Opolszczyzna

Cywilizacja z opóźnieniem wkracza wreszcie do publicznej służby zdrowia

E-usługi, które w prywatnych przychodniach i szpitalach od lat są niezauważalną przez pacjentów normą, powoli i z oporami wkraczają wreszcie do publicznych placówek służby zdrowia. Sytuacja aż prosi się o to, by westchnąć nad tempem ich wprowadzania, ale może lepiej docenić, że samorządom wreszcie udaje się rewolucjonizować archaiczne systemy zapisów i konsultacji.

Umówić wizytę u lekarza przez internet, sprawdzić tam wyniki badań czy uzyskać szybką poradę online, można dzisiaj już w każdej większej sieci prywatnych przychodni. Nie jest to ani nowinka, ani usługa premium, po prostu standard. Mało tego – zapisać się do lekarza (prywatnego) można dzisiaj przez internet, nie będąc klientem żadnej z przychodni prywatnych – taką usługę oferują za darmo portal Znanylekarz.pl, a od ubiegłego tygodnia także portal ABCZdrowie.pl należący do Wirtualnej Polski.

Trudno więc mówić o rewolucji, gdy dopiero dzisiaj analogiczne możliwości zaczyna dawać swoim udręczonym dotychczasowym systemem zapisów pacjentom publiczna służba zdrowia. Nysa jest kolejnym miastem, w którym takie usługi zaczną funkcjonować w tym roku.

Niemniej samorządom należy się jednak mała pochwała. Elektroniczne systemy rejestracji pacjentów, udzielania porad i konsultowania dokumentacji medycznej to samo dobro – pomogą i pacjentom, którzy w gorszy dzień nie będą musieli wystawać w kolejce do rejestracji, i lekarzom, którzy będą mieć błyskawiczny dostęp do całej medycznej dokumentacji konkretnej osoby, co przyspieszy i ułatwi ocenę jej stanu zdrowia.

Nowe technologie (do których nie da się już zaliczyć internetu jako takiego, choć w publicznej służbie zdrowia w tym kraju najwidoczniej jakoś wciąż się zalicza) będą teraz rewolucjonizować medycynę i służbę zdrowia w sposób, którego ostateczne skutki trudno dziś przewidzieć. W Skandynawii całe bazy kart zdrowia pacjentów są już dzisiaj analizowane przez kognitywny (uczący się) system Watson IBM-a, dzięki czemu Watson pomaga lekarzom diagnozować choroby. W Polsce w szpitalu na Banacha w przeprowadzaniu operacji pomagają lekarzom gogle pozwalające na przebywanie w tzw. rozszerzonej rzeczywistości (chirurdzy w czasie operacji mogą sobie zerkać na hologram operowanego organu i precyzyjniej wykonywać swoja pracę). Inteligentne opaski i soczewki już dzisiaj monitorują pracę organizmu i np. poziom cukru we krwi, a już za chwilę zapewne będą w stanie na bieżąco mierzyć także inne parametry.

E-przychodnie i w ogóle e-usługi medyczne to tylko czubek góry lodowej w całym nowym ekosystemie, jaki dopiero powstaje, bazując na nowych technologiach.

Pozostaje tylko mieć nadzieję, że w kolejne kluczowe etapy rozwoju nowoczesnej medycyny po stronie pacjentów polska służba zdrowia będzie wkraczać już o czasie oraz że będzie ją na to stać, bo kosztujące miliony złotych e-przychodnie powstają w kolejnych miastach dzięki wydatnemu wsparciu ze strony środków unijnych.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL