fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekologia

Australia: Milion martwych ryb na brzegach rzek. "Będzie gorzej"

abc.net.au
Nawet milion martwych ryb zostało wyrzuconych na brzeg wzdłuż dorzecza rzeki Murray - to efekt suszy z którą boryka się obecnie Nowa Południowa Walia.

Władze Nowej Południowej Walii szacują, że rzeka Murray i jej główny dopływ, rzeka Darling, wyrzuciły na brzeg co najmniej kilkaset tysięcy martwych ryb, a liczba ta jest obecnie bliska miliona. Jednocześnie władze spodziewają się dalszego spustoszenia w faunie rzek spowodowanego trwającą w Nowej Południowej Walii suszą.

Prognozy pogody wskazują, że temperatura w stanie w nadchodzącym tygodniu nie spadnie - w efekcie dochodzi do obniżenia poziomu wód w rzekach i rozwoju alg w wodach rzek, które pozbawiają ryby tlenu i wytwarzają groźne dla nich toksyny.

- Spodziewamy się kolejnych martwych ryb wzdłuż płaskowyżu Northern Tablelands w tym tygodniu - przyznał przedstawiciel lokalnych władz, Niall Blair.

Sprawa wywołała narodową debatę w Australii. Premier Scott Morrison przyznał, że jest to "szokujące zdarzenie ekologiczne", porównując zdjęcia brzegów rzek pokrytych martwymi rybami do scen apokaliptycznych.

Premier ocenił, że przyczyną katastrofy ekologicznej w Nowej Południowej Walii jest susza.

Jednak eksperci wskazują, że do katastrofy przyczynił się człowiek, który przez lata odprowadzał duże ilości wody z rzek bez żadnej kontroli.

- Martwe ryby i umierające rzeki to nie tylko efekt suszy, to także efekt tego, że pobieramy za dużo wody z naszych rzek - podkreśla John Williams, ekspert od gospodarki wodnej na Australian National University.

Lider opozycji, Bill Shorten, wezwał rząd do stworzenia specjalnego zespołu reagowania kryzysowego. - Nie można ignorować miliona martwych ryb - powiedział Shorten.

Źródło: AFP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA