fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

ZUS

ZUS: przedsiębiorcy proponują zmiany zasad liczenia składek

Fotolia
Od stycznia przyszłego roku 1,5 mln osób prowadzących działalność gospodarczą zapłaci miesięcznie nawet 120 zł więcej składek niż obecnie. Przedsiębiorcy proponują zmiany, aby uniknąć takich niespodzianek w przyszłości.

Rekordowy wzrost składek na ZUS nastąpi w bardzo niekorzystnym dla przedsiębiorców momencie. Rząd zakłada bowiem, że w przyszłym roku rozpocznie się spowolnienie gospodarcze. Prawie 1,5 mln prowadzących działalność gospodarczą trudniej będzie więc zarobić odpowiednio więcej, aby pokryć rosnące koszty prowadzenia działalności.

Taki wzrost składek wynika z projektu ustawy budżetowej na przyszły rok. Rząd przyjął w nim prognozę przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w gospodarce narodowej w 2020 r., które ma wynieść 5227 zł. Liczone od tej kwoty składki na ubezpieczenia społeczne wyniosą 1069,14 zł, wobec 974,65 zł obecnie. Eksperci prognozują zaś, że składka zdrowotna wzrośnie z obecnych 342,32 zł do 365,60 zł. Wówczas minimalna składka płacona przez osoby prowadzące działalność wyniosłaby 1434,74 zł miesięcznie. Czyli o 117,77 zł więcej niż obecnie.

Wszystko za sprawą rekordowego wzrostu przeciętnych wynagrodzeń wypłacanych zatrudnionym w gospodarce już w tym roku. To wymusiło korektę prognozy tego wskaźnika na przyszły rok.

– W ujęciu procentowym byłby to największy wzrost składek w ujęciu rok do roku od siedmiu lat, kiedy to na wzrost podstawy wymiaru składek nałożył się wzrost składki rentowej. W ujęciu kwotowym byłby to natomiast największy wzrost od 2000 r., kiedy to panująca wówczas jeszcze w Polsce dwucyfrowa inflacja powodowała bardzo dynamiczne podwyżki – wylicza Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Aby uniknąć skokowego wzrostu składek z działalności, szczególnie w tak niekorzystnym jak obecny momencie, Federacja proponuje zmiany zasad liczenia składek z działalności gospodarczej.

– Już w grudniu ubiegłego roku sygnalizowaliśmy ten problem Ministerstwu Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz przedstawiliśmy naszą konkretną propozycję jego rozwiązania. Nasza koncepcja opiera się na powiązaniu podstawy wymiaru składek z faktycznie obserwowanymi wielkościami zamiast wielkości prognozowanych, dzięki czemu ścieżka wzrostu składek dla przedsiębiorców w kolejnych latach byłaby stabilniejsza i bardziej przewidywalna – dodaje Łukasz Kozłowski.

Jak wynika z informacji FPP, resort rodziny nawet nie podjął prac nad wdrożeniem zmian. Przedsiębiorcom nie zostaje więc nic innego, tylko zacząć oszczędzać, aby wystarczyło im na zapłatę składek do ZUS w przyszłym roku.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA