fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

ZUS

Nie ma przedawnienia obowiązku objęcia ubezpieczeniem społecznym

Decyzję o obowiązku ubezpieczeń społecznych ZUS może wydać po wielu latach.
123RF
ZUS może wydać decyzję obejmującą przedsiębiorcę ubezpieczeniami wiele lat wstecz. Nieskuteczny będzie zarzut, że składki za ten okres już się przedawniły. Można kwestionować zdanie organu, gdy biznes w tym czasie nie funkcjonował.

Kwestię przedawnienia należności wobec ZUS reguluje ustawa z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. DzU z 2016 r., poz. 963 ze zm.; dalej: ustawa o sus). W art. 24. wskazuje, że należności z tytułu składek ulegają przedawnieniu po upływie 5 lat, licząc od dnia, w którym stały się wymagalne. Taki termin wprowadzono od 2012 r. (wcześniej obowiązywał 10-letni). Jeśli jednak składki stały się wymagalne przed 1 stycznia 2012 r., to 5-letni bieg przedawnienia i tak zaczął się dopiero od tej daty. Wyjątek stanowiła sytuacja, gdy składki wymagalne przed tą datą – zgodnie ze starym 10-letnim biegiem przedawnienia – przedawniłyby się wcześniej. Wówczas przedawnienie następuje z upływem tego wcześniejszego terminu, a nie zgodnie z nowymi przepisami.

W instytucji przedawnienia ważne jest jednak, że nie ulega mu samo prawo objęcia ubezpieczeniem społecznym, a jedynie wynikający z niego obowiązek opłacenia składek. Zatem przedsiębiorca, który otrzyma z ZUS decyzję stwierdzającą, że podlegał obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z tytułu działalności, nie może jej kwestionować powołując się na przedawnienie, nawet jeśli dotyczy ona odległego okresu.

Sąd Okręgowy Warszawa – Praga w Warszawie w wyroku z 27 lipca 2016 r. (VII U 376/16) zaakcentował, że: Skoro więc przedmiotem zaskarżonej decyzji, a w związku z wniesionym od niej odwołaniem – przedmiotem sporu sądowego, była wyłącznie zasada podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym, to przedwczesna była ocena przez sąd okręgowy przedawnienia wynikających z tego należności składkowych. Zaznaczył też, że również wykładnia przepisu art. 24 ww. ustawy nie pozwala przyjąć, że objęcie obowiązkiem ubezpieczeń społecznych mogło ulec przedawnieniu.

Instytucji przedawnienia samego objęcia obowiązkiem ubezpieczeń nie regulują też inne przepisy (por. np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z 30 sierpnia 2012 r., III AUa 309/12). Zatem zaistnienie przedawnienia nie uniemożliwia wydania przez ZUS decyzji co do samej okoliczności podlegania ww. ubezpieczeniom, mimo że dotyczy ona odległych lat kalendarzowych.

Prowadzący pozarolniczą działalność gospodarczą w Polsce podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym od dnia rozpoczęcia do dnia zakończenia jej wykonywania. Wyłączony jest z tego okresu czas, na jaki zawieszono biznes na podstawie przepisów o swobodzie działalności gospodarczej. Tak wynika z art. 6 ust. 1 pkt 5, art. 8 i 9 oraz art. 13 pkt 4 ustawy o sus.

Jeśli przedsiębiorca nie kwestionuje faktu, że prowadził działalność w okresie, na jaki ZUS wydał decyzję o objęciu go obowiązkiem ubezpieczenia społecznego z tego tytułu, nie podważa samej podstawy podlegania tym ubezpieczeniom. W wyroku z 23 kwietnia 2013 r. Sąd Okręgowy w Słupsku (V U 267/13) wskazał, że zaskarżona decyzja ma charakter deklaratoryjny, gdyż stwierdza obowiązek podlegania ubezpieczeniom, który istnieje i powstaje z mocy ustawy, gdy spełnią się określone w przepisach ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych przesłanki podlegania tym ubezpieczeniom.

Przykład

Pan Andrzej prowadził działalność gospodarczą kilkanaście lat temu; zamknął ją w 2003 r. ZUS wydał decyzję, w której stwierdził, że jako osoba prowadząca działalność podlegałem obowiązkowo ubezpieczeniom od września 1999 r. do lipca 2003 r. Choć składki za ten okres już się przedawniły, ZUS postąpił zgodnie z prawem.

Po otrzymaniu takiej decyzji były przedsiębiorca nie może podnosić zarzutu przedawnienia składek. Przedmiotem decyzji jest bowiem obowiązek ubezpieczeń. Zasadne będzie odwołanie dopiero od decyzji, która poszłaby w ślad za tą pierwszą – tj. wymierzającej należności z tytułu składek za ten okres.

Autor jest radcą prawnym

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA