fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory samorządowe

Warszawa: Wyborcy odchodzą z kwitkiem

obywatel.gov.pl
Część wyborców, którzy chcieli oddać swój głos w Warszawie jako miejscu zamieszkania, odchodzi z kwitkiem z lokali wyborczych. Nie znaleźli się na listach wyborców. To osoby, które zapisywały się na nie przez ePUAP.

Winę za taką sytuację ponosi Ministerstwo Cyfryzacji, które taką rejestrację co prawda umożliwiło, ale system nie pozwala na załączenie niezbędnych dokumentów.

Aby osoba mieszkająca w Warszawie mogła oddać głos w stolicy, powinna dołączyć do internetowego zgłoszenia skan dowodu osobistego oraz umowy najmu albo formularza PIT dowodzącego, że podatki płaci w Warszawie. Tylko komplet tych dokumentów gwarantował, że zgłaszający znalazł się na liście wyborców.

Czytaj także: PKW: 385 incydentów

 

Tymczasem instrukcja obsługi na stronie Ministerstwa Cyfryzacji, którą cytuje Onet.pl:

"Kliknij przycisk Wpisz się do rejestru wyborców.

Zaloguj się na swój profil zaufany.

Wybierz obywatelstwo.

Zaadresuj wniosek — wybierz urząd gminy, w której chcesz głosować.

Podaj dane dokumentu tożsamości — dołącz skan lub zdjęcie tego dokumentu.

Podaj swój adres stałego miejsca zamieszkania/przebywania i zaznacz oświadczenie, że mieszkasz pod podanym adresem.

Sprawdź wniosek i podpisz go elektronicznie. Potwierdzenie złożenia wniosku otrzymasz na swoją skrzynkę ePUAP.

Czekaj na odpowiedź z urzędu".

- nie umożliwia dołączenia skanu wspomnianych dokumentów, oprócz dowodu osobistego.

Po wypełnieniu wszystkich punktów instrukcji otrzymuje się komunikat o poprawnym dokonaniu rejestracji.

Informację tę potwierdza również czytelnik "Rzeczpospolitej". Pan Tomasz Dzido opisuje procedurę rejestracji jako warszawski wyborca i potwierdza, że na stronie obywatel.gov.pl, gdzie instrukcja została zamieszczona, istniała możliwość zamieszczenia skanu tylko jednego załącznika - dowodu osobistego.

Jak pisze nasz Czytelnik, zdarzały się przypadki, że osoba wpisująca się do rejestru wyborców otrzymała maila z prośbą o dosłanie brakujących skanów, ale nie było to regułą.

"Dyrektor mojej Komisji Wyborczej rozmawiała przy mnie z panią z Urzędu Dzielnicy Warszawa Wola, która powiedziała mi, że to nie jest wina urzędu, iż ministerstwo tak skonstruowało stronę. Urząd wymaga takiego dokumentu i umywa ręce" - pisze pan Dzido.

Informacje o podobnym problemie otrzymujemy również z innych miast - m.in. z Wrocławia, Krakowa i Opola.

Pietrzak: Rejestracja wyborców to sprawa gmin

Opisane przypadki tłumaczyła przewodnicząca Krajowego Biura Wyborczego Magdalena Pietrzak. Wyjaśniała, że przez ePUAP można było złożyć wniosek, ale za rejestrację na listach wyborczych odpowiada konkretna gmina.

Pietrzak stwierdziła, że dostarczenie wymaganych dokumentów bezpośrednio do urzędu gminy "przyspieszyłoby procedurę". Jej zdaniem brak nazwisk wyborców na listach jest spowodowany zbyt późnym złożeniem wniosku, w związku z czym gminy nie zdołały na czas zawiadomić poszczególnych osób o odmowie rejestracji w miejscu zamieszkania.

Członkowie PKW nie potrafili określić, jaki jest zakres tego problemu.

Źródło: rp.pl/Onet.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA