fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Kara grozi już za unikanie lekarza przed szczepieniem

123RF
Rodzic, który nie stawia się z dzieckiem na badanie kwalifikacyjne, łamie prawo, bo w ten sposób odmawia wykonania obowiązku ustawowego.

Ruchy antyszczepionkowe przekonują coraz więcej rodziców. Państwo coraz częściej sięga więc po przymus. I na razie wygrywa. Potwierdza to kolejny wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Egzekucja obowiązku

Sprawa dotyczyła rodziców, którzy nie stawili się z córką na szczepienia. Służby sanitarne wydały na matkę i ojca tytuły wykonawcze wzywające do zaszczepienia córki przeciwko błonicy, tężcowi, krztuścowi, poliomyelitis, odrze, śwince i różyczce. Za tym poszły grzywny.

Rodzice bronili się przed administracyjną egzekucją obowiązku szczepienia. Zarzucili też, że obowiązek jest niewykonalny, bo przepisy nie precyzują, jaką konkretnie szczepionkę należy zastosować i w jakiej dawce. Tytuł egzekucyjny powinien być zaś jeden.

Ta argumentacja nie przekonała urzędników sanepidu. Nie mieli wątpliwości: obowiązek poddania dziecka szczepieniu ochronnemu wynika wprost z przepisów prawa i można go egzekwować administracyjnie. Przepisy wykonawcze nie precyzują, jakiego preparatu należy użyć do szczepień. O tym decyduje lekarz kwalifikujący dziecko do szczepienia. Dziecko pozostaje pod opieką prawną obojga rodziców, dlatego tytuły egzekucyjne zostały wystawione osobno. Inspekcja zauważyła też, że sama grzywna nie jest karą za niewykonanie obowiązku, ale środkiem do jego wykonania.

Ostatecznie racji rodzicom nie przyznał też ani Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, ani NSA.

Poznański WSA potwierdził, że obowiązek poddania dziecka szczepieniu ochronnemu jest bezpośrednio wykonalny. Nie wymaga dodatkowej decyzji. Rodzic, który go nie wykona, musi się liczyć z automatycznym wszczęciem egzekucji. Jeszcze bardziej rygorystyczne okazało się stanowisko NSA. Przede wszystkim wskazał on, że jeżeli dziecko pozostaje pod władzą obojga rodziców, to każde z nich może samodzielnie działać jako jego przedstawiciel ustawowy.

Rodzice mający władzę rodzicielską są odpowiedzialni za spełnienie obowiązku poddania go szczepieniu ochronnemu. W ocenie NSA skoro każdy z rodziców może działać samodzielnie jako przedstawiciel ustawowy, to tytuł egzekucyjny zmierzający do przymuszenia do szczepienia może być wystawiony przeciwko każdemu z nich, osobno.

NSA zajął się też drugą, ważniejszą kwestią. Zauważył, że wykonanie obowiązkowego szczepienia ochronnego jest poprzedzone lekarskim badaniem kwalifikacyjnym, by wykluczyć przeciwwskazania do jego przeprowadzenia.

Jak tłumaczył sędzia Michał Ruszyński, mimo niezbyt fortunnego sformułowania ustawowego sugerującego, że przeprowadzenie szczepienia sprowadza się do samego aktu podania szczepionki, lekarskie badanie kwalifikacyjne jest jego integralną częścią. Bez niego bowiem szczepienie nie może być przeprowadzone.

Złożona procedura

Badanie to jest nierozerwalnie związane z wprowadzeniem szczepionki do organizmu. Nie można więc mówić, że dopiero po nim powstaje obowiązek szczepienia. To oznacza, że egzekwowanie obowiązku szczepień obejmuje też egzekwowanie obowiązku poddania dziecka badaniu lekarskiemu. Odmowa poddania dziecka badaniu jest zatem tożsama z odmową wykonania obowiązku szczepienia – konkludował NSA.

– To ważne orzeczenie, bo potwierdza, że badanie lekarskie jest integralną częścią złożonej procedury szczepienia. Jednak najbardziej zależy nam na przekonaniu społeczeństwa, jak ważne są szczepienia – mówi główny inspektor sanitarny Marek Posobkiewicz. Zwraca uwagę, że rodzic, który nie szczepi dziecka, stwarza zagrożenie nie tylko dla niego, ale też dla innych, a dla osób chorych onkologicznie niezaszczepieni mogą stanowić śmiertelne zagrożenie.

– Nie jestem przeciwnikiem szczepień ochronnych. Ale to rodzic powinien decydować, kiedy i jaki preparat dostanie jego dziecko – mówi Przemysław Cuske, rodzic zaangażowany w problematykę obowiązkowych szczepień. Zauważa, że dziś o szczepieniach decyduje urzędnik. To on ustala kalendarz szczepień i preparaty podawane dzieciom, a lekarz może przeoczyć początkowe symptomy choroby wykluczającej szczepienie.

Wyroki są prawomocne.

Sygn. akt: II OSK 2434-2435/17

W ciągu ostatniego roku liczba rodziców uchylających się od obowiązkowych szczepień wrosła o 25 proc.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA