fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

ZUS

Nowy system liczenia składek: ruchomy ZUS z działalności

123RF
Nawet 80 proc. przedsiębiorców może zapłacić niższe składki od połowy swojego dochodu.

Z zapowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego wynika, że wprowadzenie nowego systemu liczenia składek ZUS od dochodu oznacza 1 mld zł oszczędności dla osób prowadzących niskodochodową działalność gospodarczą. Szczegóły zmian mamy poznać dopiero w piątek. Ciągle nie wiadomo, jaki będzie limit dochodu uprawniający do skorzystania z ulgowych składek. Także Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii, zastrzega, że zmiany mają dotyczyć wyłącznie osób z niskimi dochodami z działalności. Odwołuje się przy tym do propozycji Federacji Przedsiębiorców Polskich w tym zakresie.

Czytaj także:

Jak wycisnąć wyższy ZUS z przedsiębiorcy

Zabójczy hat trick przedsiębiorcy - komentuje Marek Kobylański

Kto zapłaci mniej

FPP proponuje zaś system, w którym niższe składki będą płacić przedsiębiorcy, których dochód nie przekracza obecnie 5718 zł miesięcznie. Z wyliczeń Federacji wynika, że nawet 78 proc. osób prowadzących obecnie działalność gospodarczą nie przekracza tego progu. W myśl pomysłu FPP nawet 800–900 tys. osób prowadzących obecnie działalność zyskałoby prawo do zapłaty niższych składek. W przypadku rozliczających się w PIT-36 i PIT-36L podstawę wymiaru składek stanowiłaby połowa ich dochodu z działalności. Dla przedsiębiorców rozliczających podatek w formie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych (PIT-28) składki byłyby obliczane od podstawy wymiaru ustalanej w relacji do sumy uzyskanego przychodu z działalności. Tylko w przypadku przedsiębiorców rozliczających się na karcie podatkowej składki byłyby liczone na dotychczasowych zasadach.

FPP zakłada, że przedsiębiorcy osiągający dochód do 1253 zł miesięcznie płaciliby 213,57 zł składek na ubezpieczenia społeczne, wliczając w to składkę na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe.

Nowe zasady liczenia składek od dochodów funkcjonowałyby dopiero po przekroczeniu 1253 zł i wynosiłyby łącznie 34,09 proc. od połowy dochodu. W ten sposób osoba z 3 tys. zł dochodu z działalności zapłaciłaby tylko 511,35 zł do ZUS, czyli aż 463,30 zł mniej, niż płaci teraz ryczałtem.

Gdyby jednak system miał dotyczyć wszystkich prowadzących działalność gospodarczą, to osoba zarabiająca na własnym biznesie 10 tys. zł miesięcznie zamiast obecnych 974,65 zł do ZUS zapłaciłaby przeszło 1704,50 zł, czyli prawie 730 zł więcej w porównaniu z tym co płaci teraz.

Dochód, czyli co

Paweł Mazurkiewicz, partner i doradca podatkowy w MDDP, zastanawia się, na jakich zasadach będzie liczony dochód z działalności jako podstawa do wyliczenia składek.

– Załóżmy, że przedsiębiorca ma nieregularne przychody i w styczniu zarobi 5 tys. zł, od których zapłaci składki, a przez następne miesiące będzie ponosił tylko koszty – mówi Mazurkiewicz. – Czy na koniec roku nastąpi rozliczenie z ZUS z uwzględnieniem tych kosztów obniżających roczny dochód z działalności? – pyta ekspert.

Jeremi Mordasewicz ekspert Konfederacji Lewiatan

Do tej pory żaden przedstawiciel rządu nie chciał nam jednoznacznie powiedzieć na forum Rady Dialogu Społecznego, jakie składki będą płacili przedsiębiorcy w przyszłym roku. Chodzi zarówno o proporcjonalność składek do dochodu z działalności gospodarczej, jak i zniesienie limitu składek od osób z wysokimi dochodami. Powtarzają, że pracują nad rozwiązaniami, i sądzę, że do wyborów nie będą chcieli ich ujawnić. W budżecie na przyszły rok jest zapisane ponad 5 mld zł dochodu ze zniesienia limitu składek. Nie ma słowa o wprowadzeniu proporcjonalnych do dochodu składek z działalności. Obawiam się, że przykrych rzeczy dowiemy się po wyborach. Jeżeli rząd chce wypłacić emerytom 13. i 14. emeryturę, co oznacza koszt około 20 mld zł, musi te pieniądze ściągnąć od pracujących.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA