fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

ZUS

Sąd kończy z wyłudzaniem wysokich zasiłków z ZUS na firmę

AdobeStock
ZUS obetnie składki płacone przez samozatrudnionego, jeśli uzna, że to efekt manipulacji.

Zanim rząd zrealizuje swoje plany dotyczące weryfikacji samozatrudnionych tzw. testem przedsiębiorcy, może się okazać, że ZUS już teraz wyłapie osoby nadużywające działalności gospodarczej do uzyskiwania wysokich świadczeń z ubezpieczeń społecznych. Orzeczenia Sądu Najwyższego mogą mieć znaczenie dla ponad miliona osób prowadzących obecnie jednoosobowo działalność gospodarczą i niezatrudniających żadnych pracowników.

Duże zmiany

Niezwykle potężne narzędzia wręczył ZUS ostatnio Sąd Najwyższy. W trzech kolejnych wyrokach sędziowie uznali, że ZUS ma pełne prawo kwestionować wysokość składek płaconych przez samozatrudnionego, szczególnie wtedy, gdy w krótkim czasie po założeniu działalności okazuje się, że świeżo upieczona bizneswoman jest w ciąży i zgłasza się do ZUS po wypłatę wysokiego zasiłku. Najpierw chorobowego na zagrożoną ciążę, a potem macierzyńskiego przez 12 miesięcy po porodzie.

– Trudno powiedzieć, czy rozstrzygnięcia te wytyczą nową linię orzeczniczą sądów. Niewątpliwie świadczą o tym, że SN dostrzega problem nadużyć, do jakich doprowadza brak pełnej kontroli tytułu ubezpieczenia społecznego wynikającego z podjęcia działalności gospodarczej, w tym brak korygowania zawyżonych podstaw wymiaru składek zmierzających wprost do uzyskania nienależnie zawyżonych świadczeń z ubezpieczenia chorobowego – mówi Anna Cicherska, radca prawny z Departamentu Legislacyjno-Prawnego Centrali ZUS w Warszawie. – Swoboda prowadzenia działalności gospodarczej jest niekwestionowanym uprawnieniem przedsiębiorców, jednak nie może ona prowadzić do nadużyć w sferze prawa ubezpieczeń społecznych, a z takim mamy do czynienia, gdy głównym celem podjęcia działalności gospodarczej jest ubezpieczenie społeczne i zapewnienie, nawet przez wiele lat, stałego dochodu w postaci wysokich świadczeń ubezpieczeniowych kosztem pozostałych uczestników systemu.

Sędziowie SN uznali, że „manipulacyjne zawyżenie podstawy wymiaru oczekiwanych świadczeń z ubezpieczenia społecznego może być uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego lub zmierzające do obejścia prawa ubezpieczeń społecznych". Sąd Najwyższy zmienił w ten sposób określoną ponad osiem lat temu interpretację przepisów ubezpieczeniowych (uchwała z 21 kwietnia 2010 r., II UZP 1/10), w myśl której ustalanie przez przedsiębiorcę wysokości płaconych przez niego składek nie mogło być w żaden sposób kwestionowane przez ZUS.

Problemy przy wypłacie

Zmiana podejścia SN to skutek konsekwentnego stanowiska ZUS, który w ostatnich latach odmawiał wypłaty wysokiego zasiłku w każdej sprawie, w której o jego wypłatę starała się kobieta, która działalność gospodarczą założyła tuż przed porodem. Wydawało się jednak, że problem został załatwiony na początku 2017 r., gdy w życie weszły nowe przepisy ograniczające możliwość wyłudzenia zasiłku macierzyńskiego. Po zmianach nie wystarczy już zapłata jednej wysokiej składki, by otrzymać nawet 6–7 tys. zł miesięcznego zasiłku macierzyńskiego. Podwyższone składki (w wysokości około 3,5 tys. zł miesięcznie) trzeba opłacać przez 12 miesięcy. Cały proceder przestał się więc po prostu opłacać. Pytanie, jak ZUS wykorzysta nowe możliwości.

– ZUS nabiera wątpliwości co do wysokości płaconych przez przedsiębiorców składek dopiero w momencie wypłaty im świadczenia, nigdy wcześniej – zauważa Andrzej Radzisław, radca prawny, ekspert w zakresie ubezpieczeń społecznych. – Uważam, że przedsiębiorcy powinni mieć możliwość samodzielnego określania płaconych składek i ZUS nie powinien mieć prawa kwestionowania tej decyzji. Kierując się zasadami współżycia społecznego w tym zakresie, można bowiem dojść do wniosku, że jeśli przedsiębiorca przez trzy miesiące nie zarobił ani złotówki, to może wystąpić do ZUS o zwolnienie z obowiązku zapłaty składek.

Sygnatury akt: I UK 208/17, II UK 301/17, II UK 302/17

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA