Oriol Junqueras został w październiku skazany przez Sąd Najwyższy królestwa na 13 lat więzienia za udział w organizacji dwa lata wcześniej nielegalnego referendum w sprawie niepodległości prowincji. Jednak w maju tego roku został wybrany na eurodeputowanego. Madryt nie uznał jednak jego statusu posła i związanego z tym immunitetu, bo Junqueras nie złożył przysięgi w stolicy królestwa.

Zdaniem TSUE nie było takiej potrzeby, bo samo ogłoszenie wyników głosowania wystarczy, aby uznać go za europosła. Europejscy sędziowie mimo wszystko pozostawili hiszpańskiemu Sądowi Najwyższemu prawo rozstrzygnięcia, czy to oznacza, że Junqueras wyjdzie na wolność.

Wyrok ma też zastosowanie dla trzech polityków Junts per Catalunya, innej katalońskiej partii secesjonistycznej, którzy nie mogli odebrać mandatów europosłów. Chodzi o byłego szefa rządu regionalnego Carlesa Puigdemonta oraz jego współpracowników Toniego Comina i Clarę Ponsati. Wszyscy oni zbiegli do Belgii i Wielkiej Brytanii, ale są ścigani listem gończym przez Hiszpanię. Cała trójka już wystąpiła do europarlamentu o prawo do uzyskania statusu posła. Liczy także na związany z tym immunitet. Wyrok TSUE jest jednak kontrowersyjny, bo oznacza obronę polityków, którzy występowali przeciw zapisom hiszpańskiej konstytucji.