Podkarpacie

Papierosy w węglu, a dziecko w walizce

W 2017 r. na granicy polsko-ukraińskiej funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału SG zrealizowali ponad 2 tys. zleceń dotyczących zatrzymania osób z bazy danych systemu Schengen
Fotorzepa, Paweł Bugira
Sytuacje na przejściu potrafi zadziwiać. Wśród działań Służby Celno-Skarbowej i Straży Granicznej nie brakuje akcji spektakularnych.

Z drobnymi przemytnikami, którzy o kilka kartonów papierosów lub butelek alkoholu przekraczają dozwolone limity, funkcjonariusze spotykają się codziennie. Niewielkie naruszenie przepisów kończy się na ogół kilkusetzłotowymi mandatami. Ale też niemal każdego dnia przytrafiają się próby przestępstw na większą skalę.

Rekordowy przemyt wykryli funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (KAS) na początku października na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Korczowej. W specjalnie spreparowanych pakietach węgla drzewnego znajdowało się ponad pół miliona sztuk papierosów (25 tysięcy paczek). Kontrabanda miała rynkową wartość blisko 350 tys. złotych. Rozpakowanie towaru z ciężarówki trwało kilkanaście godzin.

Funkcjonariusze BiOSG dwukrotnie ujawnili również przemyt melasy tytoniowej do fajek wodnych. W maju zatrzymano 9 ton melasy ukrytej w puszkach po psiej karmie. Wówczas kontrabandę oszacowano na kwotę ponad 5,5 mln zł. W listopadzie udaremniono przewóz ponad 100 kg melasy, a szacunkowa wartość uszczupleń celno-podatkowych wynosi ponad 50 tys. zł.

100 skradzionych aut

Jak poinformowała st. rachm. Edyta Chabowska z Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie, funkcjonariusze Urzędu Celno-Skarbowego na Podkarpaciu ogółem udaremnili przemyt 33 mln sztuk papierosów oraz 7,5 tony tytoniu.

Jednak nie tylko tytoń próbują przewozić przemytnicy. Wystarczy wspomnieć, że w ciągu kilku dni funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Korczowej zatrzymali cztery pojazdy pochodzące z kradzieży o łącznej wartości 238 tys. zł. Natomiast w ciągu całego roku funkcjonariusze udaremnili przewóz grubo ponad 100 skradzionych aut o łącznej wartości 6 mln złotych.

Na straży prawa stoją ramię w ramię nie tylko funkcjonariusze BiOSG i KAS, ale często też policji i prokuratury. W marcu na przykład w wyniku wspólnych działań funkcjonariuszy Straży Granicznej wspieranych przez policjantów CBŚP z Chełma, funkcjonariuszy z Podkarpackiego Urzędu Celno-Skarbowego i Prokuraturę Okręgową w Siedlcach zatrzymano siedem osób oraz zarekwirowano ponad pół tony krajanki tytoniowej, prawie 2 tys. litrów spirytusu oraz bez mała 3 tys. szt. papierosów.

Skrupulatne kontrole

W 2017 r. Parlament Europejski i Rada Unii Europejskiej zaostrzyły przepisy Kodeksu Granicznego Schengen dotyczące zasad przekraczania granic zewnętrznych. Od 7 kwietnia wszystkie osoby przekraczające zewnętrzną granicę podlegają szczegółowej odprawie granicznej. Każdy podróżny jest sprawdzany w krajowych i europejskich bazach danych w celu ustalenia, czy nie jest poszukiwany, nie obowiązuje go zakaz wjazdu na terytorium UE lub też nie został zastrzeżony jako osoba stanowiąca zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa czy porządku publicznego. – Skutkuje to tym, że na naszych granicach Straż Graniczna zatrzymuje więcej przestępców poszukiwanych Europejskimi Nakazami Aresztowania, było też kilkunastu przestępców poszukiwanych czerwoną notą Interpolu – mówi mjr Elżbieta Pikor, rzecznik prasowy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.

4 listopada funkcjonariusze Straży Granicznej z przejścia granicznego w Korczowej zatrzymali 36-letniego Ukraińca poszukiwanego przez Interpol międzynarodowym listem gończym. Mężczyzna jest podejrzany o pobicie obywatela Rosji ze skutkiem śmiertelnym. W bazach informatycznych wpisano adnotację, że jest to osoba szczególnie niebezpieczna.

W Medyce strażnicy zatrzymali natomiast 32-letniego Łotysza poszukiwanego dwoma Europejskimi Nakazami Aresztowania (ENA) wydanymi przez Prokuraturę Generalną Łotwy. Mężczyzna był poszukiwany za kradzież broni oraz za obrót środkami odurzającymi w postaci metamfetaminy. ENA wydano także za 55-letnim Holendrem narodowości afgańskiej, który został skazany w Austrii na karę 15 lat więzienia za przemyt narkotyków. Wpadł w ręce naszych służb na przejściu granicznym w Medyce.

Szczególnie ważne są zatrzymania poszukiwanych czerwoną notą. Oznacza ona najwyższy stopień międzynarodowych poszukiwań i jest informacją dla służb wszystkich krajów, że poszukiwany jest niebezpiecznym przestępcą. Jednym z nich był 25-letni Mołdawianin poszukiwany przez mołdawski wymiar sprawiedliwości za kradzież pieniędzy i złotej biżuterii.

W ciągu roku na granicy polsko-ukraińskiej funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału SG zrealizowali ponad 2 tys. zleceń dotyczących zatrzymania osób figurujących w bazach danych Systemu Informacyjnego Schengen. Oprócz tego zatrzymano ponad 200 osób poszukiwanych przez Interpol, w tym pięciu poszukiwanych na podstawie czerwonej noty.

11 czerwca zniesiono obowiązek posiadania wizy przez Ukraińców podróżujących do Unii Europejskiej. Podstawowym warunkiem jest posiadanie paszportu biometrycznego, a pobyt w ramach ruchu bezwizowego nie może trwać dłużej niż 90 dni w ciągu 180-dniowego okresu. Tylko w ciągu pierwszych sześciu dni obowiązywania nowych przepisów w Bieszczadzkim Oddziale Straży Granicznej w ramach ruchu bezwizowego odprawiono 8,5 tysiąca obywateli Ukrainy.

– Dzisiaj 36 proc. obywateli Ukrainy, którzy przekraczają granicę na Podkarpaciu, posługuje się paszportami biometrycznymi, dzięki czemu porusza się bezwizowo – podaje Elżbieta Pikor.

Przemyt ośmiolatka

Jednym z najbardziej medialnych wydarzeń z tym związanych jest próba przemytu... dziecka w walizce. 50-letnia Ukrainka podróżowała 15 czerwca pociągiem relacji Kijów–Przemyśl. Podczas kontroli granicznej funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej zwrócili uwagę na nerwowe zachowanie kobiety. Okazało się, że w walizce podróżnej cudzoziemka ukryła swojego ośmioletniego syna.

Kobieta już kilka dni wcześniej próbowała wjechać do Polski z dzieckiem. Posługiwała się paszportem biometrycznym, więc mogła podróżować w ramach ruchu bezwizowego, ale jej syn posiadał stary paszport bez wizy – w  związku z czym odmówiono mu wjazdu na teren Unii Europejskiej. Kobieta postanowiła więc przewieźć dziecko w walizce. Podstęp się nie udał. Ukrainka została ukarana mandatem w wysokości 200 złotych za pomoc w nielegalnym przekroczeniu granicy.

Liczne są też przypadki prób nielegalnego przekraczania zielonej granicy. W październiku funkcjonariusze Straży Granicznej najpierw zatrzymali dwóch Marokańczyków i Turka, a kilka dni później kobietę i dwóch mężczyzn z Wietnamu, którzy pieszo przekroczyli granicę między Ukrainą a Polską. Ich celem miały być kraje Unii Europejskiej. W 2017 r. na granicy polsko-ukraińskiej w woj. podkarpackim Straż Graniczna zatrzymała ponad 200 nielegalnych imigrantów. Dominują obywatele Indii, Bangladeszu, Turcji i Pakistanu. Za przerzut często płacą spore sumy – wspomniani Wietnamczycy za transport do Polski zapłacili jeszcze w swoim kraju po 6 tys. dolarów od osoby.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL