Kujawy i Pomorze

Ludziom żyje się coraz lepiej

Fotorzepa/Robert Sawicki
Dane statystyczne pokazują, że w województwie kujawsko-pomorskim rośnie poziom życia i wynagrodzenia oraz spada bezrobocie. Problemem całego kraju jest jednak spadek liczby ludności, co widać w coraz większej skali.

W województwie kujawsko-pomorskim widać trendy demograficzne, z jakimi niestety zmaga się większość polskich regionów. W 2016 r. mieszkało w nim niemal 2,1 mln osób, przyrost naturalny na 1 tys. osób wyniósł -0,33, a saldo migracji wewnętrznych i zagranicznych na pobyt stały, także na 1 tys. ludności – znalazło się również na minusie (-0,78). Póki co oznacza to w skali roku ubytek ok. 2,3 tys. osób, ale niestety można się spodziewać wzrostu natężenia tego zjawiska.

Dane dotyczą 2016 r., to ostatnie dostępne informacje, jakie w roczniku się znalazły, zresztą z podobnym opóźnieniem są one publikowane w całym kraju. W 2017 r. wszyscy spodziewają się wzrostu liczby urodzeń, ale nawet jeśli się to stanie, to znacząco statystyk demograficznych jednoroczny wynik nie odmieni. Z cyklicznych publikacji urzędu statystycznego wynika zresztą, że liczba ludności województwa kujawsko-pomorskiego generalnie maleje. „Spadek obserwowany jest już siódmy rok z kolei, od 2013 r. mamy też ujemny przyrost naturalny" – czytamy w komentarzu do wyników.

Demografia w dół

Region może się pochwalić przewagą ludności mieszkającej na obszarach miejskich – ponad 1,2 mln, wobec ponad 800 tys. z terenów wiejskich. Jednak to ta druga grupa powoli, ale systematycznie rośnie. Obecnie w miastach mieszka 1,237 mln osób, czyli 59 proc. populacji), a na wsi 846 tys. osób.

Według danych Urzędu Statystycznego w Bydgoszczy (spoza rocznika) w połowie 2017 r. w województwie kujawsko-pomorskim mieszkało 2,083 mln osób. „W pierwszym półroczu zaobserwowano największą liczbę urodzeń od sześciu lat oraz większą liczbę imigracji zagranicznych od emigracji" – podaje urząd marszałkowski na stronie.

„Na ogólną liczbę ludności regionu wpływają też migracje zagraniczne. W naszym regionie liczba migracji była w ostatnim półroczu wyższa od liczby emigracji. Na pobyt stały zameldowało się około 250 osób, które mieszkały wcześniej za granicą. W tym samym czasie za granicę wyjechało 180 osób. Saldo wyniosło zatem plus 70 osób, dla porównania w 2010 r. było to minus 114 osób" – podaje urząd.

Po dalszej lekturze można wysnuć wniosek, że w regionie na pewno żyje się bezpieczniej. Jak wynika z danych z Rocznika Statystycznego dla województwa wykrywalność przestępstw wynosi 68,6 proc. przy średniej krajowej 66,5 proc. W województwie policja zarejestrowała 37,1 tys. przestępstw. Dane dotyczą zakończonych postępowań przygotowawczych. Oznacza to, że na 10 tys. mieszkańców regionu przypadło ich 178 – średnia krajowa to 195. Liczba przestępstw w ostatnich kilku latach systematycznie spada, a jednocześnie rośnie ich wykrywalność przez policję.

Optymizmem napawa też lektura danych dotyczących rynku pracy. Analizując dane od 2000 r., widać, że liczba bezrobotnych w tym okresie spadłą niemal o połowę, a 2017 r. dał na pewno solidny impuls do dalszego zmniejszenia tego wskaźnika. Na koniec roku w województwie bez pracy było 98,5 tys. osób, a przynajmniej tyle było zarejestrowanych w statystykach. Jeszcze w 2000 r. było to aż ponad 181 tys. osób.

Według rocznika 73 proc. firm to jednoosobowa działalność gospodarcza i pod tym względem w ostatnich latach zmieniło się niewiele. Jeśli chodzi o główne sektory, jakimi przedsiębiorcy się zajmują, to również przełomu nie ma i dane dla województwa utrzymują się w ogólnopolskiej średniej. Co czwarta firma jako główny przedmiot działalności ma wpisane handel i naprawy. Kolejne to produkcja przemysłowa.

„Kujawsko-Pomorskie to region tradycyjnie przodujący w produkcji żywności. Jesteśmy też wśród krajowych liderów, między innymi jeśli chodzi o liczbę kuracjuszy w szpitalach i sanatoriach uzdrowiskowych oraz pod względem długości ścieżek rowerowych w przeliczeniu na powierzchnię" – podaje urząd marszałkowski.

Wykształcona władza

Według danych Urzędu Statystycznego w Bydgoszczy w województwie kujawsko-pomorskim są najlepiej w kraju wykształceni wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast – 97,2 proc. władz lokalnych ma bowiem wykształcenie wyższe. Jak podaje urząd, region zajmuje też trzecią pozycję pod względem wykorzystania miejsc noclegowych, wskaźnik średnio wynosi 43,5 proc. „Mamy też trzeci najwyższy wynik w kraju, jeśli chodzi o liczbę absolwentów uniwersytetów (8914 w roku akademickim 2015/2016). Taką samą lokatę zajęliśmy w długości ścieżek rowerowych (519 kilometrów na 10 tysięcy kilometrów kwadratowych)" – podaje urząd.

Jednak w przypadku szkolnictwa wyższego w regionie widać trend ogólnopolski i liczba studentów systematycznie spada. W 2000 r. było ich w województwie z dwoma silnymi ośrodkami akademickimi 69,3 tys., w środku boomu w roku 2010 ich liczba skoczyła nawet do niemal 89 tys. Od tego czasu widać systematyczny spadek, w 2016 r. do 58 tys., i to nie koniec.

Spada też liczba chętnych do podjęcia działalności gospodarczej – w 2016 r. zdecydowało się na to 141 tys., choć bywało nawet ok. 10 tys. więcej. ©?

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL