fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świętokrzyskie

Wyróżnienie dla zabytków regionu

Tradycja mówi, że klasztor na Świętym Krzyżu ufundował Bolesław Chrobry w 1006 r. Historyczną jest data fundacji w latach 1102–1138 przez Bolesława Krzywoustego.
Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Klasztor na Świętym Krzyżu i opactwo cystersów w Wąchocku znalazły się na prestiżowej Liście Pomników Historii. Jest szansa, że wkrótce do tego elitarnego grona dołączy też dawny Pałac Biskupów Krakowskich w Kielcach.

– Takich pomników mamy bardzo mało. Wpisanie kolejnych obiektów oznacza nowe klucze informacyjne dla poszukujących i wymagających turystów, którzy mogą z tego powodu przyjechać do naszego regionu – uważa Jarosław Panek, zastępca dyrektora Regionalnej Organizacji Turystycznej Województwa Świętokrzyskiego.

Pomniki historii ustanawiane są od 1994 r. – To jedna z pięciu form ochrony zabytków wymienionych w ustawie. Tym terminem określa się zabytek nieruchomy o szczególnym znaczeniu dla kultury naszego kraju – tłumaczy Marta Rogowska z Narodowego Instytutu Dziedzictwa (NID). Dodaje, iż rangę pomnika historii podkreśla fakt, że jest on ustanawiany specjalnym rozporządzeniem przez prezydenta na wniosek ministra kultury i dziedzictwa narodowego.

Długie procedury

– Z każdym rokiem lista najcenniejszych obiektów sukcesywnie się powiększa, a do dziś to najwyższe wyróżnienie nadano 70 zabytkom – mówi Marta Rogowska. Do tego elitarnego grona mogą dołączać obiekty architektoniczne, krajobrazy kulturowe, układy urbanistyczne lub ruralistyczne, zabytki techniki, obiekty budownictwa obronnego, parki i ogrody, cmentarze, miejsca pamięci najważniejszych wydarzeń lub postaci historycznych oraz stanowiska archeologiczne.

W marcu Lista Pomników Historii wydłużyła się o dwa obiekty ze Świętokrzyskiego. Są to Święty Krzyż ze swoim pobenedyktyńskim zespołem klasztornym oraz przedchrześcijańskie obwałowania kamienne na Łysej Górze. Poza tym na listę wpisano Zespół Opactwa Cystersów w Wąchocku.

– Wniosek o uznanie za pomnik historii opactwa cysterskiego złożył opat cystersów o. Eugeniusz Augustyn O. Cist. w 2013 r., a pobenedyktyńskiego zespołu klasztornego Świętego Krzyża oraz przedchrześcijańskich obwałowań kamiennych na Łysej Górze – przełożony klasztoru o. Zygfryd Wiecha OMI w 2015 r. – mówi Marta Rogowska.

Oba zabytki musiały czekać kilka lat, aby dołączyć do listy. Jak wygląda procedura? Nie jest prosta. Obiekt musi być w rejestrze zabytków. Propozycję trzeba zgłosić do ministra kultury i dziedzictwa narodowego, za pośrednictwem i po zaopiniowaniu przez wojewódzkiego konserwatora zabytków. Później Departament Ochrony Zabytków resortu kieruje zgłoszenie do NID, aby zweryfikował dane z dokumentacji i wydał opinię. I to z nią minister kultury przedkłada zgłoszenie Radzie Ochrony Zabytków, by i ona się wypowiedziała. Po jej pozytywnej opinii Departament Ochrony Zabytków przekazuje dokumentację do NID, który przygotowuje projekt rozporządzenia prezydenta.

– Po analizie Departament Ochrony Zabytków przekazuje projekt rozporządzenia prezydenta ministrowi do ostatecznej akceptacji, a on kieruje do Kancelarii Prezydenta wniosek o uznanie obiektu za pomnik historii. Jeżeli zyska on akceptację, to prezydent w drodze rozporządzenia uznaje obiekt za pomnik historii – tłumaczy przedstawicielka NID.

To jest prestiż

Urzędniczka podkreśla, że uznanie zabytku za pomnik historii jest szczególną formą nobilitacji. Zgłoszone zabytki muszą zachować pierwotną kompozycję przestrzenną lub ulec tylko nieznacznym przekształceniom, poza tym być jednorodne stylowo czy też o czytelnych i zharmonizowanych nawarstwieniach. A także muszą być należycie wyeksponowane w przestrzeni miejskiej lub krajobrazie i zachować pierwotne relacje z otoczeniem.

Dodatkowo muszą być dziełami wybitnych twórców, np. architektów, planistów, architektów krajobrazu, ogrodników, oraz być dobrze zachowane.

Od dwóch lat na wpisanie na listę czeka zespołu dawnego pałacu biskupiego w Kielcach. Dyrektor Muzeum Narodowego w Kielcach, które ma w nim siedzibę, złożył go w 2015 r. Jest szansa, że niedługo i ten obiekt dołączy do listy.

– Wniosek uzyskał już pozytywną rekomendację Rady Ochrony Zabytków przy ministrze kultury. Obecnie w NID opracowywany jest projekt rozporządzenia prezydenta w tej sprawie – tłumaczy Marta Rogowska.

Z regionu o wpisanie na listę stara się też samorząd Sandomierza. Wniosek obejmuje całe Stare Miasto oraz Pokamedulski Klasztor Pustelnia Złotego Lasu w Rytwianach.

Dziś na liście są m.in. historyczny zespół Warszawy z Traktem Królewskim i Wilanowem, Zespół Stacji Filtrów Williama Lindleya czy pole bitwy pod Grunwaldem. Z województwa świętokrzyskiego poza dwoma dopisanymi teraz zabytkami od ponad 20 lat są na niej Krzemionki – kopalnie krzemienia z epoki neolitu koło Ostrowca Świętokrzyskiego. Zostały uznane za pomnik historii w 1994 r.

Urzędnicy ze Świętokrzyskiego przyznają, że znalezienie się na liście to nie tylko prestiż, ale i ułatwiony dostęp do pieniędzy, choćby na remonty. Zdaniem ekspertów dopisanie do Listy Pomników Historii kolejnych obiektów ze Świętokrzyskiego sprawi, że pojawi się tam więcej turystów, także tych poszukujących, którzy chcą zobaczyć wartościowe rzeczy.

– Możemy komunikować im, że są u nas takie obiekty. O ile Święty Krzyż jest doskonale znany, o tyle Wąchock dotąd większości kojarzył się z dowcipami o sołtysie. Teraz więcej osób ma szansę się dowiedzieć, że jest tam Zespół Opactwa Cystersów – mówi dyr. Panek.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: j.blikowska@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA