fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

ZUS

Wzrosną składki na ubezpieczenie społeczne dla osób prowadzących działalność gospodarczą

Adobe Stock
W zależności od decyzji rządu przelewy do ZUS wzrosną o 142 lub 278 zł.

Ponad dwa miliony osób prowadzących działalność gospodarczą czeka w przyszłym roku najwyższa od lat podwyżka składek na ubezpieczenia społeczne. Do tego trzeba doliczyć składkę na ubezpieczenie zdrowotne liczoną od dochodu mikroprzedsiębiorcy, której nie będzie już można odliczyć, jak było dotychczas. Wszystko wskazuje, że jeśli ich dochody przekroczą 4518 zł miesięcznie, zapłacą po zmianach więcej niż w tym roku.

Najwięcej od 1999 r.

Z wyliczeń Łukasza Kozłowskiego, głównego ekonomisty Federacji Przedsiębiorców Polskich, wynika, że nawet bez zmian zaproponowanych przez rząd premiera Mateusza Morawieckiego w Polskim Ładzie składki wzrosłyby do rekordowych 1600,33 zł miesięcznie. Te wyliczenia to jak na razie prognoza, bo dokładną wysokość składki zdrowotnej poznamy dopiero w styczniu 2022 r. Opierając się na prognozie przeciętnego wynagrodzenia ogłoszonego przez rząd na potrzeby budżetu na 2022 r., można założyć, że składka zdrowotna wzrośnie z obecnych 381,81 zł do 406,63 zł miesięcznie.

Czytaj też:

Składka zdrowotna w górę. Rząd chce uzasadnić podwyżkę walką z koronawirusem

– Oznaczałoby to wzrost składek z działalności o 9,8 proc., czyli 142,84 zł w porównaniu z bieżącym rokiem – komentuje Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich. – W ujęciu kwotowym byłby to największy wzrost składki od czasu reformy systemu ubezpieczeń społecznych z 1999 r., zaś w ujęciu procentowym składki wzrosłyby najwięcej od 2013 r.

Polski Ład powiększy opłaty

Zmiana poziomu składek wynikająca z opublikowanych założeń budżetu państwa nakłada się jednak również na zapowiadane zmiany w systemie ubezpieczeń zdrowotnych, zapowiedziane w Polskim Ładzie. Przedsiębiorcy będący podatnikami ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych (PIT-28) mogą się spodziewać, że podstawa wymiaru składki będzie wynosiła 100 proc. przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w IV kwartale poprzedniego roku, zamiast obecnych 75 proc. Przełożyłoby się to, wraz ze spodziewanym wzrostem tego wynagrodzenia, na wzrost składki zdrowotnej do 542,18 zł. Składka ta nie byłaby również odliczana w żadnej części od PIT. Sumarycznie przełożyłoby się to na wzrost wszystkich składek do poziomu 1735,88 zł, co oznaczałoby ich wzrost o 19,1 proc.

Trzeba jednak pamiętać, że te wyliczenia dotyczą niewielkiej części mikroprzedsiębiorców, którzy zapłacą zryczałtowaną składkę zdrowotną pod warunkiem opodatkowania ryczałtem.

– Co do zasady ryczałt jest korzystny dla przedsiębiorców, którzy mają stosunkowo niskie koszty oraz stale uzyskują dochód. Trzeba bowiem pamiętać, że ryczałt płacony jest od uzyskanych przychodów, także gdy w danym miesiącu przedsiębiorca miał większe wydatki niż wpływy –tłumaczy Konrad Piłat, doradca podatkowy w KNDP. – W wielu przypadkach wybór ryczałtu nie jest opłacalny. Większość podatników woli zapłacić 19 proc. podatku od dochodu niż 15 proc. od obrotu (także za miesiące, w których dopłacili do biznesu).

Dostaną po kieszeni

– W przypadku nawet trzech czwartych prowadzących działalność gospodarczą, którzy rozliczają PIT według skali podatkowej lub 19-proc. stawki liniowej, składka zdrowotna ma się zmieniać wraz z poziomem dochodu – zauważa Kozłowski. – Przedsiębiorcy, którzy wykażą miesięczny dochód (po odliczeniu zapłaconych składek na ubezpieczenie społeczne) wyższy niż około 4518 zł, zapłacą wyższą składkę zdrowotną, niż płacili do tej pory i nie będą mogli jej odliczać od podatku.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA