fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Pacjenci z rakiem jelita grubego - chory na raka nie może się błąkać

AdobeStock
Pacjenci z rakiem jelita grubego nie będą się tułać od przychodni do szpitala. Cały proces leczenia ma się odbywać w jednym ośrodku.

Diagnoza, leczenie chirurgiczne, radio- i chemioterapia oraz rehabilitacja pacjentów z nowotworem jelita grubego mają być prowadzone w jednym miejscu – przewiduje projekt nowelizacji rozporządzeń w sprawie leczenia szpitalnego i ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, które trafiły do opiniowania.

Jak tłumaczył wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski, projekt zakłada skoordynowanie rozpoznania i leczenia tej choroby, ale także monitorowanie stanu zdrowia pacjenta po wyleczeniu.

– Dzięki temu poprawimy efektywność i skuteczność diagnostyki oraz terapii, co wpłynie na jakość życia pacjentów – wyjaśniał wiceminister.

Nowotwory złośliwe jelita grubego to dziś druga, po raku płuca, przyczyna zachorowań na choroby onkologiczne w Polsce. To też drugi największy zabójca polskich pacjentów onkologicznych. Jak wynika z Krajowego Rejestru Nowotworów, w 2016 r. było o 13,4 proc. więcej nowych przypadków tego raka niż w 2012 r.

Jak przyznaje Szymon Chrostowski, prezes Fundacji Wygrajmy Zdrowie i członek Rady Ekspertów przy Rzeczniku Praw Pacjenta, jednym z największych problemów pacjentów onkologicznych jest rozproszenie leczenia.

– Jeśli okazuje się, że diagnostyka wykonywana jest w jednym miejscu, operacja w drugim, a na chemioterapię trzeba zgłosić się do trzeciego ośrodka, pacjent zaczyna się gubić. Fakt, że jest leczony w jednym miejscu, prowadzony przez jeden zespół i stale dostępna jest jego dokumentacja medyczna, nie tylko wzmacnia jego poczucie bezpieczeństwa, ale także skuteczność terapii – tłumaczy Szymon Chrostowski.

Potwierdza to prof. Adam Maciejczyk, prezes Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologii:

– Pilotaż Krajowej Sieci Onkologicznej wyraźnie pokazuje, że rozproszenie leczenia jest największe właśnie w przypadku nowotworów leczonych w ramach colorectal cancer unit, czyli raka jelita grubego, esicy, odbytu i odbytnicy. Tymczasem większość pacjentów z tymi chorobami diagnozowana jest późno, w III lub IV stadium zaawansowania, kiedy koordynacja opieki jest im najbardziej potrzebna – mówi prof. Adam Maciejczyk.

I dodaje, że koordynowana opieka nad chorym z rakiem jelita grubego to właściwe postępowanie.

Etap legislacyjny: opiniowanie

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA