fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Zanim zainwestujesz, skorzystaj z porad fachowca

Na największe zyski możemy liczyć, kupując grunt rolny z perspektywą zmiany jego przeznaczenia na tereny pod zabudowę jednorodzinną i usługową
Kamil Kopka - doradca ds. nieruchomości w Home Broker
Rz: Czy zakup gruntu to dobra inwestycja? Kamil Kopka: W ciągu najbliższych lat z całą pewnością pozostanie najlepszą formą inwestycji. Oczywiście pod warunkiem właściwego wyboru ziemi spełniającej określone kryteria. Wciąż mamy do czynienia z jednej strony z migracją ludności z miast na obrzeża, a z drugiej z coraz mniejszą podażą atrakcyjnych gruntów pod zabudowę jednorodzinną.
Co trzeba wziąć pod uwagę? Najważniejsze czynniki kształtujące cenę gruntów to czas dojazdu do centrum miasta w tej chwili oraz w przyszłości planowane autostrady, obwodnice, mosty, drogi ekspresowe, bliskość terenów zielonych, bliskość zbiorników wodnych, moda, prestiż. Bardzo ważne jest także sprawne zarządzenie w gminie i przychylność urzędników. Chodzi o zmianę planów zagospodarowania przestrzennego, rozwój infrastruktury, budowanie dróg, sieci wodociągów i kanalizacji, gazociągu itp. Jeśli gmina działa prężnie, wówczas możemy oczekiwać, że infrastruktura w naszej okolicy będzie coraz lepsza. A to spowoduje z kolei, że wartość naszej działki będzie rosła. Kiedy możemy liczyć na największe zyski? Decydując się na zakup odpowiednio wyselekcjonowanego gruntu rolnego z perspektywą zmiany jego przeznaczenia na tereny pod zabudowę jednorodzinną i usługową. Przy takim wyborze należy zdawać sobie sprawę, że jest to inwestycja długoterminowa, przynajmniej na okres od pięciu do dziesięciu lat, która przyniesie nam zyski na poziomie 40 – 50 proc. w skali roku. W jakich lokalizacjach warto kupować? Grunty niedowartościowane rolne i budowlane znajdują się jeszcze 30 – 40 kilometrów od granic dużych miast. Cena jednego metra kwadratowego w tych rejonach jest co najmniej trzy razy niższa, od ceny w rejonach położonych do 10 – 15 km od dużych aglomeracji. Licząc na znaczny wzrost wartości tych terenów w ciągu pięciu – dziesięciu najbliższych lat, inwestorzy decydują się na zakup takich gruntów. Musimy się jednak liczyć z coraz większymi trudnościami na rynku związanymi z wyszukaniem atrakcyjnych gruntów pod zabudowę jednorodzinną. Duży wpływ na to ma niechęć właścicieli do sprzedaży ziemi, którzy liczą na szybki wzrost wartości gruntu, zwłaszcza po zmianie jego przeznaczenia na tereny budowlane. Gdzie znajdują się grunty rolne, które w perspektywie będą odrolniane? W okolicach Warszawy można wymieniać np. gminę Czosnów, która ma ogromny potencjał. Tu w ciągu najbliższych pięciu lat można liczyć na ogromny wzrost wartości. Na południu dobra do inwestowania jest gmina Prażmów, okolice Tarczyna, na wschodzie – okolice Mińska Mazowieckiego. W całym kraju – dobre tereny to te, na których powstają lub są planowane inwestycje drogowe: autostrady, obwodnice. Ważne, aby były to rejony nie przy samych trasach, ale w odległości minimum kilometra od nich. Gdzie ostatnio najbardziej podrożały grunty? W ciągu ostatnich dwóch – trzech lat najbardziej podrożały działki budowlane położone w odległości do 10 – 15 km od granic największych aglomeracji w Polsce. Na tych obszarach zanotowaliśmy wzrost wartości gruntów o ok. 100 procent w ostatnim czasie. W przypadku Warszawy kupienie działki położonej w odległości 10 – 15 km od centrum w cenie poniżej 500 złotych za mkw. jest już prawie niemożliwe. Jednocześnie nie należy się spodziewać, aby na tych terenach dalej postępował dynamiczny wzrost wartości gruntów. Trudno dzisiaj wyobrazić sobie, że grunt, który wyceniany jest na 500 złotych za mkw., za trzy lata będzie warty 1250 złotych za mkw. Jedno jest pewne, że przy inwestowaniu w grunty warto skorzystać z fachowej wiedzy doradców i specjalistów, którzy wskażą nam odpowiedni moment na realizację zysków. Jakie są prognozy na najbliższą przyszłość? Należy przewidywać, że wszystkie miasta będą się rozrastały, ale nie wszystkie będą się rozwijały w takim samym tempie. Do liderów na pewno będą należeć takie ośrodki, jak: Poznań, Wrocław, Trójmiasto. Tam będzie w szybkim tempie przybywać miejsc pracy. Prawdopodobnie część osób, które przyjechały do Warszawy, będzie wracać w swoje rodzinne strony. Będą rosły zarobki i utrzyma się tendencja do tego, żeby ludzie klasy średniej zamieniali mieszkania w mieście na domy pod miastem.rozmawiała
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA