fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory parlamentarne 2019

Zgorzelski: Nikt z PSL nie jest przeciwko Barbarze Nowackiej

tv.rp.pl
- Zaprzeczam jakoby chodziło o Barbarę Nowacką i Katarzynę Lubnauer. Nikt z PSL z pewnością nie jest przeciwko Barbarze Nowackiej - zapewniał w TVN24 Piotr Zgorzelski z PSL mówiąc o przedłużających się rozmowach o ewentualnym wspólnym starcie w wyborach PO i PSL.

Zgorzelski powtórzył, że PSL proponuje stworzenie dwóch bloków przez opozycję - centrowo-chadeckiego i lewicowego - przed wyborami parlamentarnymi, które odbędą się jesienią.

- Jeden wspólny blok nie stanowi remedium na zwycięstwo z PiS-em. Gdyby tak było, to w najłatwiejszych dla opozycji wyborach do PE powinniśmy wygrać. A myśmy te wybory przegrali - przypomniał polityk PSL.

- Kiedy powstaną dwa bloki na opozycji, wtedy będzie spoistość i spójność ideowa. Rozmowy się toczą, to są dobre rozmowy i myślę, że doprowadzą do właściwego końca. Dwa bloki w wyborach mogą doprowadzić do zwycięstwa - przekonywał Zgorzelski.

Polityk PSL zapewniał jednocześnie kilkukrotnie, że jego partia nikogo nie wypycha z koalicji. Jak dodał chodzi o to, żeby "dać szansę naszym przyjaciołom z lewicy, stworzenia takiego bloku lewicowego, aby wyborca lewicowy nie miał problemu ze znalezieniem swojego kandydata (na listach)". 

Zgorzelski podkreślał, że problemem dla PSL nie jest obecność na listach PO Barbary Nowackiej i jej Inicjatywy Polskiej. Zaznaczył jednak, że jeżeli Barbara Nowacka byłaby w centrowym projekcie PO (do którego mógłby wejść PSL) wówczas "jej środowisko będzie musiało zaimplementować wartości chadeckie).

- Nigdy nikogo nie wypychaliśmy. Nigdy nie padło z naszych ust, że chcemy wyeliminować z koalicji, którą tworzymy, panią Barbarę Nowacką i panią Katarzynę Lubnauer - podsumował Zgorzelski. Dodał, że PSL-owi chodzi o stworzenie "bloku centrowego z PO i samorządowcami".

Z kolei Barbara Nowacka podkreślała, że "jest w niej nadzieja, iż PSL mając dobre doświadczenia z Koalicji Europejskiej i mając na uwadze dobro demokratycznej Polski postanowi dołączyć do Koalicji (Obywatelskiej)".

- Polityka jest po to, aby skutecznie przekonywać do swojego programu. Nie da się tego zrobić, gdy część polityków zamknęła się w swoich gabinetach i negocjują "jedynki" i "dwójki" (na listach wyborczych - red.). Ludzie proszą, aby ta koalicja - jakakolwiek - się zawiązała - przekonywała. Zgorzelski zaprotestował zapewniając, że rozmowy PO-PSL nie dotyczą miejsc na listach wyborczych.

Nowacka zapowiedziała też, że Inicjatywa Polska nie stanie się chadecją.

6 lipca PSL zarekomendował opozycji stworzenie dwóch bloków przed wyborami parlamentarnymi, które odbędą się jesienią. Zgodnie ze słowami prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza jeden blok miałby być "umiarkowanie centrowy", a drugi lewicowy.

- Nie wyobrażam sobie koalicji z ugrupowaniami lewicowymi. Zapraszamy do budowy Koalicji Polskiej, do budowy umiarkowanego centrum - apelował Kosiniak-Kamysz.

Wcześniej politycy PSL deklarowali, że dla ludowców możliwe są tylko dwa scenariusze: albo start w ramach tworzonej przez siebie Koalicji Polskiej, pod szyldem PSL; albo startowanie w bloku z PO, ale bez lewicy. O tym, że inne opcje nie wchodzą w grę mówił m.in. Eugeniusz Kłopotek.

Tymczasem lider PO Grzegorz Schetyna deklaruje, że jest zwolennikiem jak najszerszej koalicji. - Jestem zwolennikiem budowania od 38,5 proc. w górę, bo taki był wynik Koalicji Europejskiej - mówił przed kilkunastoma dniami lider Platformy.

SLD w wewnątrzpartyjnym referendum zdecydowało, że w wyborach parlamentarnych w 2019 roku wystartuje w koalicji. Spośród uczestników referendum 10888 osób opowiedziało się za startem w ramach koalicji, a 2218 głosowało za samodzielnym startem SLD w wyborach.

Pod koniec czerwca Rada Krajowa Wiosny Roberta Biedronia upoważniła lidera tej partii do rozmów na temat ewentualnej koalicji z Koalicją Europejską. Wcześniej Biedroń wielokrotnie deklarował, że jego partia pójdzie do wyborów pod własnym szyldem.

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA