fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

ZUS

ZUS odbierze zasiłek za podpis na fakturze - wyrok SN

AdobeStock
Podpisanie faktury przez osobę uprawnioną do jej wystawienia należy traktować jako istotny element prowadzenia działalności gospodarczej, kwalifikowany jako nadużycie prawa do świadczeń. Nie można tej czynności – w wielu wypadkach wywołującej doniosłe skutki cywilnoprawne (np. wezwanie do zapłaty w rozumieniu art. 455 k.c.) – uznać za czynności niezwiązane z pracą zarobkową lub za mające charakter formalny.

Tak uznał Sąd Najwyższy w wyroku z 22 stycznia 2019 r. (II UK 521/17).

W stosunku do ubezpieczonej prowadzącej działalność gospodarczą w zakresie zagospodarowania terenów zielonych ZUS wydał decyzję o braku prawa do zasiłku chorobowego za niektóre okresy objęte zwolnieniami lekarskimi na przestrzeni lat 2011-2013 oraz zobowiązał ją do zwrotu nienależnie pobranych świadczeń. ZUS uznał, że kobieta w okresie zwolnień lekarskich wykonywała czynności związane z prowadzeniem działalności gospodarczej, a w konsekwencji utraciła prawo do zasiłku na podstawie art. 17 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa. Decyzja zapadła na kanwie ustaleń, że kobieta podpisała w miejscu zamieszkania kilkadziesiąt faktur VAT (mimo że ustanowiła w tym zakresie pełnomocnika) i złożyła oświadczenie o wypowiedzeniu umowy jednemu pracownikowi.

Ubezpieczona odwołała się od decyzji, jednak sądy I i II instancji w zasadniczej części nie uwzględniły jej odwołania (zmieniły jedynie decyzję co do jednego z okresów).

Sąd Najwyższy oddalił z kolei jej skargę kasacyjną. SN wskazał co prawda, że na zasadzie wyjątku w przypadku przedsiębiorców dopuszcza się podjęcie incydentalnej i wymuszonej okolicznościami aktywności w trakcie zwolnienia lekarskiego, jednak uznał, że podpisania kilkudziesięciu faktur nie można uznać za czynność incydentalną, a ze względu na umocowanie innego pracownika do dokonania takiej czynności, także za niezbędną.

Łukasz Chruściel radca prawny, partner w kancelarii Raczkowski Paruch kierujący biurem w Katowicach

Komentowany wyrok pokazuje, iż sądy rygorystycznie podchodzą do kwestii wykonywania pracy zarobkowej w trakcie zwolnienia lekarskiego jako przesłanki utraty prawa do zasiłku.

W kontekście osób prowadzących działalność gospodarczą uznają, że przedsiębiorca powinien powstrzymać się od wszelkich czynności zwykle wykonywanych w związku z działalnością, a w żadnym wypadku nie powinien przyczyniać się do uzyskania zysku z jej prowadzenia. Świadczenia z ubezpieczenia chorobowego mają bowiem rekompensować straty w dochodach.

Oczywiście nie oznacza to, że przedsiębiorca w przypadku choroby ma zaprzestać prowadzenia działalności gospodarczej. Firma może dalej funkcjonować, ale bez jego osobistego zaangażowania. W praktyce sprowadza się to do konieczności powierzenia dotychczasowych obowiązków ubezpieczonego osobom trzecim (np. pracownikom).

Jednak nawet mimo powierzenia obowiązków osobom trzecim (a przy jednoosobowej działalności zaprzestania wykonywania merytorycznych prac) na ogół nie jest możliwe całkowite wyłączenie się od spraw firmy w trakcie choroby. Konieczne, a nawet wymagane przez prawo, może być m.in. wystawienie faktury VAT za wcześniej zrealizowane usługi czy wykonanie innych obowiązków o charakterze pobocznym (np. wykonanie prostych czynności, jak złożenie podpisu pod dokumentami). Angażowanie osób trzecich do wykonania za przedsiębiorcę tylko takich czynności często nie ma racji bytu. Po pierwsze, nagłość zachorowania może uniemożliwiać znalezienie szybkiego zastępstwa. Po drugie, jeżeli osoba trzecia miałaby działać samodzielnie, trzeba ją wprowadzić w sprawy przedsiębiorstwa (co mogłoby zająć dużo więcej czasu niż wykonanie drobnej czynności osobiście). Dlatego w przypadku ubezpieczonych prowadzących działalność gospodarczą, ocena, czy podjęcie określonych aktywności uzasadnia zakwalifikowanie ich jako wykonywanie działalności zarobkowej, powinna być wyważona. Potwierdza to orzecznictwo, które dopuszcza wykonywanie pewnych aktywności przez przedsiębiorcę w trakcie zwolnienia lekarskiego, zwracając uwagę na takie aspekty, jak charakter podejmowanych czynności (czy polegały na osobistym wykonywaniu dotychczasowej pracy, np. świadczeniu usług na rzecz klienta, czy też stanowiły jedynie czynności o charakterze ubocznym lub były związane ze statusem pracodawcy), a także częstotliwość podejmowanych aktywności i konieczność podjęcia działania.

W analizowanej sprawie ZUS oparł pozbawienie prawa do zasiłku na podpisaniu przez ubezpieczoną w miejscu zamieszkania kilkudziesięciu faktur. Jednak organ jednocześnie nie stwierdził, by ubezpieczona w trakcie zwolnienia podejmowała jakiekolwiek inne czynności, w tym by przebywała w siedzibie przedsiębiorstwa, wykonywała prace fizyczne, kontaktowała się z klientami, współpracowała z innymi firmami, podpisywała umowy, zajmowała się rozliczeniami czy sporządzała faktury. W takich okolicznościach ocena sądów wydaje się być dość surowa. Oczywiście podpisanie faktur jest czynnością związaną z prowadzoną działalnością. Jednak w przedmiotowej sprawie sprowadzało się to do formalnej akceptacji dokumentu przygotowanego przez inną osobę. Co więcej, czynność ta sama w sobie nie generowała przychodu dla ubezpieczonej, lecz stanowiła wykonanie obowiązku podatkowego. Wydaje się zatem, że osobisty wkład w prowadzoną działalność w trakcie choroby był niewielki i ograniczony do czynności koniecznych wynikających z dbałości o prowadzony biznes, za który przedsiębiorca nieustannie odpowiada.

Oczywiście każdą sprawę trzeba oceniać indywidualnie przy uwzględnieniu rodzaju aktywności, częstotliwości i konieczności podejmowanych działań. Dopuszczenie wykonywania pewnych aktywności bez jednoczesnego pozbawienia prawa do zasiłku stanowi bowiem wyjątek. W każdej sprawie należy uwzględniać realia prowadzenia biznesu – sprzeczne z tymi realiami jest założenie, że przedsiębiorca może całkowicie z dnia na dzień zaniechać wszelkich działań (bez naruszenia obowiązków np. względem organów skarbowych, ZUS, pracowników, kontrahentów i bez szkody dla działalności). O ile bowiem pracownik może z dnia na dzień się wyłączyć z pracy (jego obowiązki spadną na pracodawcę), o tyle przedsiębiorca, szczególnie jednoosobowy, może nie mieć takiego komfortu. Art. 17 ma przeciwdziałać sytuacjom, gdy przedsiębiorca oszukuje system, tzn. pobierając zasiłek osobiście prowadzi działalność. Nie powinien jednak prowadzić do pozbawiania zasiłku z powodu jednostkowych zdarzeń. Przedsiębiorcy i tak są już zdecydowanie gorzej traktowani na gruncie ubezpieczeń chorobowych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA