fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Uregulowanie zawodu psychologa: żeby wróżka nie mogła już prowadzić psychoterapii

123RF
Dyrektywa unijna nie jest konieczna, by uregulować w Polsce zawód psychologa – twierdzą związkowcy. I domagają się od ministerstwa powrotu do prac nad ustawą.

List w tej sprawie członkowie Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Psychologów (OZZP) chcą przekazać minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiecie Rafalskiej 22 września. Przejdą wówczas spod ronda de Gaulle'a w Warszawie pod gmach resortu.

Czytaj także: Czy powstaną rozporządzenia do ustawy o zawodzie psychologa

X

– W liście wzywamy minister do spotkania z psychologami i ustalenia aktualnego stanu prac nad ustawą o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów. Zależy nam też na omówieniu możliwości współpracy z ministerstwem – tłumaczy wiceprzewodnicząca OZZP Katarzyna Sarnicka.

Na uregulowanie sytuacji prawnej zawodu psycholodzy czekają od lat. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wstrzymało prace nad nowelizacją, powołując się na konieczność jej dostosowania do dyrektywy 2005/36/WE Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie uznawania kwalifikacji zawodowych zmienionej przez dyrektywę PE i Rady 2013/55/UE – przegląd zawodów regulowanych w państwach członkowskich UE, w tym zawodu psychologa. „Zasadne jest, aby działania związane z regulacją zawodu psychologa w RP uwzględniały wskazania projektowanej dyrektywy dotyczące proporcjonalności przepisów ograniczających dostęp do zawodów regulowanych lub możliwości ich wykonywania" – napisał w odpowiedzi na list OZZP wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed.

– Kłopot w tym, że ta dyrektywa nie powstała do dnia dzisiejszego, a brak uregulowań prawnych godzi w dobro pacjentów, w szczególności grup najsłabszych – dzieci, osób chorych psychicznie czy niepełnosprawnych – tłumaczy Katarzyna Sarnicka. I dodaje, że brak dyrektywy, na którą powołuje się ministerstwo, nie przeszkodził w tym, by stworzyć i przegłosować ustawę o zawodzie fizjoterapeuty.

Starania psychologów poparł rzecznik praw obywatelskich. „Problem wykonywania zawodu psychologa od lat pozostaje w zainteresowaniu kolejnych RPO. Mimo bowiem upływu ponad 12 lat od wejścia w życie ustawy z 8 czerwca 2001 r. (...), ustawa ta, chociaż jest aktem obowiązującym, nigdy nie zaczęła być stosowana. Wynika to m.in. z faktu istnienia wadliwych przepisów w samej ustawie, jak i braku aktów wykonawczych do niej" – napisał w czerwcu w odpowiedzi na list OZZP Zespół Prawa Administracyjnego i Gospodarczego Biura Rzecznika Praw Obywatelskich.

Jak przyznają związkowcy, dziś w Polsce psychologiem może nazwać się każdy. – Choć uzyskanie tytułu psychologa wymaga ukończenia pięcioletnich studiów magisterskich, a zdobycie specjalizacji np. psychologa klinicznego, ukończenia pięcioletniego szkolenia, to każdy może otworzyć działalność gospodarczą pt. usługi psychologiczne. W szpitalu go nie zatrudnią, ale bez trudu otworzy gabinet i będzie mógł udzielać porad. Gdyby ustawa przewidywała, że psycholog, podobnie jak lekarz czy pielęgniarka, musi uzyskać prawo wykonywania zawodu, udałoby się uratować wiele osób przed nieuczciwymi pseudopsychologami – tłumaczy Katarzyna Sarnicka.

Za przykład podaje choćby wróżki, z których wiele reklamuje swoją działalność jako usługi astrologiczne i psychoterapeutyczne. Zdaniem OZZL psychoterapia powinna jednoznacznie kojarzyć się z profesjonalistami.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA