fbTrack
REKLAMA

Zdrowy styl życia

Kontrola lipemii poposiłkowej w zaburzeniach lipidowych

Rozmowa prof. dr hab. n. med. Jackiem Różańskim z Kliniki Nefrologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, konsultantem krajowym w dziedzinie chorób wewnętrznych.
  1. Czy zaburzenia lipidowe są najpoważniejszymi czynnikami ryzyka chorób układu sercowo-naczyniowego?

Zidentyfikowano ponad 300 różnych czynników chorób układu krążenia. Jedne podlegają modyfikacji inne nie. Oczywistym jest, że nie mamy wpływu na wiek, płeć, rasę czy to na co chorowali nasi rodzice. Jednak pewne czynniki środowiskowe możemy zmieniać. Do najważniejszych modyfikowalnych czynników ryzyka należą: wysokie ciśnienie tętnicze, otyłość, cukrzyca, niewłaściwa dieta, niedostateczna aktywność fizyczna czy palenie papierosów i nadużywanie alkoholu. No i wreszcie profil lipidowy, a więc wysokie stężenie cholesterolu całkowitego, cholesterolu-LDL i trójglicerydów a niskie stężenie cholesterolu-HDL. W mniejszym stopniu możemy modyfikować: niski status ekonomiczny, stres i depresję, stosowanie niektórych leków (hormonalna terapia zastępcza), przerost lewej komory serca. Trudno w tej grupie wymienić ważne i mniej ważne czynniki ryzyka. Z pewnością zaburzenia lipidowe należą do najważniejszych.

 

  1. Jaką rolę w zaburzeniach lipidowych odgrywa tzw. „zły cholesterol”, a jaką podwyższony poziom trójglicerydów?

Działanie tych frakcji lipidowych jest podobne. Przyspieszają „korozję” naczyń krwionośnych i przez to są czynnikiem ryzyka rozwoju ciężkich schorzeń wielu narządów i układów. Nie tylko serca, ale także ośrodkowego układu nerwowego, naczyń obwodowych. Przez uszkadzanie kluczowych układów naszego organizmu znacznie zwiększają ryzyka zgonu.

 

  1. Poza frakcją cholesterolu LDL i HDL oraz trójglicerydami zaczęto ostatnio wyróżniać inne lipoproteiny. Jaki mają one wpływ na prawidłowe funkcjonowanie organizmu?

Nauka to ma do siebie, że stale się rozwija. Także nasza wiedza o patofizjologii miażdżycy i czynnikach jej sprzyjających postępuje. Poznajemy nowe cząsteczki w świecie lipidów i definiujemy nowe mechanizmy ich przemian w organizmie. Na razie mają znaczenie naukowo-badawcze a nie praktyczne. Z resztą do zastosowań profilaktyczno-leczniczych już zdefiniowane i stosowane w diagnostyce cząstki wydają mi się wystarczające. Skupiłbym się raczej na badaniach dynamicznych. Takim jest wchodzący do praktyki dynamiczny test tolerancji tłuszczów. Wskazuje on nie statyczne stężenia określonej frakcji lipidowej a reakcję naszego organizmu na obciążenie realnym, choć wzorcowym bodźcem pokarmowym.

 

  1. Podwyższony poziom trójglicerydów jest problematyczny dla całego organizmu, nie tylko przyczynia się do podwyższenia ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, ale może powodować również inne choroby – jakie?

A no właśnie. Trójglicerydy to nie tylko schorzenia układy sercowo-naczyniowego, choć oczywiście powikłania z tego układu mają znaczenie krytyczne dla człowieka. Trójglicerydy to także rozwój otyłości, inulinooporności czy zwiększone ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2.  Mogą powodować ciężkie zapalenia trzustki. Wpływają na rozwój przewlekłej choroby nerek oraz schorzeń wątroby.

 

  1. Doustny test tolerancji tłuszczów działa tak jak tzw. „krzywa cukrowa” czyli test tolerancji glukozy. Czy to badanie jest dziś światowym standardem w diagnostyce zaburzeń lipidowych?

Porównanie z doustnym testem tolerancji glukozy jest jak najbardziej uprawnione. To podstawowe narzędzie diagnostyczne w diabetologii. Jestem przekonany, że ten sam los czeka doustny test tolerancji tłuszczów (OFTT – ang.: oral fat tolerance test). To nowe narzędzie, które dopiero zdobywa uznanie szerokiego grona specjalistów, zwłaszcza kardiologów. Ocena lipemii poposiłkowej znalazła już swoje miejsce w wytycznych amerykańskich i europejskich towarzystw naukowych. Europa, w tym Polska, jest tu w awangardzie. Jesteśmy jednym z pierwszych krajów gdzie OFTT jest dostępny.

  1. Dlaczego odpowiednie dobranie tłuszczów do testu obciążeniowego jest ważne, czy to oznacza, że nie ma znaczenia jakie tłuszcze spożywamy, i które powodują wzrost stężenia lipidów?

Wprost przeciwnie. Test zwiera standaryzowany posiłek, w skład którego wchodzą tłuszcze nasycone. Tłuszcze te mają głównie zwierzęce pochodzenie w odróżnieniu od tłuszczów nienasyconych zawartych głównie w produktach pochodzenia roślinnego. To właśnie tłuszcze nasycone mają miażdżcycorodne działanie.

 

  1. Czy lipid test oceniający lipemię poposiłkową może być pomocny w leczeniu chorób wątroby, w tym szczególnie niealkoholowej stłuszczeniowej choroby wątroby?

Być może. W niealkoholowej stłuszczeniowej chorobie wątroby podstawowe znaczenie ma kontrola masy ciała i aktywność fizyczna. Ale z pewnością kontrola lipemii poposiłkowej jeśli nie bezpośrednio, to pośrednio może mieć znaczenie w postępowaniu u chorych ze schorzeniami wątroby. Nie da się kontrolować masy ciała nie kontrolując gospodarki tłuszczowej organizmu.

Materiał Promocyjny 

REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA