fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

ZUS

Były prezes bez sankcji za utrudnianie kontroli

Fotorzepa, Robert Gardziński
Reprezentant spółki, który udaremnia ZUS przeprowadzenie postępowania, naraża się na wysoką grzywnę. Nie dotyczy to jednak osoby, która w dacie wyznaczonej kontroli nie pełni już funkcji, nawet jeśli nie została jeszcze wykreślona z KRS.

- Będę miał sprawę karną w sądzie po zgłoszeniu sprawy przez ZUS jako wykroczenie. Rzekomo udaremniłem czynności kontrolne. Faktycznie jednak w dniu kontroli nie byłem już prezesem zarządu sp. z o.o. Odwołano mnie wcześniej; mam na to dokument. Potem byłem tylko wpisany formalnie w KRS przez spółkę, i to wbrew mojej woli. Czy w takiej sytuacji mogę uniknąć kary? – pyta czytelnik.

W tej sytuacji kluczowe jest ustalenie m.in., czy w dacie kontroli przeprowadzonej przez ZUS czytelnik faktycznie nie pełnił już funkcji członka zarządu spółki z o.o. W tym celu sąd zapewne przeprowadzi stosowne postępowanie dowodowe, w szczególności dowód z dokumentu (odwołującego z ww. funkcji) i z przesłuchania stron. Istotny może być również brak świadomości czytelnika, że nadal jest wpisany w Krajowym Rejestrze Sądowym (nie zgłoszono wykreślenia), mimo że został odwołany.

5000 złotych grzywny

Zgodnie z art. 98 ust. 1 pkt 3 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. DzU z 2016 r., poz. 963 ze zm.; dalej: ustawa systemowa), kto jako płatnik składek albo osoba obowiązana do działania w imieniu płatnika udaremnia lub utrudnia przeprowadzenie kontroli, podlega karze grzywny do 5000 złotych. Oznacza to, że co do zasady to na czytelniku – jako prezesie zarządu spółki – normalnie spoczywałby obowiązek reprezentacji spółki w trakcie czynności kontrolnych. Za udaremnienie kontroli w tej spółce mogła być rozważana ewentualna odpowiedzialność właśnie prezesa zarządu.

Na dzień planowanej kontroli czytelnik był wpisany w KRS jako prezes zarządu spółki. W toku postępowania sądowego powinien więc wykazać, że w tym czasie faktycznie nie pełnił już tej funkcji, a co za tym idzie – nie był zobowiązany do umożliwienia przeprowadzenia czynności kontrolnych w spółce.

Znaczenie deklaratywne

Istotne jest, że wpis w Krajowym Rejestrze Sądowym ma tzw. charakter deklaratywny. Takie stanowisko ma potwierdzenie m.in. w orzecznictwie sądowym. Przykładowo, w wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy Mokotowa z 26 stycznia 2016 r. (XVI C 1921/15) zaakcentowano, że: (...) wpis członków zarządu w Krajowym Rejestrze Sądowym ma deklaratywny charakter (..). Z kolei w wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku z 30 grudnia 2013 r. (IX GC 116/11) podkreślono, że: (...) wpis w Krajowym Rejestrze Sądowym w tym zakresie miał tylko znaczenie deklaratywne i nie przesądzał tego, czy dana osoba była w tym czasie członkiem zarządu (...).

Jak wynika z wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 23 grudnia 2014 r. (I ACa 1403/14), w przypadku udowodnienia w procesie sądowym faktu wygaśnięcia mandatu członka zarządu, ustaje domniemanie prawdziwości związane z wpisem do rejestru sądowego oraz domniemanie prawdziwości związane z odpisem z KRS, jako dokumentem urzędowym.

Warto też odnieść się do stanowiska zaprezentowanego w wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy – Śródmieścia z 18 sierpnia 2015 r. (XI W 4364/14). W tym orzeczeniu, zapadłym w zbliżonym stanie faktycznym, sąd wskazał: mając na względzie charakter wpisu w Krajowym Rejestrze Sądowym, dla możliwości przypisania prezesowi zarządu odpowiedzialności represyjnej za wykroczenie z art. 98 ust. 1 pkt 3 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, istotnym jest, aby faktycznie pełnił on funkcję prezesa zarządu w spółce.

To zaniechanie spółki

Jeśli więc czytelnik był formalnie wpisany w KRS jako prezes zarządu, ale w rzeczywistości nie pełnił tej funkcji (był przy tym skutecznie odwołany), brak jest uzasadnionych podstaw prawnych do przypisania mu winy za wykroczenie wynikające z art. 98 ust. 1 pkt 3 ustawy systemowej. Warto też dodać, że w ostatnim z przywołanych orzeczeń sąd doszedł do wniosku, że obwiniony (taki status wynika z udziału w postępowaniu karnym) nie może odpowiadać karnie za to, że spółka poza jego świadomością nie dokonała stosownych zmian w KRS. W podobnej sytuacji jest czytelnik.

Prawdopodobnie brak jest podstaw prawnych do przypisania winy czytelnikowi za wykroczenie z art. 98 ust. 1 pkt 3 ustawy systemowej. Wynika to przede wszystkim z faktu, że w dacie planowanej kontroli ZUS nie pełnił on faktycznie funkcji prezesa zarządu, czyli nie był osobą upoważnioną do reprezentowania spółki z o.o. Podane okoliczności pozwalają przyjąć stanowisko, że sąd będzie miał podstawę do wydania orzeczenia uniewinniającego go od zarzucanego mu czynu.

- Marcin Nagórek, radca prawny

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA