Wielkopolska

Walka o turystę

Od sierpnia ub. roku w Wielkopolsce powstało pięć nowych hoteli.
Rzeczpospolita, Adam Burakowski
W ciągu roku na mapie regionu pojawiło się kilka nowych obiektów. Powstają kolejne, choć wykorzystanie obecnej bazy należy do najniższych w kraju.

Jak informuje Departament Sportu i Turystyki Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego, od początku sierpnia 2016 r. do końca czerwca 2017 r. do ewidencji obiektów hotelarskich zostało wpisanych pięć nowych hoteli, motel i kemping.

– Dysponujemy informacją o obiektach, które w przyszłości zamierzają stać się obiektami hotelarskimi w rozumieniu ustawy o usługach turystycznych i otrzymały przyrzeczenie zaszeregowania do odpowiedniej kategorii. To tzw. promesa. Dostało ją pięć obiektów, które chcą być hotelami. Trzy z nich zlokalizowane są w Poznaniu, po jednym w Puszczykowie i Białej Panieńskiej. Promesę mają też dwa obiekty, które chcą być pensjonatami – w Lesznie i Białośliwiu – informuje Mariusz Kubiak, zastępca dyrektora Departamentu Sportu i Turystyki Urzędu Marszałkowskiego.

Z budową hotelu z niemal 180 pokojami podzielonymi na strefy dwu- i czterogwiazdkowe ma ruszyć niebawem w centrum Piły firma Arche, na plaży w Margoninie powstaje czterogwiazdkowy hotel Maragonia, a w Katarzyninie, na terenie Parku Krajobrazowego im. gen. D. Chłapowskiego, trwa budowa czterogwiazdkowego hotelu Cztery Wieże.

Kłopot z obłożeniem

Nowe obiekty powstają w województwie, mimo że wykorzystanie miejsc noclegowych sięga tu zaledwie 29 proc. Oczywiście wskaźnik wykorzystania miejsc noclegowych nie rozkłada się równomiernie. Najpełniej, bo w niemal 43 proc., miejsca noclegowe wykorzystywane były w ubiegłym roku w Poznaniu. Wynik wyższy niż przeciętna dla województwa odnotowały również powiat wągrowiecki, Leszno, Konin, a także powiaty średzki, leszczyński i gnieźnieński. Najsłabsze wartości, sięgające zaledwie 12 proc., wskaźnik ten osiągnął w powiatach kolskim i tureckim.

Kiepskie obłożenie to m.in efekt oceny atrakcyjności turystycznej regionu. W raporcie przygotowanym przez Centrum Badań i Edukacji Statystycznej GUS wyznaczono ją na podstawie atrakcyjności turystycznej powiatów. Wielkopolskę w krajowej czołówce reprezentują tylko Poznań – miasto na prawach powiatu – lokujący się na 17. pozycji, oraz powiat poznański, zajmujący miejsce 30. Całe województwo zajmuje w tym zestawieniu pozycję piątą od końca, wyprzedzając jedynie świętokrzyskie, opolskie, lubelskie i łódzkie. To dlatego w strategii rozwoju turystyki województwa do roku 2020 zapisano m.in. działania na rzecz wzrostu atrakcyjności produktów turystycznych i zwiększania wykorzystania bazy noclegowej.

– Samorząd województwa wspiera wykorzystanie miejsc noclegowych w regionie poprzez działania mające na celu wzrost zainteresowania turystów atrakcjami i produktami turystycznymi. Przykładem są działania na rzecz promocji Wielkiej Pętli Wielkopolski oraz te związane z najważniejszym produktem turystyki kulturowej w Wielkopolsce – Szlakiem Piastowskim – podkreśla Mariusz Kubiak.

Problem wakacji

– Dzięki staraniom samorządów w Wielkopolsce jest coraz więcej produktów turystycznych i dlatego poznawanie miejscowych atrakcji coraz częściej wiąże się z noclegiem, a nie tylko ze zwiedzaniem w tranzycie – dodaje Maria Łazarz, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych (PTSM).

Na stronie PTSM figuruje 15 schronisk na terenie Wielkopolski, dysponujących łącznie ok. 770 miejscami. Ich oferta skierowana jest szczególnie do tych, którzy w wyborze noclegu kierują się ceną.

– Schroniska odzyskują klientów mimo dużej konkurencji ze strony hosteli. Tylko w rejonie poznańskiego schroniska przy ul. Berwińskiego działają cztery. Konkurowanie z nimi jest trudne, bowiem hostele nie muszą przestrzegać wielu restrykcyjnych zapisów, którymi muszą się kierować schroniska. Dodatkowo pozwalają swoim gościom na więcej – przyznaje Maria Łazarz i dodaje, że średnioroczne obłożenie schronisk PTSM w Wielkopolsce wynosi 27 proc. i jest nieco niższe niż średnia krajowa.

Poza okresem wakacji schroniska PTSM są przede wszystkim bazą dla szkolnych wycieczek. Coraz częściej ze schronisk korzystają też rodziny z dziećmi i seniorzy.

Klientela hosteli, których w samym Poznaniu jest około 35, jest inna. Jak twierdzi Mariusz Kamiński, menedżer hostelu La Guitarra, w stolicy Wielkopolski największą grupę stanowią klienci biznesowi. Za nimi lokują się studenci pobierający naukę w trybie zaocznym lub weekendowym, a turyści z prawdziwego zdarzenia są na trzecim miejscu. Średnie obłożenie w ciągu roku w La Guitarra przekracza 40 proc., ale nie zawsze jest tak dobrze.

– Wakacje to w Poznaniu słaby okres, niejednokrotnie o połowę słabszy niż w szczytach, które przypadają na wiosenne miesiące od marca do czerwca i jesienne – od września do listopada. W Gdańsku, gdzie prowadzimy drugi obiekt, sezon trwa od marca do przełomu października i listopada – tłumaczy Kamiński.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL