ZUS

Outsourcing pracowników coraz popularniejszy - wynika z raportu ZUS

Adobe Stock
Po zmianie przepisów ZUS pilnie kontroluje przypadki przenoszenia pracowników do nowej firmy.

Z raportu na temat outsourcingu pracowników przygotowanego przez ZUS wynika, że od 1 marca 2017 r. kontrolerzy Zakładu sprawdzili przeszło 6,5 tys. przypadków przeniesienia prawie 200 tys. zatrudnionych do innej firmy.

Od półtora roku przedsiębiorcy mają bowiem w takim przypadku obowiązek podawać przy wyrejestrowaniu zatrudnionego z ubezpieczeń specjalny kod 800. Dzięki temu ZUS jest na bieżąco informowany o wszystkich takich przypadkach.

– Te dane pokazują, w jakim tempie rozwija się w Polsce outsourcing – komentuje dr Maciej Chakowski z kancelarii C&C Chakowski & Ciszek. – Aż dziw, że nie powstała jeszcze żadna organizacja zrzeszająca firmy oferujące outsourcing zgodnie z prawem.

Nowe uprawnienia

Obecnie obowiązujące regulacje mają służyć ZUS wyłącznie do przeciwdziałania łamaniu prawa w tym zakresie.

– Nowe przepisy sprawiły, że przedsiębiorcy przywiązują dużą wagę do właściwego przenoszenia podległych pracowników – zauważa Wojciech Andrusiewicz, z Centrali ZUS w Warszawie. – Dość szybko wykluczyliśmy nieprawidłowości w stosunku do blisko 5 tys. płatników składek. Ponad 750 firm popełniło zwykły błąd w kodzie wyrejestrowania. Jedynie wobec 54 firm musieliśmy wszcząć postępowania wyjaśniające. A tylko dwa przypadki uznaliśmy za nieprawidłowe.

Czytaj też:

Kiedy outsourcing jest obejściem prawa

ZUS do firm: uwaga na outsourcing

Te przypadki ZUS odnotował na Śląsku i Górnym Śląsku. W obu doszło do fikcyjnego przeniesienia pracowników do nowej firmy. Jedna z tych spraw jest na etapie wyjaśnień i korekty dokumentów. Druga trafiła już do sądu, gdyż płatnik konsekwentnie odmawia uznania fikcyjności przeniesienia pracowników na firmę, która według informacji zgromadzonych przez Urząd Skarbowy i Państwową Inspekcję Pracy od wielu miesięcy nie funkcjonuje pod wskazanym w dokumentach adresem, nie wiadomo, kto jest jej prezesem, a jej numery telefonów kontaktowych milczą.

Trzeba uważać

– Takie przypadki to skrajność, obawiam się jednak, że wielu przedsiębiorców myślących, że działają zgodnie z prawem, w przyszłości może się przekonać na własnej skórze, że wcale tak nie jest – dodaje dr Chakowski. – Chodzi o to, że w wielu przypadkach outsourcing niczym nie różni się od pracy tymczasowej. Szczególnie gdy przeniesieni pracownicy w rzeczywistości nie zmienili miejsca zatrudnienia czy kierownictwa, którego polecenia wykonują. Właściwy outsourcing polega na przeniesieniu całego procesu czy to produkcji czy wybranej usługi. Wtedy zewnętrzna firma nie rozlicza się z roboczogodzin, tylko z efektów. To bardzo duża różnica, która może zaważyć na ocenie outsourcingu. A moim zdaniem to tylko kwestia czasu, aż ZUS, skarbówka czy Państwowa Inspekcja Pracy zaczną się wnikliwiej przyglądać takim przypadkom.

Czytaj też:

Outsourcing pracowniczy a optymalizacja składek ZUS

ZUS ma pomysł na outsourcing

W razie uznania przeniesienia pracowników do innej firmy za pozorne, bo nastawione wyłącznie na ominięcie obowiązku zapłaty składek ZUS, może zgodnie z art. 38a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdzić, że to macierzysta firma ma ciągle obowiązek zapłaty składek za przeniesionych pracowników. Może wtedy przerzucić składki zapłacone przez nowy podmiot na poczet zaległości dochodzonych od dotychczasowego pracodawcy. Do tej pory ZUS przeniósł już 477 681,09 zł składek. Trzeba jednak doliczyć do tego także odsetki od zaległości czy obowiązek zapłaty dodatkowego VAT.

Skrajne przypadki

Łącznie zaległości w ZUS przedsiębiorców, którzy w poprzednich latach bezprawnie przenieśli swoich pracowników do zewnętrznych firm tylko po to, by zaoszczędzić na składkach ZUS, wynoszą niemal 66 mln zł. Chodzi o głośne przed laty przypadki oszustw z wykorzystaniem agencji pośrednictwa pracy: Centrum Niderlandzkie, Royal i K.U.K., założonych przez Zdzisława Kmetkę. Ten były funkcjonariusz SB obiecywał firmom znaczne ograniczenie kosztów zatrudnienia. Okazało się jednak, że przestał płacić za ok. 15 tys. przejętych pracowników składki, którymi ZUS obciążył ich poprzednich pracodawców.

– Aby przeciwdziałać takim oszustom, rząd powinien jak najszybciej uregulować outsourcing – postuluje dr Chakowski. – Obecnie obowiązujące przepisy służą bowiem wyłącznie przeciwdziałaniu największym nadużyciom. Brakuje jednak wskazówek, jak powinien wyglądać legalny outsourcing. A widać, że coraz więcej firm z niego korzysta.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL