Warmia i Mazury

Kawałek Mazur tylko dla siebie

Warmia i Mazury obfitują w nieruchomości na lato
shutterstock
Działek na lato szukają głównie inwestorzy. W cenie są tereny położone nad jeziorem, przy lesie i plaży.

– Sezon na nieruchomości rekreacyjne właśnie się zaczyna. Klienci planują urlopy. Jeśli nie zagraniczna wycieczka, to może dom przy lesie albo nad jeziorem, gdzie można spędzić kilka kolejnych wakacji – mówi Monika Rudy-Muża, ekspert z Freedom Nieruchomości. – Jeśli się znudzi, zawsze można taką nieruchomość sprzedać.

Marek Klamut z firmy Treeneo ocenia, że popyt na działki rekreacyjne na Warmii i Mazurach jest duży. – Społeczeństwo się bogaci. Ciągle ktoś szuka własnego kawałka Mazur – mówi.

Według Eweliny Strzałkowskiej z Metrohouse nieruchomości wakacyjnych poszukują głównie inwestorzy. – Atrakcyjny grunt planują później sprzedać albo wybudować na działce obiekt rekreacyjny – mówi. – Nie są to jednak nieruchomości, które sprzedają się jak świeże bułeczki – twierdzi.

Z trawnika do wody

Warmia i Mazury, jak zauważa Monika Rudy-Muża, obfitują w nieruchomości na lato. – Wymagania klientów wciąż jednak rosną – zastrzega. – Nie wystarczy już jezioro oddalone o 2 km. Powinno być nie dalej niż 500–1000 metrów, tak by można było tam dojść z małym dzieckiem. Najlepiej, by do wody można było wejść prosto z własnego trawnika.

Znaczenie ma też wielkość jeziora. – Co innego małe jeziorko do łowienia ryb, a co innego duże żeglowne jeziora – mówi Monika Rudy-Muża.

Ewelina Strzałkowska radzi, by wybierając działkę rekreacyjną, zwrócić uwagę na plan zagospodarowania lub warunki zabudowy. – Musimy wiedzieć, co można zrobić na upatrzonym terenie. Nie każdą parcelę będzie można zabudować zgodnie z własną wizją – wyjaśnia. – Ważne są też plany dotyczące sąsiednich gruntów. Może się okazać, że obok powstaną inwestycje uniemożliwiające spokojny wypoczynek.

Koniecznie trzeba też sprawdzić, czy działka nie leży na obszarze chronionego krajobrazu. – To atrakcyjne turystycznie położenie, ale warunki zabudowy w takich miejscach są bardzo restrykcyjne – przestrzega przedstawicielka Metrohouse. – Pamiętajmy też o podatkach. Jeżeli wybudujemy dom letniskowy, to podatek od nieruchomości będzie dużo wyższy niż w przypadku zwykłego domu jednorodzinnego.

Elżbieta Tarantowicz podpowiada, by wybierając zabudowaną działkę, zwrócić uwagę na stan budynku. – Domy bardzo często były stawiane kilkadziesiąt lat temu, więc wymagają gruntownego remontu. Potrzebna jest zwłaszcza wymiana instalacji – zauważa Tarantowicz.

Ziemi nie przybędzie

W ofercie Metrohouse jest drewniany, 28-metrowy domek letniskowy na działce o powierzchni ponad 1,2 tys. mkw., z zarybionym stawem oraz kąpieliskiem. Nieruchomość w miejscowości Kierz niedaleko jeziora Blanki (gmina Lidzbark Warmiński) jest wyceniona na 129 tys. zł.

W Wiknie k. Nidzicy Metrohouse oferuje całoroczny dom na ponad 900-metrowej działce, niedaleko jeziora Omulew. Naprzeciwko jest stadnina koni i zagospodarowana plaża. Za tę nieruchomość trzeba zapłacić 439 tys. zł.

Do wzięcia jest także całoroczny 116-metrowy dom z plażą i pomostem nad jeziorem w Pierkunowie koło Giżycka. Powierzchnia działki: 600 mkw. Cena nieruchomości to 760 tys. zł. Na chętnego czeka też malownicza działka przy lesie, niedaleko trzech jezior, w modnej letniskowej miejscowości Kosewo koło Mrągowa. Działkę o powierzchni 2,5 tys. mkw. wyceniono na 30 tys. zł.

– W urokliwej miejscowości wypoczynkowej Urowo koło Zalewa, pomiędzy jeziorami Kocioł, Kraga, Gil Wielki, Dauby, Jeziorak, na chętnego czeka działka rekreacyjna o powierzchni 1,2 tys. mkw. Cena: 49 tys. zł – podaje Metrohouse.

Marek Klamut komentuje, że ceny działek na Warmii i Mazurach są bardzo zróżnicowane. – Są jeszcze względnie tanie miejsca – mówi. – Trzeba się jednak liczyć z tym, że będą gorzej zagospodarowane, oddalone od mediów. Działka z dobrze utrzymanym domem, z linią brzegową jeziora, to wydatek od 800 tys. zł do 2 mln zł. Ceny w mniej popularnych miejscowościach są niższe. Wielki rozwój infrastruktury na Warmii i Mazurach w ostatnich latach powoduje, że drożeją nieruchomości także w takich lokalizacjach.

– Ceny nieruchomości mogą jeszcze wzrosnąć, wprost proporcjonalnie do wykupu działek. Podaż terenów z linią brzegową przecież się nie powiększy – mówi Ewelina Strzałkowska. – Hamulcem jest kredytowanie takich nieruchomości. Banki niechętnie zabezpieczają się na nieruchomościach rekreacyjnych, a jeśli już, to proponują nie zawsze korzystne warunki – wyjaśnia.

Elżbieta Tarantowicz, ekspert agencji Północ Nieruchomości, zwraca uwagę, że na rynku przybywa głównie niezabudowanych działek. – W ostatnich latach w grunty rolne o dużych areałach inwestowały zarówno osoby prywatne, jak i firmy – mówi. – Działki, podzielone przed zmianą ustawy, są teraz sprzedawane, nierzadko jako grunty w osadzie, która ma w planach budowę dróg, mostów, przystani – opowiada. – Takie tereny inwestycyjne można znaleźć zarówno na Warmii (okolice Starego Olsztyna i Barczewa), jak i na Mazurach (m.in. w Mikołajkach, Ełku czy Wilkasach).

Podkreśla, że więcej nieruchomości rekreacyjnych oferuje Warmia. – Zainteresowanie jest tu mniejsze, zwłaszcza gdy blisko nie ma jeziora – mówi. – Do oferty trafiają jednak naprawdę piękne miejsca w dobrej cenie.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.gawronska@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL