fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prezydent USA

USA kontra Iran: Godzina próby dla Teheranu

AFP
Trump chce rzucić Teheran na kolana przy pomocy embarga na ropę.

Trzymajmy się razem, pomagajmy sobie nawzajem – apelował prezydent Hassan Rohani we wtorkowym wystąpieniu telewizyjnym. Wzywał media, islamskie duchowieństwo, parlament oraz wszystkich, których głos liczy się w społeczeństwie, aby pracowali dla jedności społeczeństwa.

Czytaj więcej:

Irański generał: jesteśmy gotowi na wojnę z USA i Izraelem

Celem dramatycznego apelu prezydenta było opanowanie paniki, która ogarnia coraz szersze warstwy społeczeństwa. Niepohamowany spadek wartości waluty sprawił, że rosną gwałtownie ceny wszystkich importowanych towarów. Także produktów krajowych. Bez pracy jest co ósmy Irańczyk, a dochody zatrudnionych zżera inflacja.

W Teheranie i kilku innych miastach demonstrowano przeciwko pogarszającym się warunkom życia.

Nie jest to jeszcze fala protestów, jaka ogarnęła Iran na początku tego roku, w czasie których zginęło ponad 20 osób. Zmienia się charakter protestów.

Świadczy o tym chociażby zamknięcie w tym tygodniu przez dwa dni bazaru w Teheranie. Jak zapewnia cytowany przez agencję Isna Abdullah Esfiandari przedstawiciel władz bazaru, kupcy protestują przeciwko nieokiełznanej inflacji, blokadzie towarów na granicy i brakowi czytelnych taryf celnych.

Przy tym nikt nie ma wątpliwości, że to dopiero początek trudności, gdyż nie weszły jeszcze w życie sankcje USA po wycofaniu się w maju tego roku administracji Donalda Trumpa z porozumienia atomowego z Iranem z 2015 roku. Waszyngton żąda obecnie od swych sojuszników, aby zredukowali do zera import irańskiej ropy do początków listopada tego roku.

Embargo na irańską ropę ma zmusić Teheran do zawarcia nowego porozumienia o rezygnacji z broni jądrowej zgodnego z wolą Waszyngtonu oraz Tel Awiwu.W końcu 70–80 proc. wpływów eksportowych Iranu generuje sektor naftowy. Przedstawiciele administracji Trumpa starają się przekonać Chiny, Indie oraz Turcję, aby przyłączyły się do embarga. W przyszłym tygodniu w region Bliskiego Wschodu udaje się delegacja Departamentu Stanu. Chodzi o to, aby zapobiec niedoborom ropy na rynkach światowych po odcięciu Iranu.

W ocenie Trumpa taki krok ma ostatecznie rzucić Iran na deski. Prezydent jest już teraz przekonany, że jego działania zmusiły już Iran do ważnych ustępstw. – Nie interesują się już tak bardzo Syrią czy Jemenem oraz innymi sprawami. Po trzech miesiącach Iran stał się całkowicie innym krajem – zapewniał niedawno dziennikarzy Donald Trump. – Iran jest gotów do psychologicznej, ekonomicznej i politycznej wojny z USA – odpowiedział na to prezydent Ruhani.

„New York Times” przypomniał słowa lidera Strażników Rewolucji Hosseina Salamiego, który podkreśla, że utrzymywany przez Iran libański Hezbollah ma w swych arsenałach 100 tys rakiet. Z kolei agencje donoszą, że w Syrii zginęło jedynie w ostatnich dniach trzech irańskich żołnierzy walczących po stronie Asada. Zdaniem dziennika cytującego zachodnich ekspertów Iran dokonuje jednak przewartościowania swej polityki zagranicznej, mając świadomość, że nie wytrzymuje finansowo ekspansji w regionie.

Jak informuje Międzynarodowy Fundusz Walutowy, zawirowania gospodarcze w Iranie spowodowały odpływ 27 mld dol. z kraju w ubiegłym roku. Doszło do tego, że ajatollah Ali Chamenei apelował niedawno do obywateli, aby zrezygnowali z wyjazdów zagranicznych, zatrzymując wypływ dewiz z kraju.

Irańczycy starają się obecnie ocalić swoje oszczędności, inwestując w złoto, nieruchomości i samochody. Ceny rosną. „NYT” przypomina, że toyota RAV4 kosztowała przed rokiem 68 tys. dol, a dzisiaj już 100 tys.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA