ZUS

Biznesmeni mogą mieć kłopoty z nowymi ulgami w składkach ZUS

Adobe Stock
Przedsiębiorcom mają pomóc obniżki składek ZUS. Nowe rozwiązania są skomplikowane.

Działalność nierejestrowana, ulga na start, mały ZUS przez dwa lata i mikroskładki przez trzy. Od początku przyszłego roku prowadzący działalność będą mieli wiele sposobów na oszczędności na składkach, odbije się to jednak na wysokości ich świadczeń w przyszłości. Poza tym rząd tworzy dla przedsiębiorców dość skomplikowany system, w którym najlepiej będą zorientowani kontrolerzy skarbówki i ZUS.

Niski przychód

Pierwsze zmiany w zasadach opłacania składek przez przedsiębiorców wchodzą w życie już dziś. W myśl art. 5 nowego prawa przedsiębiorców od 30 kwietnia 2018 r., osoby osiągające przychody do połowy minimalnego wynagrodzenia (obecnie 1050 zł miesięcznie) w ogóle nie muszą rejestrować swojej działalności, prowadzić ewidencji swoich przychodów i opłacać żadnych składek na ZUS. Oznacza to więc całkowity brak ochrony takich przedsiębiorców. W razie wypadku nie będą oni mieli prawa do żadnych świadczeń: zasiłku chorobowego, odszkodowania za wypadek przy pracy, czy renty. Co gorsza, także za leczenie w szpitalu będą musieli zapłacić z własnej kieszeni. Brak obowiązków w stosunku do ZUS nie oznacza, że skarbówka także da im spokój. Raz na rok będą musieli rozliczyć podatek dochodowy od swoich przychodów. Poza tym podlegają oni pod ogólne obowiązki podatkowe związane z ewidencją VAT.

– Osoba prowadząca działalność nierejestrowaną jest podatnikiem VAT, podlega więc pewnym obowiązkom ewidencyjnym – mówi Konrad Piłat, doradca podatkowy w KNDP. – Najbardziej uciążliwym obowiązkiem może być konieczność zakupu kasy fiskalnej. Niektóre rodzaje usług świadczone dla klientów detalicznych muszą być bezwzględnie dokumentowane paragonem. Dotyczy to np. osoby, która odpłatnie naprawia sąsiadom samochody, a nawet motorowery. Od zakupu kasy będzie musiała rozpocząć również osoba, która zechce świadczyć usługi fryzjerskie (np. dojeżdżając do kilku stałych klientów) albo przygotowywać gotowe posiłki na imprezy okolicznościowe.

Łatwiej na starcie

Osoby z wyższymi niż 1050 zł miesięcznie przychodami z działalności mogą skorzystać z innej preferencji, tzw. ulgi na start. Przez pierwsze pół roku prowadzenia działalności nie muszą płacić składek do ZUS, mają jednak obowiązek opłacania co miesiąc około 320 zł składki zdrowotnej. W razie wypadku nie dostaną więc zasiłku czy renty, będą jednak mogli liczyć na bezpłatne leczenie w szpitalu.

Kolejne zmiany w zasadach opłacania składek przez przedsiębiorców zaproponowała w piątek Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii. Projekt obniżający składki dla firm o przychodach z działalności nieprzekraczających 30-krotności minimalnego wynagrodzenia rocznie (obecnie 3150 zł) stanowi realizację obietnic zaprezentowanych na konwencji PiS trzy tygodnie temu. Jak się okazuje, jedna z głównych reform będzie miała dość ograniczone znaczenie. Ulgi w składkach będą przysługiwały tym przedsiębiorcom tylko przez 36 miesięcy w ciągu kolejnych sześciu lat. Z płacenia niższych składek skorzysta tylko około 170 tys. najmniejszych firm. Zdaniem resortu obniżenie należności na ubezpieczenia społeczne zachęci wiele osób do zalegalizowania niezarejestrowanej dotychczas działalności.

Trudne wyliczenia

Nowe przepisy, które mają wejść w życie od 1 stycznia 2019 r., przewidują też bardzo skomplikowany system liczenia składek płaconych przez takich przedsiębiorców. Do obliczenia ich wysokości będzie brany ich przeciętny przychód z poprzedniego roku pomnożony przez specjalny wskaźnik podawany przez ZUS pod koniec każdego roku. Z wykorzystaniem tych elementów każdy przedsiębiorca będzie ustalał indywidualną podstawę do obliczenia obniżonych składek ZUS. Obniżka nie będzie jednak dotyczyła składki na ubezpieczenie zdrowotne i każdy przedsiębiorca uprawniony do zniżki składek ZUS, nadal będzie płacić ponad 320 zł miesięcznie na NFZ.

– Te „ulgi" dla przedsiębiorców powodują obniżenie składek na ubezpieczenia społeczne, od których zależy wysokość przyszłych świadczeń, bez obniżenia składki na ubezpieczenie zdrowotne – zauważa dr Tomasz Lasocki z Katedry Ubezpieczeń na Uniwersytecie Warszawskim. – Obniżka składek z działalności wzmocni także presję na przenoszenie osób o niskich przychodach z etatu na działalność gospodarczą.

podstawa prawna: Ustawa z 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców DzU z 2018 r. poz. 646

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: m.rzemek@rp.pl

Opinia

Andrzej Radzisław, radca prawny, współpracuje z kancelarią LexConsulting.pl

Obecne przepisy są skonstruowane w dość prosty sposób. Przedsiębiorcy mogą płacić składki w preferencyjnej wysokości przez pierwsze dwa lata od założenia firmy i w podstawowej wysokości po upływie tego okresu. Po zmianach, gdy obowiązek zapłaty składek będzie zależny od wysokości przychodu, przedsiębiorcy będą mogli w ogóle nie płacić żadnych składek, przez pierwsze pół roku płacić tylko składkę zdrowotną, przez pierwsze dwa lata płacić składki preferencyjne na starych zasadach i przez następne trzy lata składkę zależną od przychodu osiągniętego w poprzednim roku. Tworzy to dość skomplikowany system, w którym przekroczenie limitu przychodów o złotówkę zrodzi dotkliwy obowiązek dopłaty składek ZUS do podstawowej wysokości.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL