Budownictwo jednorodzinne przeżywa boom. Sprzyjają mu przepisy, nie wyklucza to jednak ich błędnej interpretacji.

Odmawiając uzgodnienia projektu decyzji o warunkach zabudowy na części działki domu jednorodzinnego, starosta ocenił, że nie zostały spełnione warunki określone w ustawie o ochronie gruntów rolnych i leśnych. Teren, na którym miał powstać dom, wymaga zgody ministra rolnictwa na zmianę przeznaczenia gruntów.

Inwestor złożył zażalenie, ale samorządowe kolegium odwoławcze utrzymało w mocy postanowienie starosty.

Czytaj więcej

Dobre sąsiedztwo: spór o warunki zabudowy może ciągnąć się latami

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie inwestor uznał, iż błędnie przyjęto, że decyzja o warunkach zabudowy może odnosić się tylko do całej działki, a nie do jej części, określonej we wniosku. Nie jest zatem konieczna zmiana przeznaczenia całej działki na cele nierolnicze.

WSA uwzględnił skargę i uchylił zaskarżone postanowienie. Skarżący ma rację, że przepisy nie wykluczają ustalenia warunków zabudowy dla terenu będącego częścią działki ewidencyjnej. Budynek jednorodzinny został zaplanowany na gruntach IV klasy, które nie wymagają zgody ministra na odrolnienie.

– Odmowa może być uznana za naruszenie prawa własności – uzasadniła wyrok sędzia sprawozdawca Ewa Osipuk.

Wyrok jest nieprawomocny.

Sygnatura akt: II SA/Ol 85/22