fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Telewizja

Gorden Kaye - Rene Artois z "Allo Allo" nie żyje

Gorden Kaye, czyli niezapomniany Rene Artois z serialu "Allo Allo" zmarł w poniedziałkowy poranek w wieku 75 lat.

W kultowym serialu Kaye grał obrotnego właściciela kawiarni, ulubieńca pań i bohatera (mimo woli) francuskiego ruchu oporu podczas II Wojny Światowej. Wystąpił także w zagranej ponad 1200 razy teatralnej wersji "Allo Allo".

Urodzony w niedużej miejscowości Huddersfield edukację zakończył na szkole średniej. Imał się różnych zajęć, zanim odkrył aktorstwo. Po kilku rolach teatralnych i radiowych, swoją pierwszą dużą rolę zagrał w operze mydlanej "Coronation Street". Zagrał wiele epizodów i ról drugoplanowych w sitcomach zanim zdobył sławę w 1982 roku jako Rene Artois. Za tę rolę był nominowany do nagrody BAFTA.

Grywał także w rolach szekspirowskich, w BBC i Królewskim Teatrze Narodowym.

W 1990 Kaye uległ poważnemu wypadkowi, który niemal zakończył jego karierę. Podczas huraganu złamany słup tablicy reklamowej spadł na przednią szybę jego samochodu i poważnie zranił aktora w głowę. Jego stan był określany jako krytyczny. Uratowała go wielogodzinna operacja i żmudna rehabilitacja, po której powrócił do zawodu.

Ostatnią rolą Gordena Kaye był... Rene Artois w 2007 roku, w odcinku specjalnym "Allo Allo".

 

Pamięć komika uczciła między innymi Vicki Michelle czyli zmysłowa kelnerka Yvette. "Odszedł kochany przez świat, niesamowicie utalentowany aktor. Nigdy nie będzie następnego Rene" - napisała.

 

- Był bardzo skromny, chronił życie prywatne, ale zawsze był szczęśliwy, gdy mógł się spotkać i porozmawiać z fanami - wspominała aktorka Sue Pollard, z którą występował w radiu BBC w słuchowisku "For Better or for Worse" ("Na dobre i na złe").

 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA