fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

ZUS

ZUS w pełni szanuje rozdzielność majątkową małżonków

123RF
W nawiązaniu do artykułu radcy prawnego Marcina Nagórka pt. „ZUS manipuluje przepisami, aby skutecznie ściągnąć zaległości z przedsiębiorcy i jego małżonka" opublikowanego na łamach Rzeczpospolitej 3 czerwca, pragnę wyjaśnić nieścisłości, które się w nim pojawiły, a które wypaczają istotę działań podejmowanych przez ZUS wobec dłużników.

Otóż przy okazji odzyskiwania należności z tytułu składek od przedsiębiorcy, który pozostaje w związku małżeńskim, Zakład Ubezpieczeń Społecznych, wbrew sugestiom autora, wcale nie opiera się na artykule 471 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. W takich przypadkach stosowany jest natomiast art. 29 ustawy – Ordynacja podatkowa, o którym w swoim tekście mec. Nagórka również wspomniał. Oznacza to, że ewentualna egzekucja, którą podejmuje ZUS, dotyka majątku wspólnego płatnika składek i jego małżonka, wytworzonego w trakcie trwania wspólności majątkowej. Zgodnie natomiast z przepisami kodeksu cywilnego wspólność ustawowa małżeńska powstaje z mocy prawa z chwilą zawarcia małżeństwa. Jednak – co niezwykle istotne – decydując o okresie zadłużenia, za który egzekucja może być prowadzona ze wspólnych składników majątku, Zakład uwzględnia rodzaj tzw. ustroju majątkowego, który istnieje pomiędzy tymi osobami. Oznacza to, że wbrew twierdzeniom autora artykułu, Zakład w pełni honoruje takie umowy między stronami związku małżeńskiego, które powodują np. ograniczenie czy wyłączenie wspólności majątkowej małżeńskiej. Zakład musi jednak w tej sytuacji – co logiczne – dysponować wiedzą o istnieniu umowy kształtującej ustrój majątkowy pomiędzy małżonkami. W innym przypadku zastosowanie ma art. 31 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego mówiący o małżeńskiej wspólności ustawowej. Tak więc nie znajduje żadnego potwierdzenia w rzeczywistości twierdzenie mec. Marcina Nagórka, iż „ZUS nie widzi różnicy między zadłużeniem powstałym przed zawarciem umowy o wyłączeniu ustawowej wspólności majątkowej a tym powstałym po jej przyjęciu, opierając się jedynie na artykule 471 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego".

—Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy ZUS

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA