fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lubuskie

Zygmunt Rafał Trzaskowski, dyrektor generalny firmy Hertz Systems: Kosmos to ciekawe wyzwanie

Sektor kosmiczny dopiero tworzy kadry, nie da się ściągnąć z rynku kogoś, kto zna się na technologii, która ma dopiero powstać
materiały prasowe
Kosmiczne technologie mają coraz więcej zastosowań na ziemi – mówi Zygmunt Rafał Trzaskowski, szef firmy Hertz Systems

Rz: Firma z Zielonej Góry buduje polskiego satelitę?

Zygmunt Rafał Trzaskowski: Przede wszystkim projektujemy i produkujemy cywilne i wojskowe systemy GPS, zintegrowane systemy bezpieczeństwa oraz systemy zabezpieczeń i sieci teleinformatycznych, realizujemy także projekty dla przemysłu kosmicznego. Duża część naszej działalności to wojskowe systemy łączności, lokalizacji i synchronizacji czasu, to wyjątkowo skomplikowane zagadnienia od strony technicznej i użytych supernowoczesnych technologii. Po latach przekształceń doszliśmy do punktu, w którym nasze kluczowe kompetencje związane są z sektorem wojskowym i kosmicznym, te unikatowe doświadczenia, przenosimy również do rozwiązań cywilnych. Ale faktycznie naszym sztandarowym projektem jest udział w budowie europejskiego satelity jako projektu Polskiej Agencji Kosmicznej.

Taka działalność wymaga specyficznych kadr. Nie macie problemu z pracownikami?

Sektor nowoczesnych technologii kosmicznych to obszar, który dopiero tworzy kadry, nie da się ściągnąć z rynku kogoś, kto zna się na technologii, która ma dopiero powstać. Stoimy zatem przed wyzwaniem jak utrzymać i stymulować innowacyjność naszych kluczowych informatyków oraz inżynierów, skąd i jak pozyskać utalentowanych i zorientowanych na rozwój pracowników. Na szczęście robimy tak ciekawe technicznie projekty, że nie brakuje ambitnych, inteligentnych ludzi, którzy lubią rozwój i wyzwania. Zgłaszają się do nas również inżynierowie, którzy pracowali za granicą w najbardziej renomowanych firmach z sektora nowoczesnych technologii, ponieważ znają nasze projekty, deklarują chęć podjęcia współpracy. Poza tym na Uniwersytecie Zielonogórskim, z którym ściśle współpracujemy, powstają nowe wydziały przygotowujące inżynierów, których my zatrudnimy.

Taka działalność wymaga ogromnych inwestycji w badania i rozwój...

W naszej branży „to być albo nie być", przede wszystkim inwestujemy w badania i rozwój, co nie jest bardzo często spotykane w polskich firmach. Jednym z najnowszych projektów jest udział w Zielonogórskim Parku Technologicznym, to dodatkowe powierzchnie dla inżynierów R&D, kolejne miejsca pracy i kolejne innowacyjne rozwiązania. Poza tym funkcjonujemy w sektorze cywilnym i wojskowym, które mają swoją wyrazistą specyfikę i wymagania także co do nakładów inwestycyjnych.

Skorzystacie na planie modernizacji sił zbrojnych?

Plan jest ogromną szansą na rozwój sektora przemysłu zbrojeniowego w Polsce, co za tym idzie Hertz Systems ma szansę stać się jego beneficjentem. Tak naprawdę niezrozumiałe jest, dlaczego dopiero teraz taki plan jest wdrażany, przez wiele lat zamówienia były zamrożone i niewiele się działo, tymczasem polska armia potrzebuje nowoczesnego sprzętu i powinien on być produkowany w Polsce, jeżeli jest to tylko możliwe. Każda inwestycja w rodzimy przemysł zbrojeniowy oznacza nie tylko kontrolę nad produkcją i technologią w sytuacji konfliktu, ale także rozwój gospodarczy, nowe miejsca pracy, wieloletnie inwestycje infrastrukturalne, podatki itd. Tym bardziej, ze polskie firmy poprzez ograniczone budżety zmuszone do niestandardowego, innowacyjnego sposobu działania, przez co uzyskują przewagę konkurencyjną nawet na rynkach światowych. Powinniśmy eksportować nasze produkty i rozwiązania oraz skupić się na budowaniu silnego rodzimego sektora przemysłu zbrojeniowego, skorzysta na tym obronność kraju, armia i podatnicy.

Współpracujecie z samorządami?

Zdecydowanie rośnie świadomość biznesowa urzędników i samorządów, czujemy ich wsparcie i rozumiemy, ze bez pomocy trudniej uprawia się biznes. Wszyscy w regionie jesteśmy zainteresowani rozwojem infrastruktury, nowych miejsc pracy itd.

Jakie dostrzega pan zastosowania technologii kosmicznych na rynku cywilnym?

Większość ważnych technologii cywilnych opracowano na użytek wojskowy, w tym w sektorze kosmicznym. Mogą one być wykorzystane do monitorowania parametrów zdrowia i życia, udzielania błyskawicznej i precyzyjnej pomocy w sytuacji wypadków, klęsk żywiołowych, pożarów itp. W ubiegłym roku zakończyliśmy projekt monitorowania transportu zwierząt, który umożliwia właścicielom lub podmiotom zainteresowanym zdalną obserwację położenia pojazdu, który przewozi zwierzęta. System podaje nie tylko dane telemetryczne (położenie, czas, prędkość), ale dzięki sieci dodatkowych sensorów informuje o parametrach klimatycznych panujących w przestrzeni transportowej, gdzie przebywają zwierzęta oraz informuje o przekroczonych wartościach, jak też o zdarzeniach dotyczących postojów, otwieraniu przestrzeni transportowej itp. Zainteresowana strona może obserwować wykres przebytej trasy na mapie, czy też sprawdzić obecność wymaganych dokumentów (kontrola weterynaryjna).

Przedsiębiorcy coraz częściej współpracują z konkurentami w ramach klastrów czy parków technologicznych. W sektorze kosmicznym to chyba konieczność?

Jesteśmy w konsorcjum z polskimi firmami i instytucjami naukowymi oraz uczelniami pracującym nad zaprojektowaniem polskiego satelity, współpracującego z systemem AIS, czyli monitorowania i komunikacji z obiektami na morzu. W sektorze zbrojeniowym współpracujemy z największymi firmami z USA i Europy, np. Lockheed Martin, zarówno przy realizacjach dużych projektów i kontraktów, ale również, a może przede wszystkim, w obszarze badań i rozwoju. Nasi inżynierowie dostarczają rozwiązania, z którymi często nie radzą sobie duże zespoły liderów rynku światowego.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA