fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

ZUS

Zasiłek chorobowy: niedbalstwo pozbawi odszkodowania

123RF
Wina poszkodowanego w spowodowaniu wypadku nie odbiera mu prawa do świadczeń z tego tytułu, jeśli do zdarzenia przyczyniły się okoliczności dodatkowe. Nie są to jednak warunki atmosferyczne, których był on świadomy, ale zignorował zagrożenie.

- Mam zakład dekarski. ZUS odmówił mi wypłaty zasiłku chorobowego za okres od 20 listopada 2016 r. do 30 stycznia br. Wskazał, że upadek z dachu (złamałem nogę i odniosłem rany głowy) wynikł z braku zabezpieczeń i przez rażące niedbalstwo. Uważam, że to była wina śliskiego dachu i pogody. Czy jest szansa na zmianę decyzji ZUS przez sąd po odwołaniu? – pyta czytelnik.

Zgodnie z art. 21 ust. 1 ustawy z 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (tekst jedn. DzU z 2015 r., poz. 1242 ze zm.; dalej: ustawa wypadkowa), świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego nie przysługują, gdy wyłączną przyczyną wypadku było udowodnione naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa. W wyroku z 6 sierpnia 1976 r. (III PRN 19/76) Sąd Najwyższy wskazał, że przez działanie z rażącym niedbalstwem należy rozumieć m.in. sytuacje, w których poszkodowany pracownik zdaje sobie sprawę z grożącego mu niebezpieczeństwa, gdyż zwykle ono występuje w danych okolicznościach faktycznych, tak, że każdy człowiek o przeciętnej przezorności ocenia je jako ewidentne – a mimo to, z naruszeniem przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, naraża się na to niebezpieczeństwo, ignorując następstwa własnego zachowania się.

Wspomniane przepisy dotyczące bezpieczeństwa i higieny pracy (w odniesieniu do prac na wysokościach) zawiera m.in. rozporządzenie ministra pracy i polityki socjalnej z 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (tekst jedn. DzU z 2003 r. nr 169, poz. 1650 ze zm.) i rozporządzenie ministra infrastruktury z 6 lutego 2003 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania robót budowlanych (DzU nr 47, poz. 401). Przykładowo § 7 drugiego z tych rozporządzeń odnosi się do osoby wykonującej roboty na dachu. Podczas prac w pobliżu krawędzi dachu płaskiego lub dachu o nachyleniu do 20 proc., musi ona posiadać odpowiednie zabezpieczenia przed upadkiem z wysokości, o których mowa w § 6. Natomiast gdy dach ma nachylenie powyżej 20 proc., a nie stosuje się rusztowań ochronnych, konieczne jest stosowanie środków ochrony indywidualnej lub innych urządzeń ochronnych.

Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 9 czerwca 2016 r. (III UK 158/16): Przepis ten [red.: art. 21 ust. 1 ustawy wypadkowej] dla pozbawienia ubezpieczonego prawa do świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego (w tym jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy) wymaga zatem, aby wyłączną (jedyną) przyczyną wypadku było zawinione zachowanie ubezpieczonego, polegające na naruszeniu przez niego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia. Prawa do świadczeń nie pozbawia przy tym ustalenie, że winę można przypisać jedynie poszkodowanemu, jeśli równocześnie wystąpiły inne przyczyny szkody w rozumieniu adekwatnego związku przyczynowego.

Należy zatem przyjąć, że tylko w sytuacji, gdy dany wypadek został spowodowany wyłącznie zawinionym działaniem ubezpieczonego, przy braku jakichkolwiek innych jego przyczyn, możliwe jest pozbawienie przedsiębiorcy prawa do zasiłku chorobowego. Co ważne, ciężar udowodnienia tych i innych okoliczności, które mogą mieć znaczenie, w tym winy bądź rażącego niedbalstwa ubezpieczonego, spoczywa na ZUS.

Z podanego stanu faktycznego wynika, że ubezpieczony prowadzący działalność gospodarczą w zakresie usług dekarskich, uległ wypadkowi podczas wykonywania prac na dachu, upadając, przez co doznał poważnych urazów ciała. Istotne jest, że nie miał żadnych zabezpieczeń przeciwko upadkowi, np. lin czy uprzęży. W zbliżonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy w Słupsku w wyroku z 29 listopada 2016 r. (VU 105/16) podzielił opinię biegłego specjalisty, który wskazał m.in., że: (....) prowadzenie prac wysokościowych – bowiem za takie należało uznać prowadzenie prac na dachu o wysokości 8 m, było rażącym niedbalstwem w sytuacji zaniechania zabezpieczenia w postaci szelek bezpieczeństwa z linką bezpieczeństwa zamocowaną do bezwładnej masy kotwiczącej. Ostatecznie ww. sąd przyjął, że taka postawa ubezpieczonego świadczy o tym, że przyczyna wypadku leży jedynie po jego stronie, bowiem pracował on bez należytego zabezpieczenia przed upadkiem z wysokości. Ponadto zwrócił uwagę, że okolicznością obciążającą jest również zawodowy charakter czynności wykonywanych przez ubezpieczonego. Z kolei w kontekście trudnych warunków pogodowych i ww. postawy ubezpieczonego sąd zaakcentował, że: „on to bowiem swoim zachowaniem zaakceptował te warunki jako wystarczające do prowadzenia takich prac, będąc jednocześnie specjalistą prowadzącym w tym zakresie działalność gospodarczą, mając świadomość panującego mrozu i oblodzenia dachu". Sąd podkreślił również, że zaniechania świadczyły o naruszeniu opisanych wyżej rozporządzeń.

Korelacja ww. norm prawnych i orzecznictwa sądowego prowadzi do wniosku, że zaniechania przedsiębiorcy były jedyną przyczyną wypadku, podczas którego doznał urazów. W konsekwencji, mając na względzie art. 21 ust. 1 ustawy wypadkowej wydaje się, że decyzja ZUS odmawiająca zasiłku chorobowego była prawnie uzasadniona.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA