Kujawy i Pomorze

Ku chwale dawnego przemysłu i handlu

Zespół tężni i warzelni w Ciechocinku trafił na listę pomników historii.
shutterstock
Władze Grudziądza i Ciechocinka wierzą, że wpis na listę pomników historii pomoże w promocji i renowacji miejskiego dziedzictwa.

„Celem ochrony jest zachowanie, ze względu na wartości historyczne, naukowe, urbanistyczne i krajobrazowe, zespołu spichlerzy (...) wyróżniającego się oryginalną, zwartą formą architektoniczną, wynikającą z nietypowego usytuowania na wysokiej skarpie, w miejscu murów obronnych oraz unikatową panoramą od strony Wisły" – napisano w uzasadnieniu decyzji o wpisaniu grudziądzkiego zespołu zabytkowych spichlerzy wraz z panoramą od strony Wisły na listę pomników historii.

– Wierzę, że dzięki tej nobilitacji będziemy mogli jeszcze bardziej eksponować ten zabytek, a także pozyskiwać dodatkowe środki na jego renowację – zapowiada Robert Malinowski, prezydent miasta.

Sensacje z XIII w.

Pierwsze spichlerze powstały tu najpewniej przed 1346 r., o czym świadczy dokument datowany na lata 1346–1351 o przekazaniu rzeczonych budynków przez radę miasta do dyspozycji mieszczan. Wiadomo, że około roku 1500 wzdłuż dzisiejszej ul. Spichrzowej stało ich 14, sto lat później – 16. Obecnie jest 26.

Rozciągające się na szerokość starego miasta stanowią świadectwo historii oraz znaczenia miejscowego portu dla handlu na szlaku wiślanym. Tradycje kupieckie miasta robią wrażenie – Grudziądz uzyskał przywileje handlowe 18 czerwca 1291 roku na mocy dokumentu wystawionego przez wielkiego mistrza zakonu krzyżackiego Meinharda z Querfurtu.

Przez stulecia spichlerze wielokrotnie niszczono (np. w 1659 roku, podczas odbijania miasta z rąk szwedzkich, ocalało tylko sześć), jednak były odbudowywane i konserwowane z zachowaniem oryginalnej formy, a czasem z powtórnym użyciem starych cegieł. Obecnie niektóre nadal pełnią funkcje magazynowe, część zaadaptowano na budynki mieszkalne. Kilka zasiedliło muzeum w Grudziądzu. I tak, przy ulicy Spichrzowej 9 mieści się stała wystawa prezentująca dzieje miasta i jego rozwój od średniowiecza do roku 1939. W spichrzach nr 13 i 15 znajdują się stałe ekspozycje archeologiczne i sala wystaw czasowych. Pod numerem 17 mieści się sala edukacyjna, gdzie prezentowana jest również wystawa czasowa „Bronisław Malinowski (1951–1981). Mistrz olimpijski. Lekkoatleta" (mistrz i wicemistrz olimpijski w biegu na 3000 m z przeszkodami, który był zawodnikiem Olimpii Grudziądz).

Sól ziemi

„Celem ochrony pomnika jest zachowanie (...) unikatowego zakładu produkcji soli warzonej w otoczeniu parkowym, kontynuującego działalność z zastosowaniem metod i urządzeń historycznych oraz z ich wykorzystaniem w lecznictwie uzdrowiskowym" – to już uzasadnienie dla zespołu tężni i warzelni soli wraz z parkami Tężniowym i Zdrojowym w Ciechocinku.

Ta historia zaczęła się u schyłku I Rzeczypospolitej, gdy w roku 1772 złoża soli w Wieliczce i Bochni znalazły się pod zaborem austriackim. Rozpoczęto wówczas poszukiwania alternatywnych źródeł – solankę odkryto między innymi we, wciąż polskiej, wsi Ciechocinek. Intensyfikacja prac zmierzających do powstania fabryki soli przypadła już na czasy kongresowego Królestwa Polskiego.

Wybudowane tu w latach 1824–1830 obiekty są efektem wykorzystania nowoczesnych wówczas technologii i rozwiązań konstrukcyjnych, które udało się zgrabnie powiązać z otoczeniem przyrodniczym.

„Szczególnym tego wyrazem są wielkie drewniane tężnie solankowe będące przejawem kunsztu ciesielstwa, a także odzwierciedleniem wrażliwości artystycznej budowniczych. Należy podkreślić zgodność formy dzieła i użytego do jego budowy materiału z wypełnianą przez nie funkcją technologiczną" – zaznaczono w opracowaniu Narodowego Instytutu Dziedzictwa.

W trzech blisko 16-metrowej wysokości tężniach – największej w Europie drewnianej konstrukcji służącej do odparowywania wody z solanki – rozpoczyna się cały proces produkcji ciechocińskiej soli (reakcja fizyczna jest jednocześnie źródłem leczniczego mikroklimatu). Zagęszczona solanka trafia następnie do pobliskich Zakładów Produkcji Zdrojowej, gdzie rozpoczyna się warzenie – tak samo jak dwa wieku temu.

Kolejne kroki

Wygląda, że to nie koniec ciechocińskich starań – Marcin Zajączkowski, przewodniczący rady miejskiej i prezes Przedsiębiorstwa Uzdrowisko Ciechocinek, już zapowiedział starania o wpis na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Szanse oczywiście są – w ubiegłym roku wpis UNESCO uzyskały podziemia Zabytkowej Kopalni Srebra oraz Sztolni Czarnego Pstrąga w Tarnowskich Górach, które miano pomnika historii noszą od roku 2004. Na światowej liście są już Królewskie Kopalnie Soli w Wieliczce i Bochni, staromiejskie zabudowania w Krakowie, Toruniu, Warszawie i Zamościu, zamek krzyżacki w Malborku czy wrocławska Hala Stulecia. Wszystkie te obiekty mają także, rzecz jasna, status pomnika historii.

Inne z kilkudziesięciu polskich pomników, które być może także znajdą kiedyś uznanie UNESCO, to m.in. historyczny układ urbanistyczny śródmieścia w Gdyni, drewniana wieża nadawcza radiostacji w Gliwicach, osiedle robotnicze Nikiszowiec w Katowicach, Kanał Elbląski, zespół zamkowo-parkowy w Łańcucie czy XIX-wieczna osada fabryczna w Żyrardowie.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL