fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

ZUS

Obniżenie wieku emerytalnego może wyeliminować z rynku pracy setki tysięcy osób

123RF
Z prognoz ZUS wynika, że obniżenie wieku emerytalnego może wyeliminować z rynku pracy setki tysięcy osób.

Prognozy ZUS dotyczące skutków obniżenia wieku emerytalnego przewidują, że sam powrót do wieku 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn oznacza, że w przyszłym roku prawo do wcześniejszego niż obecnie odejścia z pracy zyska około 250 tys. osób.

Cztery razy więcej osób z uprawnieniami

To dużo, biorąc pod uwagę, że w ostatnich latach średnio rocznie na emeryturę odchodziło około 180–220 tys. osób rocznie.

Konsekwencje takiej zmiany to jednak nic w porównaniu ze skutkami wprowadzenia emerytury wyłącznie za staż pracy. NSZZ „Solidarność" broni tego rozwiązania, gdyż ma ono pomóc w rezygnowaniu z zatrudnienia osobom, które nie są już w stanie dłużej pracować.

Z wyliczeń ZUS wynika, że nowe wcześniejsze emerytury już w przyszłym roku mogłoby zyskać nawet 390 tys. osób. Zdaniem związkowców przed powszechnym odchodzeniem na te emerytury miałaby powstrzymywać pracowników wizja niskiej emerytury. Z drugiej jednak strony po wprowadzeniu prawa do emerytury tylko za staż pracownicy stracą ochronę w wieku przedemerytalnym. Będą mogli zostać więc zwolnieni przy najbliższej nadarzającej się okazji. Chcąc nie chcąc, będą musieli od razu skorzystać z tych świadczeń. A te mogą być przez to bardzo niskie.

W najbardziej pesymistycznym wariancie, sumując dwie grupy nowych emerytów z liczbą osób, która i tak odeszłaby na emeryturę po ukończeniu dotychczasowego wieku emerytalnego (w zeszłym roku było to 220 tys.), w przyszłym roku z rynku pracy może odejść nawet 860 tys. osób, czyli co 20. obecnie pracująca. Oznaczałoby to, że w przyszłym roku na garnuszek ZUS przejdzie prawie cztery razy więcej emerytów, niż to miało miejsce w poprzednich latach.

Zaskakujące dane

Za obniżeniem wieku emerytalnego przemawiają najnowsze prognozy GUS. Wynika z nich, że w ostatnim czasie o dwa miesiące skróciło się dalsze trwanie życia przeciętnego Polaka w wieku emerytalnym.

– To chwilowe odwrócenie trendu z ostatnich lat, gdy co roku przeciętna długość życia Polaków wydłuża się o kolejne miesiące. Nie przywiązywałbym do tego większej wagi. Obawiam się, że obniżenie wieku odbije się na wysokości świadczeń osób, które na emerytury będą przechodziły dopiero za kilkanaście lat – uważa dr Tomasz Lasocki z Uniwersytetu Warszawskiego.

W ich przypadku skumulują się bowiem dwa niekorzystne zjawiska. Przede wszystkim obniżenie wieku emerytalnego oznacza niższe świadczenia dla osób, które z nich skorzystają. Po drugie, a to będzie miało duży wpływ na przyszłe emerytury, powszechne w ostatnich latach nadużywanie kontraktów cywilnoprawnych i samozatrudnienia tylko po to, by zaoszczędzić na składkach ZUS. Bez tych składek na koncie emerytalnym świadczenia z ZUS będą po prostu niższe.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA