fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

ZUS

Można przerwać L-4 bez ryzyka utraty całego zasiłku

123rf
Do ubezpieczonego, który w okresie zwolnienia lekarskiego uzyskał zaświadczenie właściwego lekarza o odzyskaniu zdolności do pracy i w związku z tym podjął pracę zarobkową, o czym zawiadomiono ZUS, nie ma zastosowania przepis o utracie zasiłku chorobowego za cały okres zwolnienia.

Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z 17 lutego 2016 r. (III UZP 15/15).

W tej sprawie ubezpieczony przez kilka miesięcy przebywał na zwolnieniach lekarskich i pobierał zasiłek chorobowy. Kilka dni przed końcem ostatniego zwolnienia uzyskał zaświadczenie lekarza medycyny pracy o odzyskaniu zdolności do pracy. W związku z tym stawił się do pracy. Pracodawcy zawiadomili o tym ZUS, przekazując organowi zaświadczenie o zdolności do pracy podwładnego.

ZUS uznał, że powrót pracownika do pracy był przedwczesny i że wykorzystał on zwolnienie lekarskie niezgodne z celem. W konsekwencji zobowiązał pracownika do zwrotu całości zasiłku pobranego za ostatni okres zwolnienia lekarskiego wraz z odsetkami. Podstawą tej decyzji był przepis ustawy zasiłkowej, który stanowi, że ubezpieczony wykonujący w okresie orzeczonej niezdolności do pracy pracę zarobkową lub wykorzystujący zwolnienie od pracy w sposób niezgodny z celem tego zwolnienia traci prawo do zasiłku chorobowego za cały okres zwolnienia.

Pracownik odwołał się od decyzji ZUS. Sąd rejonowy oddalił jego odwołanie, uznając, że obowiązujące przepisy nie przewidują możliwości rezygnacji z części zwolnienia lekarskiego bez utraty prawa do zasiłku chorobowego za cały okres zwolnienia. Jednak sąd okręgowy powziął wątpliwość co do wykładni obowiązujących przepisów i zwrócił się do Sądu Najwyższego o rozstrzygnięcie tego zagadnienia.

Sąd Najwyższy przyjął, że przepis ustawy zasiłkowej, dotyczący utraty zasiłku chorobowego za cały okres zwolnienia, nie ma zastosowania do ubezpieczonego, który szybciej powrócił do zdrowia i uzyskał stosowne zaświadczenie lekarza, a następnie podjął pracę zarobkową. Podkreślił, że przepis ten dotyczy wyłącznie sytuacji nadużycia prawa do zasiłku chorobowego. Rezygnacja ze zwolnienia lekarskiego przez przyjście do pracy albo skrócenie zwolnienia przez lekarza nie jest zaś nadużyciem prawa do zasiłku. O sytuacji nadużycia prawa można mówić tylko wtedy, gdy ubezpieczony korzystając ze zwolnienia lekarskiego wykonuje jednocześnie pracę opłacaną zasiłkiem chorobowym.

Komentarz eksperta

Agnieszka Kałwa, prawnik w kancelarii CMS

Wyrok SN należy ocenić pozytywnie. Pozwala on ubezpieczonym racjonalnie korzystać ze zwolnień lekarskich. Prawo do zasiłku chorobowego oraz czas, w którym przysługuje, uwarunkowane jest chorobą i niezdolnością do pracy. Ubezpieczeni, którzy wyzdrowieją szybciej i będą chcieli powrócić do pracy, a właściwy lekarz nie zgłosi co do tego żadnych zastrzeżeń, nie będą musieli czekać do końca okresu przewidzianego w zwolnieniu lekarskim. Takie wcześniejsze podjęcie pracy nie będzie bowiem oznaczało utraty prawa do zasiłku za cały okres zwolnienia. Jednak pracodawca musi powiadomić ZUS o powrocie do zdrowia pracownika i podjęciu przez niego pracy.

Jeżeli po wyczerpaniu okresu zasiłkowego pracownik dalej jest niezdolny do pracy, może ubiegać się o przyznanie świadczenia rehabilitacyjnego. Jeżeli jednak stan choroby ustał, zrozumiałe jest, że chce wcześniej wrócić do pracy, np. w celu uniknięcia rozwiązania przez pracodawcę umowy o pracę bez wypowiedzenia z uwagi na długotrwałą nieobecność albo zaprzestania otrzymywania niższego wynagrodzenia. Sąd Najwyższy słusznie zauważył, że w takim przypadku nie można mówić o nadużyciu prawa do zasiłku. Typowym przykładem nadużycia prawa do zasiłku chorobowego jest sytuacja, w której ubezpieczony pobiera zasiłek, mimo że nie jest niezdolny do pracy, a równocześnie pracuje i otrzymuje wynagrodzenie. W takim przypadku utrata prawa do zasiłku za cały okres zwolnienia jest uzasadniona.

Korzystanie ze zwolnienia lekarskiego to prawo, a nie obowiązek ubezpieczonego. Jeżeli ubezpieczony otrzyma od lekarza zaświadczenie o zdolności do pracy, nie można mówić, że jest nadal niezdolny do pracy. Niesłuszne byłoby jego „karanie" poprzez odebranie prawa do zasiłku chorobowego za cały okres niezdolności, jeśli – kierując się pozytywnymi pobudkami – zgłosił on swoją gotowość do pracy i nie obciąża bezpodstawnie funduszu ubezpieczenia chorobowego. ?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA