fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Regionalne mapy potrzeb zdrowotnych mogą zlikwidować oddziały szpitalne

www.sxc.hu
Rządowe plany reformy mogą uderzyć w pacjentów. Rocznie może znikać tysiące łóżek w szpitalach.

Ministerstwo Zdrowia wysłało właśnie do urzędów wojewódzkich regionalne mapy potrzeb zdrowotnych. To one zadecydują o być albo nie być blisko 980 szpitali: wojewódzkich i powiatowych.

Zagrożona ginekologia

Dokumenty wywołały popłoch wśród urzędników i opiniujących je lekarzy. Z ministerialnych analiz potrzeb na lata 2016–2029 wynika bowiem, że tysiące łóżek szpitalnych jest niepotrzebnych. Najwięcej, aż 571,7 rocznie, likwidowanych ma być na oddziałach ginekologii i położnictwa, a 441,8 na powiązanych z nimi oddziałach neonatologii. Na oddziałach chorób wewnętrznych likwidowanych ma być 260 rocznie, a na chirurgii dziecięcej – 94.

Tymczasem największy dziecięcy szpital wojewódzki na Mazowszu, na ul.Niekłańskiej w Warszawie, na oddziale chirurgii ma zaledwie 25 łóżek.

– To znaczy, że chirurgia zniknie nawet z czterech szpitali – mówi jeden z mazowieckich chirurgów.

– Mam jednak nadzieję, że redukcje będą adekwatne do potrzeb regionu i żadne dziecko na tym nie ucierpi – mówi prof. Alicja Chybicka, hematolog dziecięcy i senator PO. A dr Igor Radziewicz-Winnicki, były wiceminister zdrowia i pediatra, uspokaja, że redukcja łóżek nie zagrozi życiu dzieci.

– Polski system ochrony zdrowia projektowany był w latach 70. Od tego czasu zmieniła się zarówno struktura demograficzna populacji, jak i standardy leczenia pacjentów. W latach 80. młodzież stanowiła 25 proc. populacji, a seniorzy niespełna 10 proc. Dziś te propocje odwracają się – tłumaczy.

Konsultantów niepokoi również informacja o potrzebie redukcji 12 łóżek rocznie na oddziałach chirurgii naczyniowej, która już dziś w większości województw jest zapchana.

Marek Balicki, były minister zdrowia, bardziej bałby się utrzymywania łóżek niepotrzebnych.

– A z taką sytuacją mamy do czynienia dzisiaj. Gdybyśmy przy immanentnym deficycie w służbie zdrowia mieli utrzymywać łóżka niepotrzebne, byłoby to niemoralne – uważa.

Z kolei prof. Wiesław Wiktor Jędrzejczak z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, wieloletni konsultant krajowy w dziedzinie hematologii, podkreśla, że do likwidacji łóżek należy podchodzić ostrożnie.

– Kiedy w połowie lat 90. zlikwidowano oddział położniczy w szpitalu na Szaserów, okazało się, że w prawobrzeżnej Warszawie nie ma gdzie rodzić. Do dziś porodówki są tylko po lewej stronie Wisły, a mamy przecież program 500+, który ma poprawić dzietność – podkreśla.

Walka o euro

Według naszych informacji mapy mogą zawierać błędy.

– Były tworzone przez klinicystów, ordynatorów oddziałów, którzy nie zawsze znają się na demografii i epidemiologii. Stąd możliwe przekłamania – mówi nam anonimowo ekspert w ochronie zdrowia.

Tymczasem mają być też podstawą dla map, które do końca kwietnia Polska ma przekazać Unii Europejskiej. Od pełnej ewidencji zasobów ochrony zdrowia – łóżek szpitalnych, personelu i zapotrzebowania na świadczenia na kolejne lata – zależy bowiem 12 mld zł unijnej dotacji na inwestycje.

Wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda uspokaja, że czas na stworzenie map dla UE resort ma do końca kwietnia i jest jeszcze sporo czasu na korekty. – Środki unijne będą dzielone zgodnie z mapami dla UE – dodaje minister Łanda.

Czym są mapy potrzeb zdrowotnych

Dokumenty zwane mapami to wykaz zasobów ochrony zdrowia – łóżek szpitalnych, personelu i zapotrzebowania na świadczenia na kolejne lata. W styczniu Ministerstwo Zdrowia opublikowało mapy onkologii i kardiologii. Teraz do urzędów wojewódzkich rozesłało regionalne mapy potrzeb zdrowotnych. Na sporządzenie czeka jeszcze 11 map: psychiatrii, pediatrii, położnictwa i ginekologii, ortopedii, geriatrii, neurologii, pulmonologii, endokrynologii, diabetologii, hematologii oraz wad wrodzonych. Na ich podstawie mają być podejmowane decyzje m.in. o świadczeniach, na które NFZ podpisze kontrakty, o inwestycjach w ochronie zdrowia.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA