fbTrack

Łódzkie

Łódzkie Towarzystwo Strzeleckie, czyli początki sportu w Łodzi

Tor kolarski KS Społem w Łodzi.
Klub KS Społem
Wiadomo dokładnie kiedy narodził się łódzki sport: 7 czerwca 1824 roku niemieccy majstrowie sukienniczy – pionierzy miejscowego włókiennictwa – założyli Łódzkie Towarzystwo Strzeleckie (Lodzer Bürger Schützengilde).

Rozpoczynał się burzliwy rozwój miasta – jeszcze w 1820 roku Łódź liczyła zaledwie 767 mieszkańców, Polaków i Żydów, jednak w kolejnych sześciu latach ich liczba wzrosła do pięciu tysięcy. Przybywali Niemcy – wkrótce miasto miało stać się ich największym skupiskiem w Królestwie Polskim.

Przybysze przywieźli swoje zwyczaje, w tym zainteresowanie strzelectwem, wywodzące się z popularnych na Zachodzie bractw kurkowych. Pierwsze zawody Lodzer Bürger Schützengilde – strzały do tarczy ze 130 kroków – odbyły się już w dniu rejestracji Towarzystwa.

W tym okresie łódzcy Polacy nie wykazywali jeszcze powszechnego zainteresowania sportem. Wiadomo jednak, że, choć nielicznie, to wstępowali do Łódzkiego Towarzystwa Strzeleckiego – za ich sprawą organizacja była represjonowana w 1830 i 1863 roku, bo polscy członkowie zasilali szeregi powstańców, a w lokalu Towarzystwa gromadzono powstańcze arsenały.

Po upadku powstania styczniowego Towarzystwo reaktywowano, jednak wyłącznie dla obywateli pochodzenia niemieckiego, lojalnych wobec rosyjskich władz.

Ruszyli cykliści

Osadnicy z Zachodu przywozili do Łodzi kolejne dyscypliny – gimnastykę (zwaną wtedy turnerstwem), kolarstwo, tenis. Do nowopowstających klubów wciąż dopuszczano jedynie Niemców.

Tak było z utworzonym w lipcu 1886 roku Towarzystwem Łódzkich Cyklistów (Lodzer Cyklisten Verein), Towarzystwem Cyklistów-Turystów (1895, oddział petersburskiego Touring Club) czy Stowarzyszeniem Sportowym Union (1897, oddział wszechrosyjskiego SS Union).

Podobnie było z obiektami – np. ziemnym torem kolarskim wraz z pierwszym w mieście kortem tenisowym, urządzonymi przez LCV przy ulicy Przejazd.

Polscy cykliści zdecydowali się na fortel i założyli Konsulat Łódzki Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów (pozwalał na to statut WTC) – uznawany dziś za najstarszą polską organizację sportową Łodzi. Był 19 lutego 1889 roku.

Kolejne polskie stowarzyszenie sportowe – gniazdo Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół", powstało dopiero w roku 1905, jednak jego oficjalne dzieje były krótkie – już w roku 1907 władze rosyjskie zakazały polskim stowarzyszeniom gimnastycznym działalności w Łodzi – ich dobra organizacja zaniepokoiła zaborcę. Sokół zszedł do podziemia – działał m.in. pod płaszczykiem Towarzystwa Śpiewaczego „Arfa", a następnie, już nieco bardziej jawnie – jako Towarzystwo Zwolenników Rozwoju Fizycznego.

Szulcowi, czyli ŁKS

Legalizacja polskich stowarzyszeń sportowych nie była łatwa, jednak szacuje się, że do wybuchu pierwszej wojny w Łodzi działało ich jedenaście. Wśród nich znalazł się zarejestrowany w 1909 roku Łódzki Klub Sportowy (początkowo pod nazwą „Łodzianka"), który przyłączył się do mody na piłkę nożną, jaka zapanowała w mieście na początku XX wieku. Liczne drużyny piłkarskie – wciąż przeważnie niemieckie – zawiązywały się samodzielnie i przy działających już towarzystwach cyklistów.

W 1912 roku piłkarze ŁKS doczekali się nawet stadionu, przy ulicy Srebrzyńskiej. Wcześniej musieli grać w pasażu Szulca (dziś aleja 1 Maja), skąd wziął się ich pierwszy przydomek: Szulcowi.

Klub był jednym z założycieli Łódzkiej Ligi Piłkarskiej (Lodzer Fussball Verband), w 1912 i 1913 jego piłkarze zdobyli mistrzostwo Łodzi. Mogli budować legendę, która zaczęła się nie najlepiej, bo od kilku godzin spędzonych w carskim cyrkule. Piłkarze mieli tam trafić podczas pierwszego tournée, gdy jesienią 1909 roku zaproszono ich do Częstochowy na zjazd polskich stowarzyszeń sportowych guberni piotrkowskiej. Powodem były dwie piłki, które uznano za bomby. Sprawę udało się wyjaśnić i ŁKS zdążył na zjazd.

TMRF, czyli Widzew

W 1910 roku powołano Towarzystwo Miłośników Rozwoju Fizycznego, pierwsze na terenie Widzewa stowarzyszenie piłkarskie (dzielnica została włączona do Łodzi na początku XX stulecia). Założycielami TMRF byli pracownicy administracyjni i robotnicy zatrudnieni w zakładach Towarzystwa Akcyjnego Widzewskiej Manufaktury Bawełnianej. Utworzono sekcje piłki nożnej i gimnastyki. W 1911 piłkarze wystartowali w rozgrywkach organizowanych przez Lodzer Fussball Verband, jednak bez sukcesów. Towarzystwo działało do roku 1914.

W 1922 roku pięciu z sześciu założycieli TMRF utworzyło Robotnicze Towarzystwo Sportowe Widzew. Skłania to część kibiców, do wywodzenia historii dzisiejszego Widzewa od stowarzyszenia z 1910 roku.

Nie zgadzają się z tym jednak m.in. Andrzej Bogusz, historyk, kierownik Łódzkiego Muzeum Sportu w latach 1982-98, autor opracowania „Dawna Łódź sportowa" oraz historyk sportu Robert Gawkowski z UW, który ubolewał na łamach „Rz", że historię klubów ustalają działacze i kibice, a nie fachowcy, stosując przy tym zasadę, że „im starszy, tym lepszy".

– W 1932 roku Widzew obchodził dziesięciolecie, a na legitymacji klubowej z 1945 roku, którą mamy w zbiorach, pojawia się rok założenia: 1922 – mówi „Rz" Sebastian Glica, kierownik Muzeum Sportu i Turystyki, oddziału Muzeum Miasta Łodzi. – Dopiero w 1960 roku RTS zaczął odwoływać się do TMRF – obchodzono wówczas pięćdziesięciolecie klubu.

Problem pozostaje żywy, zwłaszcza dla kibiców obu zespołów.

Gra Rubinstein

Jeśli do wspomnianych: kolarstwa, gimnastyki, lekkoatletyki, tenisa i piłki nożnej dodać szermierkę, którą uprawiano od 1896 roku w Towarzystwie Gimnastycznym „Sokół", pojawi się niemal pełny obraz prehistorii łódzkiego sportu.

Kolejne dyscypliny zagościły tu na dobre już po zakończeniu pierwszej wojny światowej. Wtedy też na boiskach pojawiły się pozostałe z zamieszkujących miasto nacji. Działalność rozpoczęły stowarzyszenia żydowskie – sport nie był akceptowany w środowiskach religijnych, dopiero ruch syjonistyczny oraz lewicowe organizacje społeczne i polityczne doprowadziły do powstania pierwszych żydowskich klubów i stowarzyszeń sportowych.

W okresie międzywojennym w Łodzi powołano ich kilkadziesiąt. Nie wszystkie akcentowały sympatie polityczne, ponadto żydowscy sportowcy byli także członkami nieżydowskich klubów i stowarzyszeń sportowych – tak jak jedyny łódzki olimpijczyk pochodzenia żydowskiego w tym czasie, szermierz Roman Kantor, który w chwili występu na igrzyskach w Berlinie (1936 r.) reprezentował w kraju barwy WKS Łódź.

W okresie międzywojennym Żydzi zdominowali tenis stołowy (w 1932 roku ŻKS Makabi został pierwszym drużynowym mistrzem Polski, w Łodzi mieściła się pierwsza siedziba Polskiego Związku Tenisa Stołowego) i szachy (w 1913 roku Akibę Rubinsteina uznawano za najlepszego szachistę świata, w 1930 zdobył w Antwerpii złoty medal olimpiady szachowej, a Polskę doprowadził do zwycięstwa w klasyfikacji drużynowej).

Serwuje Stolarow

Także Rosjanie – jednak w znacznie mniejszym stopniu – zaznaczyli swoją obecność dopiero po pierwszej wojnie. Najsilniejszą rosyjską marką łódzkiego sportu byli tenisiści, Jerzy i Maksymilian Stolarowowie. Starszy z braci, tuż przed przyjazdem do Polski, w 1924 roku, jeszcze jako Gieorgij, wygrał pierwsze mistrzostwa ZSRR w tenisie. Po przyjeździe do Polski obaj byli członkami Łódzkiego Klubu Lawn Tennisowego, zdobywali mistrzostwo Polski w grze pojedynczej. Jerzy triumfował w 1927 roku, a dziesięć lat młodszy Maks – w 1928 i 1929. W latach 1926-31 nieprzerwanie zdobywali krajowe mistrzostwo w grze podwójnej. Dzięki nim Łódzki Klub Lawn Tennisowy zapisał się w historii jako pierwszy drużynowy mistrz Polski w tenisie – triumfował od 1927 do 1932 roku.

– Przed wybuchem pierwszej wojny Rosjanie byli zdecydowanie mniej liczną grupą, pojawili się właściwie dopiero po rewolucji październikowej, gdy przybyła tu biała emigracja – mówi Sebastian Glica. – Nie słyszałem o żadnych rosyjskich stowarzyszeniach sportowych z tego najwcześniejszego okresu. Pojawiają się nawet wątpliwości, czy Łódź rzeczywiście była wtedy miastem czterech kultur.

Bibliografia:

Andrzej Bogusz, Dawna Łódź sportowa 1824-1945, Łódź 2007

Sebastian Glica , Od 1824 roku: opowieść o łódzkim sporcie, Łódź 2013.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL