fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

ZUS

ZUS ustali tytuł do ubezpieczeń, mimo przedawnienia składek

Fotolia.com
Należy odróżnić obowiązek odprowadzenia składek od obowiązku podlegania ubezpieczeniom społecznym. Przedawnienie składek nie wpływa na możliwość ustalenia przez ZUS obowiązku podlegania ubezpieczeniom społecznym.

Takie konkluzje wynikają z wyroku Sądu Najwyższego z 14 lutego 2017 r. (II UK 708/15).

W stanie faktycznym, w którym zapadło orzeczenie Sądu Najwyższego, Zakład Ubezpieczeń Społecznych wydał decyzję o podleganiu ubezpieczeniom społecznym przez osobę zatrudnioną na umowę o dzieło, której przedmiotem było przygotowywanie i realizowanie wykładów, konserwatoriów oraz konsultacji (działalność wykładowcy). W ocenie ZUS taka umowa powinna być zakwalifikowana jako umowa zlecenia oraz stanowić tytuł do ubezpieczenia emerytalnego i rentowych.

Argumentację ZUS poparł sąd okręgowy, w którego ocenie umowa zawarta między stronami miała charakter umowy starannego działania. Czynności były powtarzalne i prowadzone wedle wyznaczonego trybu. W konsekwencji zdaniem sądu okręgowego strony łączyła umowa o świadczenie usług, do której zastosowanie mają przepisy o zleceniu, nie zaś umowa o dzieło.

W kwestii kwalifikacji prawnej umowy podobne zdanie wyraził także sąd apelacyjny. Zwrócił jednak uwagę na kwestię przedawnienia składek na ubezpieczenia społeczne. W przedmiotowej sprawie w ocenie sądu apelacyjnego obowiązywał jeszcze 10-letni okres przedawnienia, który jednak upłynął przed doręczeniem protokołu pokontrolnego. W konsekwencji sąd apelacyjny zmienił wyrok, ustalając brak podlegania ubezpieczeniom społecznym przez wykładowcę w okresie oznaczonym decyzją ZUS.

Takiego stanowiska nie poparł jednak Sąd Najwyższy. Zwrócił uwagę, że przedawnienie składek ma tylko ten skutek, iż pociąga za sobą wygaśnięcie zobowiązania składkowego. Należy jednak odróżnić obowiązek podlegania ubezpieczeniom społecznym od obowiązku opłacania składek. W ocenie Sądu Najwyższego upływ terminu przedawnienia składek nie stanowi ani normatywnej, ani faktycznej przeszkody stwierdzenia przez organ rentowy, że konkretna osoba fizyczna w przeszłości podlegała ubezpieczeniom społecznym w okresach, za które nie odprowadzono za nią należnych składek. SN zwrócił przy tym uwagę, iż rozdzielenie obowiązku podlegania ubezpieczeniom oraz obowiązku składkowego nie jest niespotykaną sytuacją w systemie ubezpieczeń społecznych.

Konkludując swoje rozważania, SN zauważył, iż przedawnienie odnosi się do obowiązku składkowego, ale nie oznacza ono przedawnienia obowiązku podlegania ubezpieczeniom. Z tego względu nie powinna budzić wątpliwości dopuszczalność wydania decyzji stwierdzającej istnienie obowiązku podlegania ubezpieczeniom społecznym, nawet w odległej przeszłości, także po upływie terminu przedawnienia składek.

Komentarz eksperta

Adrian Prusik, radca prawny w Kancelarii Prawa Pracy Wojewódka i Wspólnicy sp.k.

Z perspektywy praktyki warto zwrócić uwagę na dwie istotne kwestie. Po pierwsze zawarcie przez strony umowy o dzieło (jako korzystniejszej od zlecenia z perspektywy obowiązków składkowych na gruncie ubezpieczeń społecznych) nie oznacza, iż nie dochodzi do powstania obowiązkowego tytułu ubezpieczenia emerytalnego i rentowych. ZUS nie będzie się kierował tylko wolą stron stosunku umownego, ale dokona również jego kwalifikacji prawnej, biorąc pod uwagę przedmiot umowy, sposób jej wykonywania czy też charakter. Różnica między umową o dzieło a umową zlecenia (lub o świadczenie usług) to różnica między umową rezultatu a starannego działania. Co do zasady przedmiotem umowy o dzieło jest indywidualnie oznaczony wytwór (efekt). Wykonanie dzieła powinno przybierać najczęściej postać wytworzenia rzeczy czy też dokonania zmiany w rzeczy, ale też nie musi mieć ono materialnego wymiaru. Odróżnia to dzieło od umowy zlecenia, gdzie przedmiotem jest sama usługa polegająca na wykonywaniu określonych – często powtarzalnych – czynności (por. wyrok Sądu Najwyższego z 21 lipca 2016 r., I UK 313/15). Rezultatem, co do którego umawiają się strony umowy, nie może być jednak sama czynność. W tym względzie realizowanie usług edukacyjnych co do zasady jest realizowane w ramach umów zlecenia, czy też precyzyjniej – umów o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z 4 lipca 2013 r., II UK 402/12).

Drugim istotnym zagadnieniem jest możliwość wydania przez ZUS decyzji o podleganiu obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym także w sytuacji, gdy dotyczy to okresów, co do których przedawnieniu uległ obowiązek składkowy. W tym zakresie wyrok jest utrwaleniem stanowiska Sądu Najwyższego zawartego w wyroku z 9 czerwca 2016 r. (III UZP 8/16), do którego zresztą odwołuje się skład orzekający w omawianej sprawie. Stanowisko to należy uznać za słuszne, chociaż może ono wywoływać negatywne konsekwencje dla całego systemu ubezpieczeń w przyszłości wobec obarczenia ZUS nieograniczonym w czasie ryzykiem konieczności wypłaty świadczeń z uwzględnieniem okresów, za które nie zostały odprowadzone składki.

Argumentacja Sądu Najwyższego ma jednak silne uzasadnienie na gruncie systemu ubezpieczeń społecznych. Podleganie ubezpieczeniom społecznym następuje z mocy prawa. Zaniedbanie przez płatnika składek swoich obowiązków nie stanowi przeszkody dla zaistnienia tytułu ubezpieczenia. Warto również zwrócić uwagę na fakt, iż ustalenie okresów podlegania ubezpieczeniom społecznym jest istotne chociażby z perspektywy ustalenia w przyszłości wysokości emerytury. W przypadku ubezpieczonych niebędących płatnikami ewidencjonowane są składki należne (art. 40 ust. 1 pkt 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych), co oznacza, że zewidencjonowaniu powinny podlegać także należne składki nieopłacone.

Wyjątek stanowi sytuacja współdziałania ubezpieczonego z płatnikiem w celu uniknięcia obowiązku opłacania składek (art. 40 ust. 8 tej ustawy). Jednak w praktyce wykazanie takiego współdziałania jest możliwe jedynie w skrajnych przypadkach.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA