fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wywiady

Jacek Majchrowski: To sektor prywatny rozwinie miasta

materiały prasowe
Samorząd przestaje być już głównym inwestorem na swoim terenie – mówi prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.

Rz: Był już Smogathon i KrakHack, teraz szykowany jest HackYeah, największy hackathon w Europie. Skąd pomysł Krakowa na wykorzystanie innowacyjnych pomysłów obywateli?

Jacek Majchrowski: To naturalne, że strategiczne działania miejskie trzeba realizować z udziałem mieszkańców. Ich potencjał, energia, pomysły – wszystko to daje samorządowi napęd i wytycza kierunek rozwoju Krakowa. Jeżeli dialog z mieszkańcami ubierzemy w innowacyjne, nieograne formuły, to zachęcimy mieszkańców do uczestnictwa. Wysoka frekwencja potrafi wywołać taką burzę mózgów, o jaką nam chodzi.

Dzięki młodym ludziom i ich świeżemu spojrzeniu możemy ulepszyć miasto. Trzeba powiedzieć, że KrakHack nas ośmielił. Wzięło w  nim udział ponad 100 kreatywnych, młodych osób, a projekty, które zostały wyróżnione, znalazły się w planach do realizacji na najbliższe lata. Nagrodzone projekty dotyczyły bardzo różnych dziedzin życia – od usprawnienia pracy urzędu i sprawienia, by mieszkańcy szybciej odszukiwali potrzebne informacje poprzez wykorzystanie potencjału studni artezyjskich, dzięki którym przestrzeń miejska zyska nowe funkcje rekreacyjne, zdrowotne i edukacyjne, aż do projektu, który ma na celu poprawienie humoru użytkownikom komunikacji miejskiej.

Czy planujecie kolejne przedsięwzięcia tego typu?

Zarówno KrakHack, jak i realizowany wcześniej projekt „Kraków dla Pokoleń", gdzie zaprosiliśmy mieszkańców do dyskusji o wizji rozwoju miasta dla przyszłych pokoleń, a więc w perspektywie sięgającej dalej niż przygotowywana strategia, doskonale się sprawdziły. Będziemy więc korzystać nadal z tej formuły, dyskutując o konkretnych dziedzinach życia w Krakowie. Ale hackathony sprawdzają się nie tylko, jeżeli chodzi o dotarcie do ludzi młodych. Podobny dialog prowadzimy także z seniorami w ramach Krakowskiej Rady Seniorów.

Jakiego rodzaju innowacyjne projekty obywatelskie udało się już miastu wdrożyć?

Zwycięskie projekty KrakHacku nie zostaną na papierze, tylko będą wprowadzone w życie, co wymaga oczywiście czasu i przygotowań. Regularnie realizujemy projekty zgłaszane przez mieszkańców w ramach budżetu obywatelskiego. Nie zawsze są one może innowacyjne, w rozumieniu zastosowania nowych technologii czy oryginalnych rozwiązań, ale z pewnością poprawiają komfort życia w okolicy zamieszkania pomysłodawców. Z doświadczenia widzimy, że zdecydowaną przewagę mają pomysły „zazieleniania" miasta i tworzenia miejsc rekreacji i wypoczynku.

A co z finansowaniem strategii rozwoju metropolii?

To temat powracający od lat. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, jak wielkie znaczenie ma dla polskich samorządów wsparcie finansowe płynące z Unii Europejskiej. Jako samorządowcy zawsze przypominamy, że rozwój Polski odbywa się przez samorządy, które nie marnują ani złotówki, zaciągają kredyty na wkłady własne, by maksymalnie wykorzystać pieniądze unijne. Warto zauważyć, że o ile długi samorządów są zaciągane na inwestycje, to długi rządu – na wydatki bieżące. Podczas konferencji dyskutowaliśmy o tym jak utrzymać dynamikę rozwoju, gdy środki z UE po 2020 r. najprawdopodobniej zostaną mocno ograniczone.

Co czeka polskie miasta, gdy przestaną płynąć pieniądze z Unii?

Będzie to pewnego rodzaju „sprawdzam". Przekonamy się, czy stworzone przez nas mechanizmy są już dostatecznie dojrzałe. Przecież miarą sukcesu kraju powinno być ostatecznie uniezależnienie się od wsparcia zewnętrznego. Myślę, że to będzie też czas, by bardzo głęboko zreformować finanse samorządów, zwiększając ich dochody własne. I ostatnia sprawa – musimy sobie zdawać sprawę, że samorząd przestaje już być głównym inwestorem na swoim terenie. Zmieni się rola administracji, która będzie występować w roli koordynatora pewnych działań, natomiast miasta będą rozwijać się poprzez sektor prywatny.

Czy w tym kontekście potrzebna jest krajowa polityka metropolitalna?

Spójrzmy na to, co już funkcjonuje w tej chwili, choćby na przykładzie Krakowa – miasta, przyciągającego inwestorów, tworzącego miejsca pracy, ośrodka akademickiego. Okoliczne gminy stają się w dużej mierze sypialniami Krakowa, z których codziennie mieszkańcy dojeżdżają do szkół, pracy, na zakupy. To naturalne, że wspólnie z wójtami musimy rozwiązywać najtrudniejsze problemy – przede wszystkim transportowe, ale też widzimy coraz większą potrzebę uzgadniania spraw z zakresu planowania przestrzennego, nie mówiąc o wspólnej walce o poprawę jakości powietrza. To pokazuje, że już czas, by te wspólne problemy dużych miast i sąsiadujących z nimi gmin zauważyć z poziomu Warszawy. Mieszkańcy nie chcą „wchłonięcia" sąsiadów. Chcą pozostawienia obecnych granic administracyjnych. Potrzebujemy więc dwóch rzeczy – prawnej możliwości samoorganizowania się i ustalenia specjalnego wsparcia dla metropolii, jeżeli chodzi o finanse. W przypadku metropolii mamy do czynienia z inwestycjami, których samorząd samodzielnie często nie jest w stanie ponieść.

CV

Jacek Majchrowski jest prezydentem Krakowa od 2002 r. W 2014 r. został wybrany na czwartą kadencję, która upływa w przyszłym roku. Z wykształcenia jest prawnikiem. Profesor zwyczajny Uniwersytetu Jagiellońskiego, profesor nauk prawnych, historyk doktryn politycznych. Były członek Trybunału Stanu. W latach 1996–1997 wojewoda krakowski.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA