fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Napraw dróg nie można odkładać na wiosnę

Adobe Stock
Ubezpieczyciel gminy musi zapłacić odszkodowanie za uszkodzone auto, ponieważ samorząd niewłaściwie monitorował stan drogi.

Sąd nakazał firmie, w której ubezpieczenie miała wykupiona gmina O., wypłatę spółce ponad 1,5 tys. zł. Powód? W lutym 2013 roku samochód należący do spółki X uległ uszkodzeniu po najechanie na niezabezpieczoną i nieoznakowaną wyrwę w drodze. Choć była ona duża, kierowca nie mógł jej zauważyć, bowiem była ona wypełniona wodą.

Czytaj też:

Czy zarządca drogi zapłaci za uszkodzone auto

Można skutecznie pozwać zarządcę drogi za wypadki

Towarzystwo ubezpieczeniowe wskazało, że gmina nie może ponosić odpowiedzialności za to zdarzenia, ponieważ w okresie, kiedy do niego doszło, zleciła obowiązek utrzymania drogi zewnętrznej firmie. Jednocześnie ubezpieczyciel zwrócił uwagę, że choć samorząd był zobowiązany do podejmowania działań zmierzających do zwiększenia bezpieczeństwa na drodze, to jednak nie sposób przyjąć by możliwy był stan ustawicznego utrzymania całkowitego bezpieczeństwa wszystkich dróg publicznych.

Sąd Rejonowy w Olsztynie rozstrzygnął spór na korzyść poszkodowanej spółki, i nakazał wypłatę żądanej kwoty. Jak wyjaśniono w uzasadnieniu, podstawę odpowiedzialności pozwanego stanowi art. 416 w związku z art. 822 Kodeksu cywilnego. Zgodnie z pierwszym z tych przepisów, osoba prawna jest obowiązana do naprawienia szkody wyrządzonej z winy jej organu. Drugi przepis stanowi zaś, że przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony.

Sąd wskazał, że przepis art. 416 k.c. znajduje zastosowanie do jednostek samorządu terytorialnego, a odpowiedzialność zarządcy drogi oparta jest na zasadzie winy. Dalej wyjaśniono, że warunkiem przypisania gminie, a tym samym pozwanemu ubezpieczycielowi, odpowiedzialności za powstałą szkodę było wykazanie przez powoda: szkody, bezprawnego i zawinionego działania lub zaniechania gminy lub jednostki organizacyjnej gminy, która wykonywała obowiązki w jej imieniu, oraz istnienie związku przyczynowo – skutkowego pomiędzy działaniem gminy (jednostki organizacyjnej działającej w jej imieniu), a powstałą szkodą.

Sąd uznał, że gmina nie wywiązała się z obowiązku dochowania należytej staranności wymaganej w opisywanej sytuacji. Jak zaznaczono, niezachowanie przez gminę należytej staranności polegało na braku właściwego monitorowania stanu drogi.

Zdaniem sądu mając na uwadze fatalny stan drogi, okres zimowy oraz znaczne natężenie ruchu w tym ruchu ciężarowego, gmina powinna przeprowadzać kontrole stanu drogi codziennie. – Jasnym jest, że przy każdym przejściu przez temperaturę zero stopni mogły pojawić się kolejne wyrwy w asfalcie, stanowiące poważne zagrożenie dla uczestników ruchu. Mając świadomość fatalnego stanu nawierzchni, znacznego natężenia ruchu oraz okresu zimowego, zarządca drogi nie może ograniczać się do okresowych kontroli, czy też odkładać naprawy nawierzchni na okres wiosenny – wskazał sąd.

Odnosząc się do faktu, iż gmina zleciła obowiązek utrzymania drogi zewnętrznej firmie, sąd w Olsztynie zwrócił uwagę, że w umowie z wykonawcą nie przewidziano jego obowiązku monitorowania stanu nawierzchni. Tym samym obowiązek ten spoczywał na gminie, i to ona ponosi odpowiedzialność za jego niedochowanie. – Jeżeli gmina nie monitorowała stanu drogi w sposób odpowiedni to fakt zawarcia umowy w ramach której miały być dokonywane naprawy nie uwalniał gminy od odpowiedzialności – podkreślono w uzasadnieniu.

Sygnatura akt: V GC 414/16

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA