fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory we Francji

Jerzy Haszczyński: Macron najmniej prorosyjski

rp.pl
- Cała trójka kandydatów, poza Emmanuelem Macronem, swoją miłość Putinowi już wyrażała - mówił w programie #RZECZOPOLITYCE Jerzy Haszczyński, szef działu zagranicznego "Rzeczpospolitej".

Początek rozmowy dotyczył tego, że światowi przywódcy, na czele z Donaldem Trumpem, prezydentem Stanów Zjednoczonych, nie zabierali głosu w sprawie wyborów we Francji. - Myślę, że prawie wszyscy zachodni politycy wiedzieli co się dzieje we Francji i trzymali kciuki za Emmanuela Macrona - mówił Haszczyński. 

Jego zdaniem z perspektywy Unii Europejskiej, wygodniejszym prezydentem Francji będzie Macron. Pomijając Marine Le Pen, to nawet z Francois Fillonem osiąganie kompromisów byłoby trudne. - On jest znacznie mniej otwarty od Macrona. Realizacje z nim projektów europejskich byłyby znacznie trudniejsze - oceniał Haszczyński. 

Z perspektywy Polski Macron jest najlepszym prezydentem, gdyż nie jest zapatrzony w prezydenta Rosji. - Cała trójka kandydatów, poza Macronem, swoją miłość Putinowi już wyrażała - zauważył szef działu zagranicznego "Rzeczpospolitej". 

Zdaniem gościa w przypadku wygranej Le Pen, co jest mało realne, kluczowe byłyby wybory do parlamentu. - Jeżeli wygra, co jest mało prawdopodobne, to musi czekać jeszcze na wybory parlamentarne - oceniał Haszczyński. 

Zauważył również, że bez względu na to, kto by wygrał, to trudno jest podejmować takiej osobie decyzje bez brania pod uwagę zdania finansjery. 

Red. Haszczyński mówił, że Unia Europejska trzyma się na iluś nitkach, niektóre już się zerwały, inne się prują, my nie wiemy ile ich dokładnie jest, ale pewnym jest, że wcześniej czy później zerwą się wszystkie. - Połowa Francuzów jest antysystemowych, o czym nie chce się głośno powiedzieć - wskazywał na wyniki I tury wyborów Haszczyński.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA