Świętokrzyskie

Tam, gdzie pomnik ma karp

Pomnik karpia w Rudzie Malenieckiej. Odsłonięto go w 2012 r.
materiały prasowe
Choć Świętokrzyskie nie kojarzy z rybołówstwem, to rybacy i gospodarstwa rybackie działają na tych terenach od bardzo dawna. Teraz z unijnym wsparciem.

Do 150 tys. zł unijnego dofinansowania mogą otrzymać rybacy z kilkunastu gmin objętych zasięgiem Świętokrzyskiej Rybackiej Lokalnej Grupy Działania (ŚRLGD). To pieniądze z Programu Operacyjnego „Rybactwo i Morze 2014–2020".

– O dofinansowanie mogą starać się zarówno osoby fizyczne, jak i właściciele firm z gmin Fałków, Ruda Maleniecka, Słupia Konecka, Kluczewsko, Krasocin, Włoszczowa, Secemin, Moskorzew, Radków, Oksa, Małogoszcz, Słupia Jędrzejowska, Nagłowice, Jędrzejów, Sobków, Sędziszów, Wodzisław i Imielno – wylicza Sylwia Szałach z biura ŚRLGD.

Na co można przeznaczyć pieniądze z dotacji? Na „punkty przetwórstwa lub bezpośredniej sprzedaży ryb. Ale tak, by rosła wartość produktów, tworzone były miejsca pracy, propagowane innowacje w dostawach produktów w sektorze rybołówstwa i akwakultury".

Świętokrzyska grupa podaje, że skupia 31 gospodarstw rybackich w 18 gminach. Stawy zajmują tam łącznie blisko 1392 ha. Rocznie gospodarstwa grupy produkują ponad 704 tony ryb. Są to przede wszystkim karpie, a także pstrągi, szczupaki, tołpygi, amury. Rynek zbytu to okoliczni mieszkańcy oraz odbiorcy hurtowi ze Śląska, Krakowa i Kielc.

– Przeważają u nas stawy karpiowe i ryb karpiowatych. Największe stawy są w Rudzie Malenieckiej – mówi Sylwia Szałach. Dzięki m.in. unijnym pieniądzom powstało wiele nowych stawów. Ciągną się one kilometrami choćby przy wjeździe do Rudy Malenieckiej. W tej też gminie w 2007 r. oddana została do użytku nowoczesna wylęgarnia narybku.

A wszystko zaczęło się jakieś tysiąc lat temu od mnichów z zakonu cystersów. Uważa się, że to oni pierwsi wprowadzili hodowlę ryb w stawach na terenie Polski. Tak było i na obszarze dzisiejszych gmin stanowiących ŚRLGD.

Można tu wyodrębnić dwa skupiska hodowli ryb: obszar Fałkowa, Rudy Malenieckiej i Radkowa oraz obszar Nagłowic i Oksy. W północnej części gospodarkę rybacką rozwinął Felicjan Jankowski, działacz gospodarczy przełomu XIX i XX w. W 1900 r. kupił on dobra Rudy Malenieckiej i zainwestował w hodowlę ryb. Ogłosił konkurs na utworzenie placówki ichtiologicznej. Ogłoszeniem tym zainteresował się Franciszek Staff, znany w Europie biolog, wykładowca biologii i hodowli ryb na Studium Rolniczym Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

W 1912 r. panowie podpisali porozumienie i ogłosili utworzenie Stacji Doświadczalnej Rybackiej w Rudzie Malenieckiej – pierwszej tego typu placówki naukowej na ziemiach polskich. To tutaj wyhodowano odmianę „karpia królewskiego", wpisaną w 2009 r. na listę produktów tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa.

Nic więc dziwnego, że właśnie w Rudzie Malenieckiej w 2012 r. odsłonięto pomnik...karpia królewskiego. Na terenie gospodarstwa przygotowano ścieżkę edukacyjną wokół stawów. Z unijnym dofinansowaniem i przy wsparciu miejscowych hodowców ryb renowację przeszedł budynek, w którym 102 lata temu powstała Stacja Doświadczalna Rybacka, przeszedł renowację. We wnętrzach urządzono sale wystaw. Jeden z pokoi wygląda tak, jakby dawny właściciel opuścił go tylko na chwilę. Nie trudno więc się domyślić, co widnieje w herbie gminy Ruda Maleniecka.

Drugim obszarem chowu i hodowli ryb jest obszar Nagłowice-Oksa. Pierwsze zapisy mówiące o chowie ryb w stawach na tych terenach pochodzą z XII i XIII w. W krótkim czasie hodowla ryb stała się popularna wśród osób świeckich.

Pisał o tym Mikołaj Rej z Nagłowic – miejscowości położonej na terenach dzisiejszej ŚRLGD. W jego czasach ogromną rolę przypisywano obecności stawów, tak ze względów ekonomicznych, jak i przyrodniczych. Takie podejście towarzyszy świętokrzyskim rybakom do dziś.   —it

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL