fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Wielka Brytania obawia się "przypadkowej wojny" na Bliskim Wschodzie

AFP
Szef MSZ Wielkiej Brytanii Jeremy Hunt wyraził obawę, że na Bliskim Wschodzie może dojść doi "przypadkowego wywołania konfliktu" w związku z rosnącym napięciem między Iranem a USA.

Arabia Saudyjska poinformowała w poniedziałek, że dwa saudyjskie tankowce padły ofiarą "sabotującego ataku". Iran wzywa do postępowania wyjaśniającego w tej sprawie.

W regionie panuje napięcie po tym jak USA zdecydowały się skierować w pobliże Iranu grupę bojową lotniskowca Abraham Lincoln w związku z - jak mówił sekretarz stanu USA Mike Pompeo - sygnałami wywiadowczymi, że wojska USA w rejonie Zatoki Perskiej mogą paść ofiarą ataku ze strony Iranu lub jego sojuszników.

Sytuacja między Iranem a USA jest napięta w związku z wprowadzeniem przez USA bezwzględnego embarga na import irańskiej ropy (wcześniej z embarga wyłączone było osiem krajów).

Hunt poinformował, że o brytyjskich obawach poinformuje Mike'a Pompeo, który w poniedziałek przebywa z wizytą w Brukseli.

- Jesteśmy bardzo zaniepokojeni ryzykiem konfliktu, do którego dojdzie przez przypadek w wyniku niepożądanej przez obie strony eskalacji - powiedział Hunt, który w Brukseli bierze udział w spotkaniu szefów MSZ krajów UE, które są stronami porozumienia nuklearnego z Iranem.

- Uważam, że potrzebujemy okresu uspokojenia, aby wszyscy zrozumieli jakie jest stanowisko drugiej strony, a przede wszystkim musimy upewnić się, że nie zakończy się powrotem Iranu na drogę do nuklearyzacji, ponieważ jeśli Iran zostanie mocarstwem atomowym, wówczas jego sąsiedzi będą chcieli pójść w jego ślady - stwierdził Hunt.

- Już dziś jest to najbardziej niestabilny region świata i byłby to krok w złym kierunku - dodał brytyjski minister.

Źródło: AFP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA