Dolny Śląsk

Kolejny rekordowy rok

Port Lotniczy Wrocław to jedno z najważniejszych regionalnych polskich lotnisk
materiały prasowe
Prawie 2,9 mln pasażerów zostało odprawionych w 2017 r. w Porcie Lotniczym Wrocław. To o 18 proc więcej niż w 2016 r.

Port we Wrocławiu to jedno z polskich lotnisk regionalnych, które nie mają co się obawiać o swoją przyszłość nawet wówczas, kiedy już powstanie Centralny Port Komunikacyjny. Stolica województwa dolnośląskiego sama w sobie jest tak atrakcyjnym miastem, wokół jest tyle fabryk wybudowanych przez inwestorów zagranicznych, że bezpośrednie podróże na Dolny Śląsk zawsze będą się cieszyły zainteresowaniem. Z drugiej strony skoro spada bezrobocie, przedsiębiorcy wręcz skarżą się na kłopoty z pozyskaniem wykwalifikowanej siły roboczej, będzie rósł popyt na podróże.

Założenia na rok ubiegły były o pół miliona pasażerów skromniejsze, niż okazało się to w grudniu 2017 r. A 2,4 mln obsłużonych w ciągu jednego roku podróżnych lotnisko przekroczyło już po 10 miesiącach. – To ogromny sukces wrocławskiego lotniska, plasujący nas wśród najważniejszych regionalnych lotnisk w Polsce – mówi Dariusz Kuś, prezes Portu Lotniczego Wrocław. – Warto zauważyć, że to stała tendencja. Z roku na rok obsługujemy coraz więcej podróżnych nie tylko z Wrocławia i Dolnego Śląska, lecz także z regionów ościennych: Opolszczyzny, Wielkopolski i województwa lubuskiego. Wyraźnie rośnie też liczba pasażerów zagranicznych odwiedzających Wrocław – dodaje.

Wszystko urosło

W 2017 r. Port Lotniczy Wrocław zanotował wzrost we wszystkich segmentach ruchu. W przypadku połączeń linii niskokosztowych wyniósł on 20,7 proc. w odniesieniu do 2016 r. Lotami krajowymi podróżowało blisko 12,6 proc., a czarterowymi 24 proc. więcej. Zwiększyła się także siatka połączeń międzynarodowych – o 12,1 proc. Przy tym samoloty odlatywały praktycznie pełne.

Hitem były kierunki południowe, między innymi Teneryfa (średnie roczne wypełnienie: 94,4 proc.), Lizbona (93,6 proc.) czy Malaga (92,9 proc.), a także Wielka Brytania i Irlandia. Loty do Cork, Dublina i Londynu Stansted były wypełnione w 92–93 proc.

W tym roku zapewne dojdzie do niewielkich zmian w proporcjach, ponieważ Ryanair zdecydował się skasować loty do Warszawy. W rejsach do stolicy wyłączność będzie miał LOT, ale za to przybędzie tras czarterowych i zagranicznych niskokosztowych.

Gęsta siatka

O tak dobrych wynikach ruchu zdecydowało kilka czynników, między innymi bogata siatka połączeń. Latem do dyspozycji podróżnych była rekordowa liczba ok. 70 kierunków, a zimą ponad 50 – niskokosztowych, biznesowych, czarterowych. W minionym roku w rozkładzie lotów pojawiło się 16 nowości. Przewoźnicy zapowiadają już kolejne na 2018 r. – We Wrocławiu pasażerowie mają do wyboru już kilkanaście południowych kierunków, w tym takie nowości roku 2017, jak choćby Palermo. Żaden inny port w Polsce – jak na razie – nie ma tych rejsów. Bardzo dobrą wiadomością jest również pojawienie się w rozkładzie Zurychu, gdzie latają debiutujące we Wrocławiu linie Swiss. To duży ukłon w kierunku pasażerów biznesowych – mówi Dariusz Kuś.

Wśród nowości pojawiły się tanie loty do Agadiru, Lwowa, Reykjaviku, Neapolu, Lizbony, na Majorkę, ale nie tylko. Ciekawymi ofertami są również Edynburg, Gdańsk, Bruksela Charleroi i Tel Awiw, obsługiwane przez linie LOT oraz Ryanair. Egzotyczną nowość stanowią czarterowe loty na Zanzibar, które weszły do rozkładu 7 stycznia. Obok Zanzibaru nowościami od biur podróży są też Kefalonia, Tirana i Teneryfa.

Będzie dobry rok

Od sezonu letniego, czyli od końca marca, z Wrocławia z liniami Wizz Air polecimy do Porto, Kutaisi, Miluzy, Bari i Göteborga. To efekt rozbudowy bazy operacyjnej węgierskiego przewoźnika na lotnisku we Wrocławiu i pozostawienia w niej drugiego samolotu. Przybędzie również operacji lotniczych na trasach do Londynu-Luton, Eindhoven, Lwowa i Reykjaviku. Wizz Air planuje wzrost we Wrocławiu o ok. 50 proc. Wiosną siatkę uzupełnią także loty do Aten (Ryanair). Od 26 maja należący do grupy Air France KLM niskokosztowy HOP! poleci codziennie na lotnisko de Gaulle'a w Paryżu. Jest to pierwsze połączenie z europejskim centrum przesiadkowym spoza Sojuszu Atra Alliance. – Połączenie do portu im. Charles de Gaulle'a w Paryżu to świetna wiadomość dla pasażerów biznesowych, w tym również osób latających do obu Ameryk, Afryki i Azji. Linie Air France dają większy wybór, a przy tym stwarzają komfortowe warunki podróżowania po całym świecie – dodaje. W Paryżu pasażerowie z Wrocławia będą mogli się przesiąść na loty na Mauritius, do Wenezueli, Kostaryki i na Madagaskar.

Poza tym biura podróży współpracujące z wrocławskim lotniskiem ruszyły ze sprzedażą wycieczek na lato 2018. W ramach tak zwanego first minute zniżki sięgają nawet kilkudziesięciu procent. Nowymi propozycjami na wakacje, których nie było w zeszłorocznym rozkładzie lotów, są Tivat, Ateny, Izmir oraz tunezyjska wyspa Dżerba. Nowością w porównaniu z latem 2017 jest też Teneryfa oraz w sezonie zimowym możliwość wypadu na narty – loty do Turynu.

Lepsza komunikacja

Łatwiej i szybciej będzie można dojechać na wrocławskie lotnisko. Po uruchomieniu we współpracy z przewoźnikiem Polbus PKS szybkiego połączenia WRO Airport Express (pomiędzy terminalem a autobusowym Dworcem Wrocław przy ul. Suchej) oraz możliwości bezpłatnego postoju na parkingu VIP dla użytkowników miejskiej wypożyczalni samochodów elektrycznych Vozilla wrocławskie lotnisko zapowiada kolejne udogodnienia. Przy terminalu pojawią się nowe miejsca parkingowe. Planowana jest również budowa hotelu w pobliżu lotniska i rozbudowa płyt do odladzania samolotów.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL