fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

ZUS

Do 31 maja trzeba rozliczyć się z zarobków przy świadczeniu przedemerytalnym

123RF
Osoby dorabiające do zasiłku lub świadczenia przedemerytalnego muszą wykazać w ZUS, jakie przychody osiągnęły od 1 marca 2016 r. do 28 lutego 2017 r. Czas na to mija z końcem maja.

Nie tylko emeryci i renciści muszą corocznie raportować w ZUS swoje dodatkowe dochody. Taki obowiązek mają również osoby pobierające zasiłki / świadczenia przedemerytalne. Odbywa się to jednak na odmiennych zasadach.

Przede wszystkim emeryci i renciści przedkładają stosowne zaświadczenia/oświadczenia do końca lutego. Wykazują w nich przychody osiągnięte w poprzednim roku kalendarzowym. Osoby pobierające zasiłki/świadczenia przedemerytalne rozliczają się z zarobków do końca maja. Wykazują je jednak za okres roku, ale nie kalendarzowego, tylko rozliczeniowego, który trwa od marca do końca lutego następnego roku. Inne są również limity, jakie mogą osiągać świadczeniobiorcy. Dla drugiej grupy są one znacznie niższe >patrz tabelka.

Dwa limity, dwa skutki

Przekroczenie wyższej granicy zarobków – równowartości 70 proc. przeciętnego wynagrodzenia w roku poprzedzającym termin waloryzacji, ogłoszonego przez prezesa GUS do celów emerytalnych (do 28 lutego było to 2729,90 zł) wiąże się z zawieszeniem wypłaty świadczenia. Jest to tzw. graniczna kwota przychodu.

Niższy zarobek oznacza, że świadczeniobiorca otrzyma zasiłek/świadczenie przedemerytalne w pełnej lub zmniejszonej wysokości. Jeśli jego miesięczne zarobki nie przekraczają 25 proc. wskazanego wynagrodzenia (do 28 lutego – 975 zł), otrzymuje je w całości. Gdy przekroczy ten limit (zwany dopuszczalną kwotą przychodu), ZUS zmniejsza kwotę do wypłaty o wysokość tego przekroczenia. Jest jednak gwarantowana wypłata świadczenia w miesięcznej wysokości – do końca lutego br. świadczenie po obniżeniu nie mogło być niższe niż 514,93 zł.

Obopólny obowiązek

Konieczność zgłoszenia w ZUS wysokości osiągniętych zarobków ciąży zarówno na płatniku (pracodawcy, zleceniodawcy), jak i ubezpieczonym. Nie oznacza to jednak, że ZUS czeka na więcej niż jedno zaświadczenie. Płatnik musi je wystawić, natomiast nie ma znaczenia, kto je dostarczy do ZUS.

Nie ma oficjalnego druku, na którym płatnik ma wystawić takie zaświadczenie. Ważne jest, aby z dokumentu wynikało:

- kto go wystawił (dane płatnika),

- kogo dotyczy (dane osoby pobierającej świadczenie i numer świadczenia),

- jakie zarobki osiągnął ubezpieczony od marca 2016 r. do lutego 2017 r.

Takie zaświadczenie powinna podpisać upoważniona do tego osoba. Ma ono też zawierać pieczątkę płatnika składek.

W podziale na miesiące

W zaświadczeniu najważniejsza jest wysokość przychodów, która zaważy na prawie do świadczenia. Aby ZUS mógł przeprowadzić prawidłowe rozliczenie, wypełniając takie zaświadczenie, trzeba się trzymać poniższych zasad:

- w zaświadczeniu należy wykazywać tylko składniki przychodu podlegające oskładkowaniu, a także wynagrodzenie chorobowe oraz zasiłki z ubezpieczenia społecznego (pomija się nieoskładkowane przychody),

- przychód należy podać w kwocie łącznej oraz w rozbiciu na miesiące,

- ważna jest data wypłaty, a nie okres, za jaki został wypłacony przychód (uwzględnia się zatem np. wynagrodzenie za luty 2016 r. wypłacone w marcu 2017 r.),

- pomija się zarobki osiągnięte przed przyznaniem świadczenia lub po jego utracie,

- wykazuje się przychody, od których nie zostały opłacone składki, jeśli osiągnięto je ze źródła stanowiącego tytuł do ubezpieczeń społecznych (np. z umowy-zlecenia nieobjętej ubezpieczeniami, bo wykonuje ją pracownik zatrudniony w innej firmie na cały etat),

- gdy pracownik dla swojego pracodawcy wykonuje również umowę-zlecenie czy o dzieło, przychód z tych umów jest oskładkowany i trzeba go uwzględnić w zaświadczeniu o zarobkach.

Dużo łatwiej jest, gdy zasiłek czy świadczenie przedemerytalne pobiera przedsiębiorca. W przypadku osób prowadzących działalność wystarczy oświadczenie o wysokości osiągniętych przychodów. Co więcej, nie wskazuje się w nim faktycznych kwot, jakie przyniosła działalność, ale zadeklarowaną w ZUS podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne. Co do zasady jest to zwykle 60 proc. przeciętnego planowanego wynagrodzenia na dany rok albo 30 proc. minimalnej płacy.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA