fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

ZUS

ZUS podważy działalność gospodarczą podjętą dla pozoru - wyrok Sądu Najwyższego

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Zarejestrowanie działalności gospodarczej i towarzyszące temu zadeklarowanie nieznajdującej pokrycia w przewidywanych zyskach wysokiej podstawy wymiaru składki na ubezpieczenia społeczne, a przy tym ze świadomością istnienia przeszkód do prowadzenia tej działalności, może wskazywać na intencję nie tyle podjęcia i wykonywania zarobkowej działalności gospodarczej o charakterze ciągłym, lecz włączenia do systemu ubezpieczeń społecznych w celu uzyskania wysokich świadczeń, pomimo podjęcia krótkotrwałych czynności po zarejestrowaniu działalności gospodarczej.

Tak orzekł Sąd Najwyższy w wyroku z 5 grudnia 2017 r. (II UK 573/16).

Czytaj także: ZUS podważa ubezpieczenie, czyli kontrola po zakończeniu dwuletniego okresu opłacania preferencyjnych składek

Ubezpieczona 1 czerwca 2014 r. rozpoczęła prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie usług księgowych. Zgłaszając się do ubezpieczeń społecznych, zadeklarowała podstawę wymiaru składek w wysokości 9365 zł. Usługi księgowe świadczyła na rzecz byłego pracodawcy, u którego przepracowała wcześniej 19 lat. Tylko raz wykonała usługę dla innego podmiotu.

14 lipca 2014 r. ubezpieczona urodziła dziecko i wystąpiła o wypłatę zasiłku macierzyńskiego. ZUS przeprowadził w tym zakresie kontrolę i ustalił, że z tytułu prowadzonej działalności kobieta nie podlega ubezpieczeniu chorobowemu, a jedynie ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym. Ponadto uznał, że podlega ona ubezpieczeniom społecznym jako pracownik u swojego dotychczasowego pracodawcy.

Zarówno sąd okręgowy, jak i sąd apelacyjny podtrzymały stanowisko ZUS. Sądy uznały, że rozwiązanie umowy o pracę nastąpiło wyłącznie dla pozoru, w celu uzyskania wyższych świadczeń z ZUS.

Ubezpieczona nie zgodziła się z rozstrzygnięciem i wniosła skargę kasacyjną. Sąd Najwyższy jej nie uwzględnił. Uznał, że choć rozpoczęcie prowadzenia działalności gospodarczej (podobnie jak podjęcie pracy) wyłącznie w celu uzyskania świadczeń ubezpieczeniowych, nie jest sprzeczne z prawem, to w omawianej sprawie nie występowała podstawowa cecha działalności gospodarczej – jej ciągłość. Brak tej cechy był wynikiem stanu zdrowia ubezpieczonej oraz jej świadomości co do braku możliwości podjęcia działalności gospodarczej.

Sąd stwierdził ponadto, że ubezpieczona wykluczyła zarobkowy charakter działalności, gdyż już na jej początku w sposób nieuzasadniony znacząco zawyżyła jej koszty poprzez zadeklarowanie podstawy wymiaru składek znacznie powyżej ustawowego minimum. Kobieta uzyskiwała dochody na poziomie 3000 zł miesięcznie. Od początku jej celem było więc uzyskanie wysokich świadczeń z ubezpieczenia społecznego.

Komentarz eksperta

Łukasz Chruściel, radca prawny partner w kancelarii Raczkowski Paruch kierujący biurem w Katowicach

Sprawa ta pokazuje, że sytuacja prawna przedsiębiorców podlegających ubezpieczeniom społecznym nie jest prosta. Z jednej bowiem strony ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych wskazuje, że to przedsiębiorca deklaruje podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia w granicach wskazanych przez ustawę. Taką zadeklarowała ubezpieczona. W przeciwieństwie do pracowników, przedsiębiorca musi płacić składki, nawet jeżeli nie osiągnie żadnego przychodu lub wręcz poniesie stratę. Ustawodawcy nie interesuje zatem, czy przedsiębiorca osiąga przychody – składki na ubezpieczenia i tak ma płacić. Z drugiej strony interesuje to ZUS, który w tej sprawie zakwestionował podstawę wymiaru właśnie z powołaniem się na za niskie przychody.

W niniejszej sprawie sąd apelacyjny wskazał, że aby móc mówić o wykonywaniu działalności gospodarczej, nie wystarczy tylko faktyczne wykonywanie w celu zarobkowym czynności należących do zakresu tej działalności. Konieczne jest także podjęcie działań zmierzających do zaistnienia takich czynności gospodarczych (czynności przygotowawcze), np. poszukiwanie nowych klientów. Trudno zgodzić się z takim poglądem. Sposób prowadzenia działalności, metody pozyskiwania klientów czy inne działania mające na celu uzyskiwanie lub zwiększenie przychodów powinny pozostawać poza zainteresowaniem organów i sądów rozstrzygających w sprawach ubezpieczeń społecznych. Nie sposób z faktu niepodejmowania działań o charakterze marketingowym czy promocyjnym wywodzić, że działalność gospodarcza nie jest faktycznie wykonywana. To, jak przedsiębiorca funkcjonuje na rynku i czy chce przyciągać nowych kontrahentów, jest kwestią, która nie ma wpływu na obowiązki ubezpieczeniowe i pozostaje w decyzji przedsiębiorcy. Przedsiębiorca nie ma obowiązku poszukiwania nowych kontrahentów w celu zwiększenia skali działalności, a skala prowadzonej działalności powinna pozostać jedynie w sferze jego decyzji. W żaden sposób nie można więc stwierdzić, że prowadzenie działań zmierzających do zwiększenia bazy klientów czy rozszerzenia skali działalności jest warunkiem koniecznym do uznania, że dana działalność jest prowadzona.

Abstrahując od powyższego, sądy nie uwzględniły również tego, że początki prowadzenia działalności gospodarczej są często związane z niewielką liczbą kontrahentów. Naturalne w tym przypadku wydaje się, że takim pierwszym kontrahentem jest były pracodawca. Sam fakt zawarcia z nim umowy oraz jednorazowo z innym podmiotem nie stanowi, w mojej ocenie, dowodu wskazującego, że ubezpieczona nie poszukiwała kontrahentów, a tym samym nie prowadziła działalności. Z doświadczenia życiowego trudno oczekiwać, że w ciągu miesiąca czy dwóch osoba wchodząca w świat biznesu będzie mogła się pochwalić szeroką bazą klientów.

Co ciekawe, ZUS nie zakwestionował podlegania kobiety ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym, a jedynie ubezpieczeniu chorobowemu, które stanowi podstawę do wypłaty zasiłku. Z tytułu ubezpieczeń emerytalno-rentowych ubezpieczona przecież również opłacała podwyższone składki.

Niewątpliwie w tej sprawie ubezpieczona podwyższyła podstawę wymiaru, by otrzymać wyższy zasiłek. Samo w sobie nie jest to jednak sprzeczne z prawem. Co warto podkreślić, ubezpieczona zachowała się zgodnie z obowiązującymi przepisami – podwyższona podstawa wymiaru mieściła się w granicach wyznaczonych przez ustawę. Ustawa nie wymaga powiązania podstawy z przychodem. Niestety często okazuje się, że ZUS nie protestuje, gdy przedsiębiorca wpłaca wysokie składki, natomiast wkracza do gry, gdy w związku z tymi składkami chce otrzymać świadczenie. Nie wpływa to na pewność prowadzenia biznesu w Polsce. Odpowiednie zmiany w ustawie mogłyby poprawić tę sytuację.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA