fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

ZUS

Wcześniejsza emerytura: praca biurowa przy komputerze nie jest pracą w warunkach szczególnych

Fotorzepa, Jerzy Dudek jd Jerzy Dudek
Jeśli zatrudniony ma odpowiedni okres pracy w warunkach szczególnych, może wcześniej zakończyć drogę zawodową. Nie zapewnią tego jednak zwykłe zadania biurowe realizowane przy monitorze.

Powołanie się na wykonywanie pracy w warunkach szczególnych nadal pozwala uzyskać emeryturę w obniżonym wieku. Umożliwia to art. 184 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tekst jedn. DzU z 2016 r., poz. 887 ze zm.; dalej: ustawa emerytalna). Według niego ubezpieczonym urodzonym po 31 grudnia 1948 r. przysługuje emerytura po osiągnięciu wieku przewidzianego w art. 32, 33, 39 i 40, jeżeli w dniu wejścia w życie ustawy osiągnęli:

- okres zatrudnienia w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze wymaganym w przepisach dotychczasowych do nabycia prawa do emerytury w wieku niższym niż 60 lat – dla kobiet i 65 lat – dla mężczyzn oraz

- okres składkowy i nieskładkowy z art. 27 ustawy emerytalnej.

Przy czym emerytura ta przysługuje pod warunkiem, że ubezpieczony nie przystąpi do otwartego funduszu emerytalnego (OFE) albo złoży wniosek o przekazanie pieniędzy zgromadzonych na rachunku w OFE, za pośrednictwem ZUS, na dochody budżetu państwa.

Jakie kryteria

Pracownik może uzyskać prawo do wcześniejszej emerytury, jeśli ukończy 60 lat – mężczyzna lub 55 – kobieta, ma okres składkowy i nieskładkowy wynoszący co najmniej 20 lat dla kobiet i 25 lat dla mężczyzn oraz co najmniej 15 lat pracy w warunkach szczególnych. Rodzaje prac w warunkach szczególnych określa załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (DzU nr 8, poz. 43 ze zm.; dalej: rozporządzenie RM).

Przy czym praca w szczególnych warunkach to taka wykonywana stale (codziennie) i na cały etat, czyli przez 8 godzin dziennie, jeżeli pracownika obowiązywał taki wymiar czasu pracy.

Gorzej dla oczu

Wśród prac w warunkach szczególnych wymieniono także w dziale XIV pod poz. 5 rozporządzenia RM prace szczególnie obciążające narząd wzroku i wymagające precyzyjnego widzenia – w kartografii, montażu mikroelementów, do czego konieczne jest posługiwanie się przyrządami optycznymi oraz przy obsłudze elektronicznych monitorów ekranowych. W praktyce przy tym ostatním zapisie powstaje wiele sporów. Pracujący przy pomocy komputera domagają się bowiem uznania tego za pracę w warunkach szczególnych i uzyskania na tej podstawie wcześniejszej emerytury. Nierzadko ich twierdzenia potwierdzają świadectwa wykonywania pracy w warunkach szczególnych wydane przez byłych pracodawców.

Ponieważ ZUS często kwestionuje takie sformułowania i odmawia przyznania emerytury, sprawy trafiają do sądów. Orzecznictwo wyklucza natomiast automatyczne myślenie, że każdy, kto w pracy posługuje się komputerem, tym samym świadczył pracę w warunkach szczególnych. Tak też wskazał wyraźnie Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z 3 kwietnia 2013 r. (III AUa 1345/12). Stwierdził ponadto, że intencją ustawodawcy było zaliczenie do prac wykonywanych w szczególnych warunkach tylko takich czynności, które szczególnie obciążają narząd wzroku i wymagają precyzyjnego widzenia. Zakłada się bowiem, że praca wykonywana w szczególnych warunkach stale i w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym na konkretnym stanowisku przyczynia się do szybszego obniżenia wydolności organizmu. Dlatego wykonujący taką pracę ma prawo do emerytury wcześniej niż inni ubezpieczeni.

Bez wątpienia nie można jednak zrównać ze sobą stopnia szkodliwości dla zdrowia (narządu wzroku) czynności pracowników w kartografii i przy montażu mikroelementów z typową pracą biurową, w której narzędziem ułatwiającym jej wykonywanie był komputer. Tego rodzaju praca w biurze nie stanowi tej realizowanej w warunkach szczególnych. Podobnie wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 2 lutego 2012 r. (II UK 118/11). Uznał, że praca z użyciem komputera nie może być z góry uznawana jako wykonywana w warunkach szczególnych. Mogłoby to prowadzić do nieuprawnionego twierdzenia, że każdy korzystający w pracy z komputera jest zatrudniony w szczególnych warunkach dla celów emerytalnych.

Nazwa nie przesądza

W ustaleniu, czy pracownik pracował w szczególnych warunkach, decydującego znaczenia nie ma sama nazwa zajmowanego przez niego stanowiska. Ważny jest bowiem rodzaj powierzonej mu pracy i rzeczywiście realizowane zadania służbowe. Zwracał na to uwagę m.in. Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z 1 lipca 2014 r. (III AUa 169/14). Podobnie podkreślał SN w wyroku z 1 czerwca 2010 r. (II UK 21/10). Wyjaśnił, że dla oceny, czy pracownik pracował w szczególnych warunkach, nie ma istotnego znaczenia nazwa zajmowanego przez niego stanowiska, ale rodzaj powierzonej mu pracy. Zatem nawet jeśli pracodawca określił stanowisko zatrudnionego w sposób wskazujący, że była to praca w warunkach szczególnych (np. operator monitora ekranowego), to nazwa ta nie wiąże ani ZUS, ani sądu.

Podobnie nie decydują zapisy dokonane przez byłego pracodawcę w świadectwie wykonywania pracy w warunkach szczególnych. Tak też uznał Sąd Najwyższy w wyroku z 25 mają 2010 r. (I UK 3/10). Stwierdził, że nawet jeżeli pracodawca uznał pracę na danym stanowisku za tę realizowaną w warunkach szczególnych, taki pracownik może nie otrzymać wcześniejszej emerytury. ZUS odmówi jej bowiem, gdy nie była wykonywana stale i w pełnym wymiarze czasu pracy. Dlatego pracownik mający świadectwo pracy w warunkach szczególnych nie ma pewności, że ZUS je uwzględni i przyzna to specjalne świadczenie.

Przykład

W latach 1979-1989 pani Aneta pracowała jako fakturzystka oraz księgowa w kombinacie budowlanym. Pracodawca wydał jej świadectwo wykonywania pracy w warunkach szczególnych, w którym wpisał, że w tym czasie pracowała w warunkach szczególnych jako operator monitora – księgowa. W związku z pracą w warunkach szczególnych pani Aneta złożyła wniosek o przyznanie jej odpowiedniej emerytury. ZUS wydał jednak decyzję odmowną. Podniósł, że nie wykazała ona, aby pracowała w warunkach szczególnych. Podkreślał też, że nazwa stanowiska nie wskazuje, aby była to praca wykonywana w tych warunkach. Pani Aneta odwołała się do sądu. Ten po przesłuchaniu świadków oraz zapoznaniu się z jej zakresem czynności przyjął, że faktycznie wykonywała ona zwykłą pracę biurową, przy niektórych obowiązkach korzystając z komputera. Dlatego oddalił jej odwołanie uznając, że decyzja ZUS była słuszna.

Autor jest sędzią Sądu Okręgowego w Kielcach

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA