lis i Kraśko mają mieć decydujący wpływ na kształt „Wiadomości”, ale nie będą pełnić żadnej oficjalnej funkcji kierowniczej. Dlatego czekam na zatrudnienie nowego szefa serwisu zanim podejmę jakąkolwiek decyzję – komentuje jedna z osób, którym złożono propozycję przejścia. Inna dodaje: – „Wiadomości” trzeba spalić, zalać i zacząć budować od nowa. Jeśli nie będzie w nich gruntownych zmian, nie pójdę tam. Hanna Lis nie chce komentować spekulacji na temat reporterów, którzy mają przejść do TVP: – W „Wiadomościach” jest grupa dobrych dziennikarzy, ale ekipa potrzebuje personalnego wzmocnienia, aby odnieść sukces. Serwis jest oczywiście niekwestionowanym numerem 1 na rynku, jeśli chodzi o oglądalność. Chciałabym, aby było tak samo pod względem profesjonalizmu i wiarygodności – ocenia w rozmowie z „Rz”. Macieja czeka na stanowisko po Raczyńskiej. A Urbański ma problem ze znalezieniem szefa „Wiadomości” Nie ustają także dyskusje na temat ewentualnego odtajnienia raportu z audytu TVP wykonanego przez firmę Ernst & Young. Minister skarbu Aleksander Grad, który czytał dokument, zwrócił się w czwartek w tej sprawie do rady nadzorczej TVP. Jej sekretarz Janusz Niedziela podtrzymał wczoraj jednak swoją opinię, którą wyraził w zeszłym tygodniu na łamach „Rz”: – Trudno sobie wyobrazić zmianę klauzuli poufności. Decyzja o utajnieniu raportu została podjęta zasadnie. Choć nie wykluczam innej decyzji rady nadzorczej. Podobnego zdania jest członek rady Krzysztof Czabański: – Moim zdaniem opublikowanie raportu nie wchodzi w grę, ale oczywiście decyzja nie należy do mnie. Typowana na nową szefową Jedynki Dorota Macieja od maja zeszłego roku kierowała zespołem „Wiadomości”. Zastąpiła na tym stanowisku Radosława Rybińskiego (złożył wypowiedzenie po odwołaniu z funkcji prezesa TVP Bronisława Wildsteina). – Gdy Macieja została szefem serwisu, wielu myślało, że Patrycja Kotecka będzie sterowała „Wiadomościami” z tylnego siedzenia. Z czasem jednak Macieja udowodniła, że tak nie jest – opowiada jeden z dziennikarzy. Zanim trafiła do sztandarowego serwisu informacyjnego TVP, Macieja była wiceszefem warszawskiego oddziału Telewizji Polskiej. Wcześniej przez półtora roku współpracowała z redakcją programu Tomasza Lisa „Co z tą Polską?” w Polsacie. Macieja ukończyła Wydział Filologii Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego. Pracę dziennikarską zaczynała od współpracy z działami kulturalnymi pism „Scena” oraz „Stolica”, a pod koniec 1989 r. została reporterką w „Tygodniku Solidarność” kierowanym przez Jarosława Kaczyńskiego. Przez siedem lat – od 1997 do końca 2003 r. – była publicystką tygodnika „Wprost”. W chwilach wolnych od pracy dziennikarskiej znajduje czas na zainteresowania literackie. W 2000 r. wydała książkę „Tygodnie Słonimskiego”. cyb masz pytanie, wyślij e-mail do autora l.cybinski@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA