fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prezydent USA

Trump o Bidenie: Zdrajca. Jego agenda pochodzi z Chin

AFP
- Agenda Bidena pochodzi z Chin. Moja agenda pochodzi z USA - mówił Donald Trump w czasie wiecu wyborczego na lotnisku w Winston-Salem, w Karolinie Północnej.

Trump od pewnego czasu oskarża Bidena o długotrwałe wspieranie polityki gospodarczej, która doprowadziła do przenoszenia miejsc pracy z USA do Chin. Chiny stają się w ten sposób jednym z centralnych punktów kampanii wyborczej przed zaplanowanymi na 3 listopada wyborami prezydenckimi w USA.

- Biden to globalistyczny zdrajca, który spędził swoją karierę na niszczeniu amerykańskich społeczności - powiedział Trump.

W odpowiedzi Biden skrytykował Trumpa za karanie amerykańskich rolników i innych branż przemysłu bolesnymi cłami na produkty z Chin.

Były wiceprezydent skrytykował też umowę handlową Trumpa zawartą z Chinami jako nieprzynoszącą korzyści amerykańskiemu przemysłowi, jakie obiecywał Trump.

Karolina Północna to jeden z kluczowych stanów określanych jako "swing states", czyli stany, w których różnica między Trumpem a Bidenem nie pozwala jednoznacznie stwierdzić, który z nich zdobędzie głosy elektorskie w danym stanie.

Reuters zauważa jednocześnie, że Karolina Północna jest stanem, z którego wiele fabryk przeniesiono do Chin i innych krajów Azji w ostatnich 25 latach.

Trump w czasie wiecu oskarżył też Bidena i startującą z nim w wyborach prezydenckich kandydatkę na wiceprezydenta, Kamalę Harris, o utrudnianie starań jego administracji o przyspieszenie dopuszczenia szczepionki na COVID-19 do użycia w USA, co - według Trumpa - stanie się "bardzo, bardzo szybko".

- Próbują robić z tego politykę - mówił Trump.

Biden odpierał te zarzuty twierdząc, że - mając na uwagę historię nietrafnych wypowiedzi Trumpa o epidemii, która zabiła w USA ponad 186 tysięcy osób i kosztowała Amerykanów utratę milionów miejsc pracy - nie można ufać zapewnieniom Trumpa, iż błyskawicznie dopuszczona do użycia w USA szczepionka będzie bezpieczna.

Trump mówił też o Harris, kandydatce na wiceprezydenta Partii Demokratycznej, że "nikt jej nie lubi". - Nie mogłaby nigdy zostać pierwszą kobietą prezydentem. To obrażałoby nasz kraj - przekonywał.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA