fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Tusk: W głowie mi się nie mieści

AFP
Mój profesor mówił: uniwersytety są po to, żeby przekraczać pewne granice. I powiedział mi wtedy: nie wiem, czy pana uchronię przed usunięciem z uczelni, ale niech pan przekracza granice - mówił szef RE Donald Tusk podczas uroczystości setnej rocznicy powstania Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu

Podczas rocznicowego przemówienia Tusk odniósł się m.in. do "jednej z wypowiedzi" na Uniwersytecie Warszawskim, która rozpętała burzę i "przysłoniła istotę problemu" - cytuje Onet.pl.

Chodzi o wypowiedź Leszka Jażdżewskiego, redaktora Naczelnego "Liberte!", który mówił o roli Kościoła katolickiego w Polsce.

Jażdżewski powiedział podczas swojego wystąpienia na UW, że "Kościół katolicki w Polsce, obciążony niewyjaśnionymi skandalami pedofilskimi, opętany walką o pieniądze i o wpływy stracił moralny mandat do tego, aby sprawować funkcję sumienia narodu".

- Rywalizacja na inwektywy i złe emocje z nimi nie ma sensu, dlatego że po kilku godzinach zapasów ze świnią w błocie orientujesz się w końcu, że świnia to lubi. Trzeba zmienić zasady gry - mówił naczelny "Liberté!".

Słowa publicysty skrytykował rektor UW prof. Marcin Pałys, ostro ocenił je szef MON Mariusz Błaszczak, twierdząc, że Jażdżewski "godzi w podstawy cywilizacyjne Polski", a minister nauki Jarosław Gowin wystąpienie Jażdżewskiego nazwał "ciemną kartę w historii UW".

W odniesieniu do tego wydarzenia Donald Tusk pytał w Poznaniu: - Ile wolności na uniwersytetach? Po co nam uniwersytety?

- Mój profesor mówił: uniwersytety są po to, żeby przekraczać pewne granice. I powiedział mi wtedy: nie wiem, czy pana uchronię przed usunięciem z uczelni, ale niech pan przekracza granice - mówił szef RE.

- Ta burza wokół uniwersyteckiego wystąpienia nie została zauważona w Brukseli czy innych stolicach. Może dlatego, że w innych miejscach ludzie dzielą się na uczelniach swoimi poglądami - mówił polityk.

Donald Tusk skomentował także fakt zatrzymania i wielogodzinnego przesłuchania Elżbiety Podleśnej, byłej działaczki opozycyjnej, która usłyszała zarzut obrazy uczuć religijnych za kolportowanie wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej w tęczowej aureoli.

Tusk mówił, że informacja ta obiegła świat i zacytował słowa Podleśnej, która, dziękując za wsparcie, napisała też, że powód jej zatrzymania "nie mieści się jej w głowie".

- Powiem szczerze, mnie się to też nie mieści w głowie - mówił Donald Tusk.

- Europa będzie Europą taką, jak ją wybraliśmy i Polska będzie wolnościową demokracją, dopóki nikt nikogo nie będzie straszył, więził za przekonania, myśli czy artystyczną wrażliwość - przekonywał Tusk.

Źródło: Onet.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA