fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Małopolska

Czas pokaże, czy zbliża się kres oscypków z Podhala

Fotorzepa/Rafał Guz
Owcze sery to wizytówka Podhala. Ich producenci nie mają jednak powodów do radości.

Początek sezonu - pomimo śniegu, który pojawił się wiosną w górach – jest dla baców wypasających owce udany. Pogoda nie jest ich jedynym zmartwieniem.

- Za kilka lat może zabraknąć rąk do pracy – obawia się Jan Janczy, dyrektor biura Regionalnego Związku Hodowców Owiec i Kóz w Nowym Targu. Jak dodaje, tradycje wypasu owiec powoli wymierają, bo wiele młodych osób wyjechało za granicę. Tych, którzy zostali, do ciężkiej pracy na halach zniechęcają niskie zarobki.

Trudno, aby płace były wyższe, skoro – jak tłumaczy Jan Janczy – wełna jest tania, a rynek wciąż zalewają podróbki oscypków. - Na Podhalu działa około 100 baców, a tylko połowa z nich ma certyfikaty potwierdzające, że robią prawdziwe oscypki – wyjaśnia Janczy.

Zastrzeżona przez Komisję Europejską nazwa "oscypek" przysługuje serom z mleka owczego (lub z 40-proc. domieszką mleka krów rasy czerwonej) wytworzonym w bacówkach w wybranych gminach woj. małopolskiego i śląskiego. Muszą mieć kształt wrzeciona, ważyć od 60 do 80 dkg i mierzyć od 17 do 23 cm.

- Gdy tylko możemy, tłumaczymy turystom, aby po prawdziwe oscypki udawali się do bacówek – mówi Jan Janczy.

Władze Zakopanego zapewniają, że-poprzez Zakopiańskie Centrum Kultury - przy Krupówkach i tzw. targu maślanym pod Gubałówką oddawane są w dzierżawę stoiska regionalne, na których sprzedawane są jedynie produkty z Listy Produktów Tradycyjnych. Sery pozyskiwane są od baców zarejestrowanychw Regionalnym Związku Hodowców Owiec i Kóz Województwa Małopolskiego.

Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego zaznacza, że województwo wykorzystuje oscypka do wielu akcji promocyjnych, tak by był utożsamiany z Małopolską. Jest on m.in. częścią logotypu „Małopolski Smak". W tym roku oscypek będzie jednym z produktów regionalnych promowanych podczas Światowe Dni Młodzieży w Krakowie.

W wypromowaniu oscypków mogą pomóc opakowania, które przygotowało dla nich, w ramach projektu "Karpaty Łączą" Centrum UNEP/GRID-Warszawa (realizuje go w partnerstwie z: Tatrzańsko-Beskidzką Spółdzielnią Gazdowie, Stowarzyszeniem Ekopsychologia, REC Polska i organizacją turystyczną Beskid Zielony). Wykonane są z papieru powleczonego klejem kukurydzianym i folią nadającą się do recyklingu. - Pod opieką "Karpaty Łączą" jest 12 karpackich hal i bacówek, a aktualnie wprowadzamy do projektu kolejne w Bieszczadzkim Parku Narodowym, w Gorczańskim Parku Narodowym i na Hali Krupowej. We wszystkich bacówkach produkowane są sery z certyfikatem Unii Europej-

skiej "Chroniona Nazwa Pochodzenia" - mówi Barbara Dąbek, Centrum UNEP/GRID-Warszawa. - Ponadto bacówki te znajdują się na obszarach wytypowanych wcześniej hal, na których wypas owiec prowadzony jest zgodny z wytycznymi eksperta ds. ochrony środowiska -dodaje.

„Karpaty łączą " to projekt współfinansowany przez Szwajcarię w latach 2012-2016 w ramach programu współpracy z nowymi krajami członkowskimi Unii Europejskiej. Ma na celu ochronę i zrównoważone użytkowanie różnorodności biologicznej i krajobrazowej polskich Karpat przez wsparcie wdrażania postanowień Konwencji Karpackiej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA